Lubiłem bardzo

03.01.08, 09:30
samochód,wyrokiem sądu ma go moja żona.I teraz pytanie jak go
odzyskać?Sama nie odda.Mam kolege w wydziale komunikacji-
unieważniłby jej prawo jazdy,samochód byłby zbedny,możeby oddałasmile
Podważyłbym wyrok sadu,unieważnił go albo przynajmniej dowiódł że
auto było zakupione w złej wierzesmileczyli sam akt sprzedaży bym
unieważnił.A że znam poprzedniego właściciela...smilehmm,a może lekarz?
Najpierw dla mnie,potem dla żony?Że chora i to nie od dzisiaj?U
nieważnił bym wtedy akt małżeństwa.I teoria o wspólnocie majatkowej
legła by w gruzachsmile)Żadko czytam ale zauważyłem że bywa tu kilku
specjalistów od ,,unieważnień" smile)oczekuje konkretnych rad.Marke
auta podam tylko w dyskretnej rozmowiesmile)
    • sylwiamich Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 09:37
      tu są specjaliści od stwierdzania nieważności, nie od unieważnianiawink
    • maheda Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 09:38
      Może wymień na mieszkanie?
      • ogrodnik69 Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 16:08
        mieszkanie mam miejsze,nie pujdzie na tosmile
        • maheda Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 18:00
          To jeszcze dopłać do tego mieszkania.
        • maheda Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 18:01
          Ja nie mówię o zamianie mieszkań!
          Ja mówię o zamianie jej samochodu na Twoje mieszkanie.
          Jeśli jest mniej warte od samochodu - dopłać różnicę.
          • ogrodnik69 Re: Lubiłem bardzo 04.01.08, 10:17
            i to jest jakaś myśl tyle że ona-znaczy się żona-ma gdzieś moje
            mieszkanie,psa,samochód itp.Ma gdzieś bo to teraz wszystko jejsmile
            • maheda Re: Lubiłem bardzo 04.01.08, 11:32
              No ale ja mam na myśli coś, co teraz jest Twoje.
              A nie Jej.

              Czujesz różnicę?
    • artemisia_gentileschi Maybach? nt 03.01.08, 09:43

    • plujeczka Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 09:50
      a po co te podstepy, uniewaznic prawo jazdy? -nie mozna od niej
      odkupić tego samochodu lub zamienic na coś co zostało przyznane
      Tobie a ona ma do tej rzeczy sentyment.
      • tricolour To nie podstęp... 03.01.08, 09:54
        ... po prostu nawalony Ogrodnik (w okolicach końca roku) bełkotał cos do mnie i
        teraz się odgryza. Zresztą nieporadnie, bo przykład durnowaty i zupełnie
        nieadekwatny do "teorii nieważności".
        • ogrodnik69 Re: To nie podstęp... 03.01.08, 16:16
          przykład faktycznie durnowaty i do nikogo nie adresowany ale adresat
          sie znalazł.I chwała mu za to.To teraz jeszcze tylko czekam kiedy
          odezwą się obrońcy naszej ojczystej mowy,ekolodzy a może nawet
          feministki.A dzisiaj jestem trzeżwysmile)
      • ogrodnik69 Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 16:10
        odkupić nie da rady,dobrze sytuowana a sentyment ma tylko do mnie smile
        chybasmile
    • a.niech.to Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 09:55
      Stary kumpel powiedział mi niedawno, że najszczęśliwszy był wtedy,
      gdy nie posiadał nic. Warte przemyślenia. Zresztą największe religie
      świata i związane z nimi systemy filozoficzne zdają się to
      potwierdzać. smile
      • sylwiamich Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 09:57
        A gdzie te systemy powstały?Bo chyba nie w bogatych krajach?wink)
        • a.niech.to Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 10:02
          Aż taka religijna nie jestem, żebym miała to wiedzieć.smile))
      • ogrodnik69 Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 16:18
        i kumpel miał troszke racjismileco do religii i filozofii-nie
        wypopwiadam sie,no chyba że znowu się napiję i bede bredziłsmile
      • nangaparbat3 Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 17:40
        a.niech.to napisała:

        > Stary kumpel powiedział mi niedawno, że najszczęśliwszy był wtedy,
        > gdy nie posiadał nic. Warte przemyślenia. Zresztą największe religie
        > świata i związane z nimi systemy filozoficzne zdają się to
        > potwierdzać. smile

