a.niech.to 02.01.08, 14:31 Kto zna skuteczne sposoby na pozbycie się nękacza - foodysty? W literaturze przedmiotu jestem oblatana, środki prawne można między bajki włożyć. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
a.b1 Re: Nękacz 02.01.08, 16:30 mam też swojego nękacza...nic nie pomaga, chyba zmiana telefonu, mejla i innych...co i tak nie daje gwarancji nękania...koszmar Odpowiedz Link
jarkoni Re: Nękacz 02.01.08, 17:31 Też się właśnie zastanawiałem kto to taki ten "foodysta", ale nie śmiałem spytać, żeby nie wyjść na światowca z III ligi.. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Nękacz 02.01.08, 22:05 flood Nie mam kompleksów zwiazanych z brakiem wykształcenia, więc czasem coś zapamietuję, odwołując się do tego, co sercu bliskie. W dobrym towarzystwie mam tym sposobem czym błysnąć. Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Nękacz 02.01.08, 22:47 Aaaa...floodysta?Google mówi że florysta.Florysta? Odpowiedz Link
z.odzysku A może rzuca... ;)) 02.01.08, 18:01 ... tym jedzeniem, znaczy food'em? Jak w skeczu Monty Pythona: "Samoobrona przed owocami". ) www.youtube.com/watch?v=S8A78c0XepQ Odpowiedz Link
skwr2 Re: Nękacz 02.01.08, 22:01 Nawija, nawija, nawija, ..., o tym, co już dawno ni ma. Odpowiedz Link
tricolour Zadała pytanie, którego nikt nie rozumie... 02.01.08, 18:27 ... i jeszcze niecierpliwi się, że odpowiedź nie pada zbyt szybko... Bo mnie się skojarzyło, że masz zgagę po hamburgerach i potrzebujesz pomocy, ale dlaczego prawnej? Nie wystarczy Ranigast? PPP Odpowiedz Link
zielona_ropucha Re: Zadała pytanie, którego nikt nie rozumie... 02.01.08, 18:31 Tylko Danio Bo to matoda na głoda Odpowiedz Link
nangaparbat3 A może 02.01.08, 18:35 a niech to sie przejezyczyłaś, i chodziło o foot fetyszystę? Odpowiedz Link
z.odzysku Jesli nawet to foot-fetyszysta... ;)) 02.01.08, 18:43 ... to też mi wielkie halo. Taki to stópki wymoczy i wymasuje, pedicure zrobi, paznokietki pomaluje a nawet buziaczka da w mały paluszek. ;PPP A.niech.to powinna się więc cieszyć, a nie go przepędzać ) Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Jesli nawet to foot-fetyszysta... ;)) 02.01.08, 18:51 No i własnie - to on chyba jednak nęka kulinarnie. a moze przychodzi, gotuje i każe pozywać? Golonkę z chrzanem? Albo owoce morza? A A.niech.to nie przepada. Dziewczyno, powiedziałabys coś wiecej!!! Odpowiedz Link
akacjax Re: Jesli nawet to foot-fetyszysta... ;)) 02.01.08, 18:57 Pewnie pokłada się ze śmiechu....autorka wątku..jeżeli chodziło jej tylko o nękający ją głód...zależy głód czego... Ale na nękacza działa tylko ignorancja. Dopóki reagujemy na nękanie on się rozkręca. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Jesli nawet to foot-fetyszysta... ;)) 02.01.08, 22:15 akacjax napisała: > Ale na nękacza działa tylko ignorancja. > Dopóki reagujemy na nękanie on się rozkręca. Mój nękacz wymusza reagowanie. Wymyśla sobie w głowie różne takie haczyki - spsobiki, że nie da się przepłynąć mimo. Wiem, że to niewiarygodnie brzmi. Odpowiedz Link
z.odzysku Albo jest jeszcze gorzej... ;)) 02.01.08, 18:58 ..., rozwijając interesującą teorię Tri: facet przychodzi do A.niech.to, gotuje (tudzież przynosi) jej ulubioną potrawę, ale wie, że ona po niej ma zgagę ew. "wiaterki". ;PP Ona szybko i ze smakiem konsumuje, po czym ten nękacz drażni się z nią nie dając jej Ranigastu, Rennie czy inego Rapacholinu. ;PP No ale mam naddzieję, że tak nie jest, bo ja lubię A.niech.to i nie chciałbym, żeby cierpiała męki. ) Odpowiedz Link
