julka1800
28.12.07, 15:33
Moi mili, Nowy Rok juz tuz tuż... Zatem czas na zwierzenia
noworoczne, wydarzenia, ktore mialy miejsce w Waszym zyciu ostatnio
lub dawno temu

))
Ja napiszę o czyms co jakis czas mnie gryzie i przyznam sie mam
wyrzuty sumienia z tego powodu. Otoz w czasach swej mlodosci mialam
sympatię, bardzo dlugo bylismy razem. Az do momentu, gdy zaczelam
miec z blizej nieokreslonych powodów dosc tej znajomosci. Chlopak
porzadny, z dobrego domu, taki o ktorych sie mowi "dusza nie
czlowiek". I co zrobilam? Zewralam. Znienacka. W ciagu 5 minut
rozmowy. Chlopak zachowal sie tak jak powiniem, czyli zawinal sie na
piecie i wiecej sie do mnie nie odezwal. Ocieralismy sie o siebie
dlugo jeszcze (ta sama uczelnia), potem drogi sie nasze rozeszły.
Spotkalam go pozniej 3 razy. Ostatni raz (pedzac na impreze
forumowa) wpadlam doslownie na niego. I co? I nic. Nie wiedzialam
czy i co w ogole mam powiedziec. On tez sie nie odezwal.
W sumie milo byloby wiedziec co sie u niego dzieje po tylu latach.