        Bop to jest oczywiste prawda, tylko bardzo trudno w nia uwierzyć.
    • tricolour Wytrzeźwiałeś już? 03.01.08, 09:58
      Chyba niezupełnie i to jedyne, co mogłby Cie tłumaczyć. Wymyśl jakiś adekwatny
      przykład, to pogadamy, bo na razie dałeś głupi przykład, wyciągasz zeń głupie
      wnioski i się dziwisz. Czemu? Głupocie?

      smile)
      • sylwiamich Re: Wytrzeźwiałeś już? 03.01.08, 10:00
        Tri..nie nakręcaj się bo Ci żyłka pękniesmile)
        • tricolour Mam mocne żyłki... 03.01.08, 10:05
          ... nie szkodzi nakręcanie tongue_out
          • sylwiamich Re: Mam mocne żyłki... 03.01.08, 10:07
            To Ci się rozciągnąwink)
            • aron95 Re: Mam mocne żyłki... 03.01.08, 10:18
              ogrodnik coś jeszcze napisał i sekatorek zadziałał ?

              Unieważniać prawo jazdy !!?? chyba imprezę sylwestrową jeszcze ciągnie
              Nie ma mu kto powiedzieć że już Nowy Rok ?
              • ogrodnik69 Re: Mam mocne żyłki... 03.01.08, 16:37
                aron,nie lubie cię.Przez Ciebie jestem rok starszysmile
        • ogrodnik69 Re: Wytrzeźwiałeś już? 03.01.08, 16:27
          nie peknie mu,bez obaw.A nawet gdyby to znajdzie sie dawca,dostatek
          ci ichsmile)
      • ogrodnik69 Re: Wytrzeźwiałeś już? 03.01.08, 16:24
        nigdy tak do końca nie jestem trzeżwy bo kocham.I naprawde sie nie
        dziwie-udaje troszke.I jak można dać przykład czegoś głupiego w
        bardziej madry sposób?Wnioski wyciagaja inni ja tylko sobie bredze
        • movisz Piles....nie jedz! 03.01.08, 17:09
          Sluchaj, skoro nigdy do konca nie jestes trzezwy to powinienes
          odpuscic sobie wszelkie samochody. Zostaja ci tramwaje, autobusy,
          rower albo na pieszke.
          Ty jestes zagrozeniem na drogach. Nie szkoda ci niewinnych istot
          przejechanych przez nie do konca trzezwych kierowcow.
          Z Nowym Rokiem zycze ci bys nie odzyskal samochodu.
          Dla twojego dobra.
          • ogrodnik69 Re: Piles....nie jedz! 04.01.08, 10:08
            on mi nie jest potrzebny do przemieszczania ale dziękuje za troskesmile
            w nowy rok wchodze pełen ufności w ludzismile
    • nangaparbat3 lekarz, koniecznie 03.01.08, 17:38
      > samochód,wyrokiem sądu ma go moja żona.I teraz pytanie jak go
      > odzyskać?Sama nie odda.Mam kolege w wydziale komunikacji-
      > unieważniłby jej prawo jazdy,samochód byłby zbedny,możeby oddałasmile


      dla Ciebie i dla kolegi z wydziału komunikacji. I dla zony, ze za Ciebie wyszła.
      • ogrodnik69 Re: lekarz, koniecznie 04.01.08, 10:12
        i dla wszystkich innych bez poczucia humoru.A co do żony to musze
        przyznać racje,niezasłużyła na taki lossmile
    • ewa009 Re: Lubiłem bardzo 03.01.08, 20:13
      HiHi Ogrodniku69 różne tu watki sa poruszane ale Twoj post to zwykłe dranstwo.
      Kup se jakiegos gracika i daj kobiecie spokuj bo jesli sad tak postanowił to
      noie wnikajac w szczegóły były ku temu podstawy. Ty pewno tez cos dostałes wiec
      sie tym ciesz. Przywiazywanie sie do rzeczy jest "płaskie" ,zaponij kup sobie
      inne. Pozdrawiam
      • sylwiamich Re: Tak myslałam 03.01.08, 20:16
        że napsocęwink))
        • ogrodnik69 Re: Tak myslałam 04.01.08, 10:27
          eeetammm,niech ludzie czują że żyją smile
      • ogrodnik69 Re: Lubiłem bardzo 04.01.08, 10:24
        tu nierozchodzi sie o samochód ani żadną inną żecz.Tak naprawde to
        sobie lekko dworuje z całego tematu i stu innych które bedąc równie
        bezsensowne tu roztrząsacie.Dawno sie przestałem dziwic temu w jaki
        sposób podchodzi sie na tym forum do problemu,treści i forma.Co
        ważne?I masz racje,dużo dostałem od mojej żony bo to była cudowna
        kobieta-do czasusmileale o tym sza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja