Facet jest bardziej odporny?

30.12.07, 18:49
Tak sobie myśle na podstawie osób tu piszących że więcej jest
kobiet, które piszą o swych problemach i radościach. Nie wiem czy
powodem tego jest to, że w większości faceci zostawiają i wtedy
rzecz jasna nie mają z rozstaniem problemów czy też są bardziej
twardzi, odporni na to co się stało? A wy co myślicie?jak to jest.
    • zawsze-marta Re: Facet jest bardziej odporny? 30.12.07, 18:59
      Wiesz, mój mąż naśmiewa się z moich łez i mego cierpienia chociaż
      nie robię scen przy nim, jedyne co mu powiedziałam to iż swoim
      zachowaniem sprawia mi jeszcze większy ból, ale on jest twardy,
      tylko właśnie przez przypadek wysłał mi esemesa (właściwym odbiorcą
      była jego była dziewczyna) o takiej treści: "że bardzo cierpi że ona
      już go nie chce i swym zachowaniem okropnie go zraniła i że on nie
      ma pojęcia jak ludzie mogą siebie tak traktować".
      Więc faceci chyba nie są tacy twardzi i odporni.
      • zawsze-marta Re: Facet jest bardziej odporny? 30.12.07, 19:01
        w pierwszej chwili myślałam że on pisze do mnie, ale ja nie mam na
        imię Iza...
        • ewelka01 Re: Facet jest bardziej odporny? 30.12.07, 21:25
          marta, ja tez dostalam sms od meza, jeszcze wtedy bylismy niby razem;
          aniu moja sliczna kochana, nie",oczywiscie nie mam na imie ania,
          pozniej sie tlumaczyl ze to kolega chcial mu zrobic na zlosc, a
          najgorsze w tym jest to ze ja mu uwierzylam , straszna jestem
          • zonaniezona1 Re: Facet jest bardziej odporny? 30.12.07, 23:30
            smile Dobre smile Ja tez dostawałam takie sms-y przez pomyłkę smile
    • otara Re: Facet jest bardziej odporny? 31.12.07, 02:26
      myslę że dla wiekszości facetow nie interesują tego typu fora. poza
      tym oni nie mają tak jak my kobiety potrzeby żalenia się i
      radzenia .oni są mniej wylewni. taka już jest ich natura.widzę nawet
      po reakcji moich kolegów z pracy kiedy tylko zobaczyli że tu
      wchodze . poczytali sobie i wiecie co ? dla nich to jest śmieszne ,
      nie mogą zrozumieć tego że kobiety marnują tyle czasu na te "
      głupoty " ( dodam że to dorośli faceci , większośc z nich po
      rozwodach )
      • plujeczka Re: Facet jest bardziej odporny? 31.12.07, 08:19
        myślę ,że faceci sa bardziej odporni od kobiet , poza tym jeśli
        tkwią w nowym związki a tak z reguły bywa nie analizują tego co
        było, to urodzeni zdobywcy, nowa " zdobycz" trzeba o nia dbać a nie
        rozmieniać się na drobne ot co.
    • kruszynka301 Re: Facet jest bardziej odporny? 31.12.07, 09:07
      Faceci wcale nie są bardziej odporni od kobiet (a chyba raczej wręcz przeciwnie). To, że jest ich mniej na tym forum świadczy jedynie o niechęci do takiej formy komunikacji, a nie o ich twardości.
      • tricolour 95% kobiecej komunikacji na forum... 31.12.07, 10:50
        ... to pitolenie nie na temat, od którego się pitolenie zaczęło. Nie jest to
        moja negatywna ocena tylko proste stwierdzenie faktu, że Wasza komunikacja
        odbywa sie na płaszczyznach, które faceci uważają za stratę czasu.

