Zwierzenia Noworoczne- z przymrużeniem oka:)

28.12.07, 15:33
Moi mili, Nowy Rok juz tuz tuż... Zatem czas na zwierzenia
noworoczne, wydarzenia, ktore mialy miejsce w Waszym zyciu ostatnio
lub dawno temusmile))

Ja napiszę o czyms co jakis czas mnie gryzie i przyznam sie mam
wyrzuty sumienia z tego powodu. Otoz w czasach swej mlodosci mialam
sympatię, bardzo dlugo bylismy razem. Az do momentu, gdy zaczelam
miec z blizej nieokreslonych powodów dosc tej znajomosci. Chlopak
porzadny, z dobrego domu, taki o ktorych sie mowi "dusza nie
czlowiek". I co zrobilam? Zewralam. Znienacka. W ciagu 5 minut
rozmowy. Chlopak zachowal sie tak jak powiniem, czyli zawinal sie na
piecie i wiecej sie do mnie nie odezwal. Ocieralismy sie o siebie
dlugo jeszcze (ta sama uczelnia), potem drogi sie nasze rozeszły.
Spotkalam go pozniej 3 razy. Ostatni raz (pedzac na impreze
forumowa) wpadlam doslownie na niego. I co? I nic. Nie wiedzialam
czy i co w ogole mam powiedziec. On tez sie nie odezwal.

W sumie milo byloby wiedziec co sie u niego dzieje po tylu latach.
    • sylwiamich Re: Zwierzenia Noworoczne- z przymrużeniem oka:) 28.12.07, 16:06
      Wstyd przyznać...znowu się obżarłam w święta...sad((
      • julka1800 Re: Zwierzenia Noworoczne- z przymrużeniem oka:) 30.12.07, 19:04
        Sylwio, wstyd to kraść, tak mawiala moja babciasmile))
        Na Świeta sie objadlam i zamierzam ponowniesmile
    • akacjax ad. dawno temu;) 30.12.07, 20:06
      Też kiedyś tak zrobiłam, ale mnie to nie gryzie.
      Czasem się widujemy-znaczy raz na kilka lat. Myślę, że gdybym potrzebowała pomocy z jego dziedziny-jemu bym zaufała.

      W ogóle w moim życiu był jakiś ciąg wydarzeń, który jasno wiódł mnie do miejsca poznania mojego ex-m. Bo tak naprawdę by stać się tym, kim jestem teraz musiałam pożyć właśnie z taką osobą.
      No baardzo śmiesznewink
Pełna wersja