I po świętach:-)

26.12.07, 08:06
Święta, święta i po świętach...
Jeszcze dzisiejszy dzionek świąteczny i powrót do rzeczywistoścismile
Jak je spędziliście, czy były lepsze niż te poprzednie czy gorsze?
Ja nadrobiłam zaległości rodzinne i znowu spokój przez jakiś czassmile
Dzisiaj organizuję sobie luzik totalny i biorę się za spalanie
pochłoniętych potraw, ponieważ zaczynam pękać w szwachsmile Dobrze, że
te święta takie krótkie!!!
    • aron95 Re: I po świętach:-) 26.12.07, 11:19
      Swiąt jeszcze nie koniec , kawkę dopijam i na narty
    • kasiar74 Re: I po świętach:-) 26.12.07, 11:23
      slsa no coś Ty!!Jeszcze cały dzień, a przepiękna pogoda jest
      dzisiajsmile
    • olowa Re: I po świętach:-) 26.12.07, 11:46
      nad wyraz spokojne, pierwsze bez meza, tylko z bratem, synkiem...ale ani
      odrobiny smutku...takie inne byly, ale mi sie podobalo smile aspoleczna sie
      zrobilam, zero odpowiadania na zyczenia (hipokryzja "przyjaciol"), zero wracania
      do brzydkiej przeszlosci...moze sie rodzilam na nowo...no stan przedziwny,
      ale...pasi
      • salsa13 Re: I po świętach:-) 26.12.07, 18:44
        i tak trzymajsmile

        ja dzisiaj cały dzień na nartach
        wyjeździłam wszystkie zapasy pokładowe, ojejku ale się cieszę, i
        malutko dzisiaj zjadłamsmile))
        no i to słoneczko przepiękne...
        ech życie jakieś ty fajne!!! tylko ten cholerny sylwester mnie
        dołuje...
    • zonaniezona1 Re: I po świętach:-) 26.12.07, 18:49
      Byłam sobą .. Gotowałam , jadłam, oglądałam telewizję, wyszłam na spacer i
      naprawdę robiłam to co chciałam ...nawet bez wyrzutów sumienia Przeminęło z
      wiatrem po raz dziesiąty obejrzałam ... Jestem zrelaksowana, wypoczęta i
      spokojna... Miły były te święta...
    • pieg00ska Re: I po świętach:-) 26.12.07, 19:36
      Spędzilismy ten czas bardzo fajnie smile Dzieciaki zadowolone, ja
      też smile Była Wigilia z moimi rodzicami, mnóstwo prezentów, dużo
      śmiechu, którego dostarczał nam przede wszystkim mój pocieszny
      jednoroczny synuś. Objadłam się jak mops smile
      Dzisiaj byłam na lodowisku, co oznacza ni mniej ni więcej, jak
      odhaczenie kolejnego spełnionego marzenia. Było bardzo fajnie smile

      Przede mną kilka dni wolnego smile odpocznę i wyśpię się za wszystkie
      czasy.
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie
      pieg00ska
    • salsa13 Re: I po świętach:-) 27.12.07, 07:30
      PRZYZNAJĘ po raz pierwszy w życiu
      spędziłam święta bez TV!!!
      totalnie zero TVsmile
      • aron95 Re: I po świętach:-) 27.12.07, 08:58
        Bez TV normalka , a bez kompa ?
        Dużo czasu przy kompie nie spędzilem ale...
        • salsa13 Re: I po świętach:-) 27.12.07, 09:01
          no trochę jednak spędziłam...
          ale naprawdę tylko troszeczkęsmile
          • aron95 Re: I po świętach:-) 27.12.07, 09:32
            Następnym razem sie poprawimy ..... / prawda?
            Ja natomiast mam święta bez alkoholu ... mały grzaniec na stoku jedynie
            • salsa13 Re: I po świętach:-) 27.12.07, 10:21
              pewnie, że sie poprawimy
              przyszalałeś na stoku?
    • sadaga Re: I po świętach:-) 27.12.07, 09:51
      U mnie tak pięknie nie było, ale to dlatego że to wszystko jeszcze
      świeże (Wigilia była dla mnie najtrudniejsza). Za to myślę sobie ze
      teraz będzie już lepiej, że te święta były takim przełomem. Jestem
      spokojniejsza, w jakimś stopniu pogodzona z tym co zrobił mąż, chyba
      to znaczy ze zaczynam nowy etap w swoim życiu. Już bez myslenia o
      meżu i o mnie jako o nas. Zaczynam patrzeć na siebie jak na singla.
      Cieszę się że w tym początkowym okresie nie narobiłam głupstw, ze
      potrafiłam zachować szacunek do siebie. No i doszłam do wniosku że
      nie mogę popaść w zgorzknienie. Jestem młoda, mam fajne i zdrowe
      dziecko, super przyjaciół i kochających rodziców. czyli baza jest
      super. zaczynam powoli patrzeć z optymizmem w przyszłość. I życzę
      sobie i Wam żeby Nowy Rok był dla nas naprawdę szczęśliwy. Niech sie
      spełnią marzenia... Bo podobno jak się czegoś bardzo chce...
      Pozdrawiam cieplutko
      • salsa13 Re: I po świętach:-) 27.12.07, 10:18
        masz rację
        jak się czegoś bardzo bardzo chce i pragnie, to - to się spełnia
        tego Wszystkim życzę /sobie teżsmile/
    • plujeczka Re: I po świętach:-) 27.12.07, 16:14
      pierwszy raz od wielu lat byłam szczęśliwa, w domu spokój co prawda
      młoda wyjechała na śwęta ale czeka ja sesja trudna i cięzka niech
      odpocznie a ja w tym czasie czytałam ukochane
      ksiazki,czasopisma,spotykałam się z przyjaciółmi-nareszcie mogłam
      robic co chce, nikt nie brzeczał za uszami, nikt nie majstrował co
      sekundę przy pilocie , nie musiałam ogladać filmów abmitnych z
      tyt. " zabili go i uciekł" to tyle a moze aż tyle..
    • marek_gazeta Re: I po świętach:-) 27.12.07, 16:17
      U mnie chłodno i głodno smile