zielona_ropucha Re: Albo jest jeszcze gorzej... ;)) 02.01.08, 19:24 Może byc to ktoś,kto lubi gotować śmierdzące potrawy pod nosem a.niech.to...np.kapustę od szóstej rano...lub inne śmierdzące potrawy)) Odpowiedz Link
aron95 Re: Albo jest jeszcze gorzej... ;)) 02.01.08, 21:47 Może chodziło jej o fotystę , takiego kogoś co jej zdjęcia robi . Jak słyszę o zdjęciach to mi sie źle robi Odpowiedz Link
jarkoni Re: Albo jest jeszcze gorzej... ;)) 03.01.08, 20:06 Rapacholin? A cóż to? Kocham ignorantów i nieszczęśliwie zdawałem i łacinę i farmakologię.. Wrrrr... To jakby kobieta grała znawcę motoryzacyjnego i pisała "Chonda". Odpowiedz Link
zielona_ropucha Re: Albo jest jeszcze gorzej... ;)) 03.01.08, 20:12 A co to jest septa? Lub:tarczyca wewnętrzna?)) Odpowiedz Link
jarkoni Re: Albo jest jeszcze gorzej... ;)) 03.01.08, 20:18 z.odzysku przepraszam, ten Rapacholin kojarzy mi się z babciami co to chorują na "woreczek" żółciowy, a bywały za to dwóje na kolokwium(za woreczek, a nie pęcherzyk).. Albo takie, co to prosiły "dochtora" o lek na "ciśnienie".. Ale na litość bez sprecyzowania, czy mają nadciśnienie czy wręcz przeciwnie..Albo na serce- z tych samych przyczyn. Stąd też akurat Rapacholin, woreczek i leki na serce i ciśnienie- to moje takie "cukiereczki", bawi mnie to od wielu lat.. Wybacz Odpowiedz Link
z.odzysku "Ależ wodzu, co wódz..." ;)) 03.01.08, 20:54 jarkoni napisał: > z.odzysku przepraszam, ten Rapacholin kojarzy mi się z babciami co > to chorują na "woreczek" żółciowy, a bywały za to dwóje na > kolokwium.... (...) Stąd też akurat Rapacholin, woreczek i leki na > serce i ciśnienie- to moje takie "cukiereczki", bawi mnie to > od wielu lat.. > Wybacz ... nie mam czego wybaczać. ) Zrobiłem błąd ortograficzny, trafiając przypadkiem na Twojego "konika", więc Cię lekko telepnęło. Wcale Ci się nie dziwię. Dzięki za zwrócenie uwagi. Daleki jestem od jakiegokolwiek dąsania. Luzik. ) Pozdrawiam M Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Albo jest jeszcze gorzej... ;)) 03.01.08, 21:38 jarkoni napisał: Stąd też akurat Rapacholin, > woreczek i leki na serce i ciśnienie- to moje takie "cukiereczki", bawi mnie to > od wielu lat.. a moja babcia, lekarka, babcia babcia, bo stara była naprawdę, a do tego straszna cholera i herod baba i co tam jeszcze, chorowala na WORECZEK ZOLCIOWY, i tak o tym mówił jej zięć, profesor medycyny skadinąd. Moze w Rosji mowiło sie "pecherzyk", a w Galicji (babcia studiowała we Lwowie) "woreczek", no oczywiscie stolica wygrała. Ja bym sie nie czepiala. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Jesli nawet to foot-fetyszysta... ;)) 02.01.08, 22:07 I powiem: dlaczego na tym forumie nikt mnie nie traktuje poważnie??? Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Jesli nawet to foot-fetyszysta... ;)) 02.01.08, 22:12 Dzięki! Uchachałam się, a było mi to naprawdę potrzebne. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Jesli nawet to foot-fetyszysta... ;)) 02.01.08, 22:17 a.niech.to napisała: > Dzięki! Uchachałam się, a było mi to naprawdę potrzebne. Kochana, jakeś się uchachała, to moze nam powiedz.... Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Jesli nawet to foot-fetyszysta... ;)) 02.01.08, 22:26 Uchachałam się w wątku, nie w powodzi oskarżeń, pouczeń, wskazówek moralnych, wytyków i nagan exa kierowanych pod mich adresem. Stworzyliście mi przeciwwagę. Przetrwam. Do następnej okazji. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Jesli nawet to foot-fetyszysta... ;)) 02.01.08, 22:48 No tak, teraz wiemy w czym rzecz. A moze on nie musi u Ciebie przesiadywać? Odpowiedz Link
