zimnokrwista_bestia
25.12.07, 14:22
Dzisiaj rano przy myciu zębów "przyszła mi refleksja do mózgu"

.
Doszłam do wniosku, że kobietom łatwiej jest na takim rozdrożu życiowym nie popaść w tarapaty. Przypomniało mi się, jak po tym kiedy dowiedziałam się, jak sprawy się mają pierwsze co przyszło mi do głowy, to zachlać się do nie przytomności, ale druga myśl, która w zasadzie pojawiła się zanim, nie skończyła się ta pierwsza, to: "no co ty, przecież dziecko".
Zdumiało mnie, kiedy podczas pierwszego, wejścia na to forum trafiłam, na prawie identyczne stwierdzenie, jednej z kobietek. A chwile po tym, czytałam słowa, po których domyślam się, że nie jeden bywający na tym forum pan przez taki etap, upojenia przechodził.
Mylę się?