anetus28
30.12.07, 17:18
Czuję się jak w jakimś amoku niemocy i bezsilności. Łza się kręci w
oku i czasem wypywa. Zastanawiam się co będzie w przyszłym roku choć
jednego jestem pewna, a mianowicie tego że będę odwiedzała sąd. Tak
bardzo się boję. On nie ma klasy i szacunku, będzie walczył choć to
wszystko jego wina. Zniszcył kawałek mnie i nigdy już tego nie
odzyskam. Tracę wiarę w ludzi w siebie a wiem że muszę iść do przodu
i zacząć podejmować kroki dla dobra swojego.
Dziś nie mam siły na nic a jutro chyba wypiję ze dwa szampany i
prześpię północ i sama nie wiem co jeszcze....
Mam mega doła...dlaczego to tak się dzieje???dlaczego ludzie
krzywdzą osoby którym przysięgali, dlaczego?
Zabija mnie przede wszystkim brak wiary w innych, wydaje mi się że
nikomu nie zaufam, nie uwierze i tego że jeśli powiem że wierze to i
tak gdzieś w środku będzie to ,,a może kłamie"