kurka_wodna2 Re: Jesli nawet to fLoot-fetyszysta... ;)) 02.01.08, 22:53 Czy chodzi Ci o zalewanie atakami? Jeśli tak-to przerobiłam to i wcale nie było śmieszne. Występowało regularnie jak menstruacja, może androuacja ) Nic nie zrobisz kulturą, taktem, cierpliwością Ja uwolniłam się dzięki tym samym zachowaniom, ośmieszając go przed wspólnymi znajomymi i pokazując im jego pisemne wypociny!! Szalał, wyzywał, ubliżał smsami przez jedno popołudnie ale to były już ostatnie podrygi... Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Powiedz w końcu o co Ci chodzi 02.01.08, 22:43 Vaikuttaa kyllä ihanalta herkulta - kun sen foodysta bongasin! Tätä on pakko kokeilla kotona jo tänään - mies saa kerrankin toivomaansa illallista. ... jesooo...tylko to mi wyskoczyło gdy w google wpisałam foodysta.Masz jakiś dziwnych znajomych..obcokrajowców rozumiem. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Powiedz w końcu o co Ci chodzi 02.01.08, 22:49 Teraz to dopiero sie uchachałam. Fiński? Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Nękacz 02.01.08, 22:46 ta to ma szczęście...nie dosyć że zagraniczniak to jeszcze ją nęka))Ty...może to Twój szeryf? Odpowiedz Link
an_kratka Re: Nękacz 03.01.08, 09:04 Być może a.niech.to chodzi o sumienie? Czasami ludzie je mają. Odpowiedz Link
majka035 Re: Nękacz 03.01.08, 09:18 A ja juz na poważnie. Kilka razy poruszałam watek nekacza, bo mój eks taki był. 3 lata siedziałam cicho, bo rady były takie-nie daj sie sprowokowac, usuwaj sie, nie wdawaj się w dyskusję itd, itp, a on i tak swoje robił, aże nie dawałam sie sprowokować szalał coraz bardziej. No i po 3 latach przelało się-i była taka pamiętna niedziela, która zostanie w mej pamieci do końca zycia. Wpadłam w szał, szalałam, to ja mu skakałam do gardła, prowokowałam go, nie opisze co robiłam, bi mi wstyd. Efekt-zamurowało go, zaniemówił, szok, i co? UCIEKŁ. Najnormalniej w świecie. I dzis żałuję,z e sluchałam innych, musisz sama wymyślec sposób, próbowac wszystkiego. Dzis jak dzwoni, a coraz rzadziej, wyjade z taka wiącha, ze rzuca słuchawka i wiem ze mam mnóstwo dni spokoju. Byłam cicha , ze strachu milczałam, a teraz-mam ostry jezyk, nie dopuszczam do głosu, jestem nieobliczalna. I on odpuszcza, już wie,z e jest przegrany, znika z mojego zycia. a o to mi chodzilo. I pomysleć, ze to on tak fantastycznie się czuł przez 3 lata. Koniec-teraz czas na mnie Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Nękacz 03.01.08, 09:26 Dwia metody... 1.zabrać mu to co lubi.Czyli Twoja reakcję. 2.Prestraszyć psychola...niebezpieczne...ale jako dziewczyna szeryfa?) Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Nękacz 03.01.08, 09:44 sylwiamich napisała: > 2.Prestraszyć psychola...niebezpieczne...ale jako dziewczyna > szeryfa?) Jestem wdową po "szeryfie". Straszy mnie zza grobu. JA do lękliwych nie należę, ale moje zużyte ździebko opakowanie jest nieco innego zdania. Czasami toczymy spór o prymat. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Nękacz 03.01.08, 09:38 Jest wiele racji w tym, co piszesz. Uważam, że najskuteczniejszą formy obrony jest ukrycie SIEBIE po drugiej stronie lustra. Ma ono to do siebie, że odbija, odbija... Legendy mówią, że to do czegoś prowadzi. ALICJA to moje drugie imię. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Nękacz 03.01.08, 09:50 Spoko. Dopijam kawencję, fajczę i klikam. Cóż byłyby warte moje genialne rady zamieszczane bezpłatnie na Forum, gdybym ich nie umiała zastosować do siebie? Odpowiedz Link