        smile)
    • aron95 Mylisz się 31.12.07, 09:11
      W większości kobiety zostawiają .
      A z tym że kobiety bardziej sie zwierzają ,to masz rację .
      • zawsze-marta Re: Mylisz się 31.12.07, 09:19
        Masz rację, że to kobiety zostawiają, ja właśnie jestem na etapie
        wyprowadzki i ostatecznego odejścia i wiem że wszyscy ocenią to
        właśnie w ten sposób że to ja zostawiłam, a powiedz mi co mam robić,
        błagać o miłość, godzić się na tą trzecią, żyć z facetem który mi
        powtarza "jesteś nikim", "żeby nie mała to kazałbym wynosić się
        natychmiast" itp. ???
        • aron95 Re: Mylisz się 31.12.07, 09:31
          Jeśli to prawda to uciekaj gdzie pieprz rośnie
        • waddan Re: Mylisz się 31.12.07, 09:38
          dopiero pisalas, ze nie masz nic...
          a teraz chcesz tak po prostu porzucic to mieszkanie....
          przeciez tam mieszka WNUCZKA wlascicieli...nie dziala pochopnie

          do takich mieszkan sie juz nie wraca...pomysl...ile teraz bedzie
          CIEbie zycie nacodzien kosztowac.
          • zawsze-marta Re: Mylisz się 31.12.07, 09:50
            Tak, ale rozpoczęła się batalia, nie pozbieram się do momentu kiedy
            się nie wyniosę a przeciąganie w czasie nic mi nie da, jedyne co
            osiągnę to zszarpane do końca nerwy i narażenie małej na "dziwne
            sceny" (a mam już namiastkę tego co mnie czeka)
            Ja jestem sama, on ma po swojej stronie rodzinę z pokaźnym zapleczem
            finansowym (czytaj dobry adwokat).
            Ja chcę żyć spokojnie, właśnie dla ich wnuczki i mojej córci.
      • nangaparbat3 Re: Mylisz się 31.12.07, 09:36
        a moi teściowie uwazali (kto wie, moze do dzisiaj tak myślą), ze to ja
        "wyrzucuilam" Exa z domu.
        Bo i pewnie - nie rozpowiadalismy rodzicom, kiedy oznajmił, ze ma dość i chce
        odejść - a kiedy półtora roku później, wykończona bazskutecznym wysilkiem, by
        cos naprawić, spytałam, czy wciąż jeszcze chce sie wyprowadzić, i na jego "tak"
        poprosilam, by zrobił to raz a dobrze, zanim dziecko wroci z wakacji - cóż,
        wyszło na to, że to moja inicjatywa.
        Tak tak, świekra od początku miała rację: nie kochała go (bo jego nie mozna
        kochać), wykorzystała i wyrzuciła z domu. Tak świekra przewidywała, i tak sie stało.
        Ale nigdy nie wystapiła przeciwko mnie otwarcie - tylko przy kazdej okazji
        składała synowi takie zyczenia: zeby zona była z ciebie zadowolona. Jak
        słyszałam, wołałam: ja JESTEM z niego zadowolona (bo byłam - ale cóz mogłam
        wobec zniewalającej siły mamusi, nigdy nie okazujacej zadnych emocji, co o dziwo
        w wielu ludziach zamiast przerażenia budzi szacunek).
        Kiedy myślę o mojej do-końca-życia -tesciowej (Der, nigdy Ci nie wybaczę, żeś mi
        powiedział, ze to tak), zamieniam się w wojownika mizoginii.
        • aron95 Co to jest " świekra" ? 31.12.07, 09:41
          ??
          • nangaparbat3 Re: Co to jest " świekra" ? 31.12.07, 09:43
            Mamusia mężusia smile))
            • aron95 Re: Co to jest " świekra" ? 31.12.07, 09:49

              A mamusię żonusi tez tak nazywacie .
              Ale powiedzonka !!
              • nangaparbat3 Re: Co to jest " świekra" ? 31.12.07, 10:00
                Nie. Mamusia zonusi to własnie "tesciowa". "Świekra" ustapiła miejsca
                "tesciowej", podobnie jak "stryj" "wujowi". To by uzasadniało teze o dominacji
                kobiet w polskich rodzinach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja