Athlete..

05.01.08, 21:31
To niby pod mój wątek o polszczyźnie.Ale generalnie o językach.
Bo na ten mój wątek mało kto odpowiada.
Ta idiotka, która ciągle prowadzi galę w TVP1 o sportowcach roku
powiedziała(tłumacząc z angielskiego) i to kilka razy, że gratuluje Leo
"atletów"...
No cóż, nie sportowcy, tylko akurat atleci, takich trenuje Leo.
PS. Kto zatrudnił taką idiotkę? Pewnie jakby Leo powiedział "actually" to by
powiedziała "aktualnie"
Żenada.
    • artemisia_gentileschi Re: Athlete.. 05.01.08, 22:01
      To jeszcze pikus, sa lepsze tlumaczeniasmile

      www.joemonster.org/art/7869/Top-13-Worst-Slogan-Translations-
      Ever
    • marie.walewska Re: Athlete.. 08.01.08, 20:55
      jarkoni! A skad sie wzielo upiorne "dokladnie" uzywane zamiast
      oczywiscie, tak wlasnie, tak, jasne...?
      Pytanie retoryczne oczywiscie smile
      • jarkoni Re: Athlete.. 08.01.08, 21:37
        z durnego powtarzanego "exactly", no bo skąd..
        A skąd się wzięły Walentynki, albo Haloween?
        A kiedy będzie u nas indyk na... no właśnie, jak nasz rząd wyjaśni u nas Święto
        Dziękczynienia? Skąd się pojawi ta nowa tradycja?
        • marie.walewska Re: Athlete.. 08.01.08, 21:56
          jarkoni! Stwarzasz zbedne problemy. Nikt nic nie bedzie wyjasnial.
          Po prostu pod koniec listopada pojawia sie w supermarketach promocje
          na indyka i sos zurawinowy. Wiekszosci Polakow jeszcze pomyli sie to
          z gesia na Sw. Marcina i juz!
          Ja tam o tyle nie narzekam, ze zawsze 4 lipca tuz przed nosem mam
          pokazy fajerwerkow lepsze niz w sylwestra smile A co bede Jankesom
          zalowac, niech sie bawia, a ja popatrze wink
          • jarkoni Re: Athlete.. 08.01.08, 23:13
            Marie, to słynne "dokładnie" obowiązuje jakoś od podstawówki do prawie 30 roku
            życia (jakiś genetyczny rozkaz czy co?). Po okresie noszenia kapturków zanika
            powoli, choć nawet dostojne Lady około 40 używają tego przeklętego "dokładnie",
            ale wtedy z jakby emfazą, z przydechem prawie (jakby chciały się tym jednym
            słowem znów zapisać do grona dwudziestolatek)..
            Najbardziej znana z "dokładnie" jest chyba gwiazda Doda, ale ona doda..je po tym
            swoje słynne "hehehahahahihihih"
            Słyszałem, że niektórzy uznają to za objaw jej inteligencji, do której ponoć się
            uwielbia przyznawać.
            • marie.walewska Re: Athlete.. 08.01.08, 23:27
              Dostojne Lady do wtretu "dokladnie" zazwyczaj jeszcze dodaja
              "bynajmniej moim zdaniem" big_grin
              A o fenomenie nazywanym "Doda" chetnie bym porozmawiala - ja
              telewizora nie mam, to musze prosic innych o wiedze wink - ale mam
              leki, ze jak wyraze swoja opinie, to w najlepszym wypadku sie
              dowiem, ze wynika ona z zazdrosci smile
      • babe007 Re: Athlete.. 09.01.08, 14:53
        A ja mimo, że pytanie retoryczne, spróbuję postawić hipotezę na
        temat tego nieszczęsnego "dokładnie". Wg mnie to taki skrót (myślowy)
        znaczący "jest DOKŁADNIE tak jak mówisz". No chyba, że chodzi Ci o
        inne konteksty...
        • marie.walewska Re: Athlete.. 09.01.08, 16:38
          Ja sie nie czepiam samego slowa "dokladnie". Wiele rzeczy zostaje
          powiedziane, zrobione dokladnie smile
          Ale wiele rzeczy jest powiedzianych niedokladnie, a tylko "mniej
          wiecej tak", "ogolnie rzecz ujmujac"... a czasem po prostu "wlasnie
          tak". Zgodzic sie z wypowiedzia przedmowcy mozna w jezyku polskim na
          wiele sposobow. Wiele z nich ma swoje bardzo "dokladne" czyli
          precyzyjne zastosowania, rowniez slowko "dokladnie", a akurat ono
          zrobilo ogolnokrajowa, niezasluzona kariere i jest nim okraszana
          nieomal kazda wypowiedz. Czy ma ono w niej sens, czy nie ma smile
        • marek.rawluk Re: Athlete.., i dokładnie 15.01.08, 07:45
          Co to znaczy "dokładnie"?
          Pytam się syna: -Nie mieliście dzisiaj lekcji, podobno byliście w teatrze?
          - Dokładnie! Tylko nie w teatrze, ale w muzeum!