      Święta spędziłem ciężko pracując, ale w sumie robiąc coś, co lubię.
      • tropfe36 Moje były zabawne :-) 27.12.07, 21:20
        Dałam się namówić exowi na wigilię z nim i naszym synem.Było nawet
        sympatycznie,pamiętał o prezencie dla mnie.Potem poszedł do swojej nowej
        rodzinki...I nie było mi smutno..Poszłam z synem na jego pierwszą
        pasterkę..Harcerska pasterka,gitary, kolędy...spokojnie i wzruszająco..
        W Boże Narodzenie ex odwiózł nas do moich rodziców a sam pojechał do
        mieszkających niedaleko swoich..Drugim samochodem jechała neksia z ich małym
        synkiem ( pewno rzucała przekleństwami w moim kierunku)..
        W drugi dzień Świąt ex zabrał nas na narty ...( towarzyszyło nam rodzeństwo exa,
        pewno ex zabrał ich , aby neksia mu oczów ze złości nie wydrapała, bowiem
        musiała zostać z dzieckiem, maluch jest jeszcze malusi)..A my wyszaleliśmy się i
        było takie piękne słonko...
        A dzisiaj zostaliśmy z synem dowiezieni przez tatusia do domu a neksia wracała z
        synem swoim samochodem ..
        I wiecie zupełnie ten facet mnie już nie rusza, mogę powiedzieć,że już się
        odkochałam całkowicie...Natomiast bawię się świetnie a świadomość,że ta panna
        nie ma lekkiego życia przy nim napawa mnie czasami radością..Wredna może jestem,
        ale ona była kiedyś okrutna wobec mnie , zatem zupełnie jej nie żałuję..
        Najbardziej bawi mnie to,że zakłada ex obrączkę ( nie są po ślubie) zawsze
        wtedy, kiedy jadą do jego rodziców, albo gdy wie,że będzie widział się ze mną ..
    • bar221 Re: I po świętach:-) 27.12.07, 20:15
      Oj bałam się tych Świąt, ale było naprawdę super. Duża, wesoła
      Wigila, potem spokojny pierwszy dzień a wczoraj miałam gości i znowu
      dużo śmiechu. Uzmysłowiłam sobie, że nie kocham już sojego eksia,
      czy może być coś lepszego. I nikt nie jęczał i ni buraczał. Pewnie,
      że czasami było dziwnie, właśnie dziwnie, ale nie smutnie i niech
      wszystkie będą takie.
    • czamon Re: I po świętach:-) 27.12.07, 20:22
      to były jedne z gorszych moich świąt i ciesze sie ze już koniec
    • cathy_bum Re: I po świętach:-) 28.12.07, 01:10
      Spokój, cisza, żadnego nadmiernego spinania się. Żadnej pokazówy.
      Wigilia z ukochaną rodziną i Potomkinią przeszczęśliwą wśród fury
      prezentów.
      Pierwszy dzień leniwie i ekstatycznie - siedziałyśmy w domu,
      obżerając się pysznościami, łażąc w piżamach, oglądając dobre filmy
      i czytając dobre książki. W drugi dzień miałam przewspaniałych
      gości - moich przyjaciółsmile
      Trzeciego dnia... Nie ma trzeciego dnia świąt? Jak to nie ma? A kawa
      forumowa to pies?!tongue_out
Pełna wersja