          I jeszcze gdaczące "onegdaj" w nieprawidłowym znaczeniu ongiś, kiedyś, drzewiej.
          A "onegdaj" to tylko przedwczoraj.
          No i jeszcze "aczkolwiek", "sezony" seriali i "akłaparki"
          No jeszcze gruchający przezabawnie Marcin Kydryński w reklamie "Pilzner
          Urkłel"!. A Urquell wymawia się URKWEL!!!
          Do tego patetyczny (pathetic) zamiast prawidłowego żałosny.

          Efekt liźnięcia angielszczyzny, pewności siebie i kompletny brak
          refleksji!!!
    • misbaskerwill też coś dodam od siebie... 09.01.08, 11:17

      Dostaję materiały informacyjne od pewnej bardzo znanej na rynku informatycznym firmy.
      Za każdym razem włos się jeży na głowie coraz bardziej...
      Zaznaczam, że firma ma duże biuro w Polsce oraz dużo polskich pracowników m.in. w Irlandii (w dzisiejszych czasach to standardsmile).

      Mój ulubiony kąsek:
      "Dodatkowym benefitem, jeśli większość partnerów w Polsce wypełni swój profil jest dodatnie zaawansowanego wyszukiwania.
      Jakie informacje dla odbiorców końcowych będą dostępne w zaawansowanej lokalizatorze partnerów?"

      To musieli wysłać chyba po jakiejś ostrej imprezie integracyjnej...

      I pytanie za 10 punktów (to z ostatniego mailingu) :
      Kto mi powie, co to są "darmowe solucje"?
      • julka1800 Re: też coś dodam od siebie... 09.01.08, 14:35
        Kąsek rzeczywiście... bardzo zrozumialy tongue_out

        Co do "darmowych solucji" moze ktos pomylil literkę "s" z "p", choc
        i tak sensu to nie bedzie mialotongue_out
        • i33 Re: też coś dodam od siebie... 09.01.08, 15:11
          no polucje bywają za darmo!
          to i ja głosuje na ---darmowe pozycje..
      • marie.walewska Re: też coś dodam od siebie... 09.01.08, 16:44
        Hmm, nie znam dobrze meskiej fizjologi, ale z tego co wiem to
        polucje sa zazwyczaj za darmo big_grin

        A co do solucji, to ja niestety pracowo miewam z nimi kontakt,
        podobnie jak z manualami, tipsami, packami oraz coverami do tego
        wszystkiego smile Ale na razie nie zdradze czym one sa, bo dyskusja
        pieknie sie rozwija smile

        Baaardzo mi do gustu przypadl/a "zaawansowana lokalizator
        partnerow". I dawno nie slyszalam slowa benefit, a takie ma ladne
        lacinskie korzenie smile
        • jarkoni Re: też coś dodam od siebie... 09.01.08, 23:25
          Tego jest dużo więcej, a gdzie "targety"? A REP-y, ASM-y i inne takie? REP-ów
          nienawidzę, bo zazwyczaj małoletni i niebezpiecznie jeżdżą..
          Dziś dopadła mnie reklama chyba Simplusa, z tekstem, że jest super "wyprz".. Tu
          target maca chyba takich 12-15 lat, ot czasy. Ja nie kupię przy takiej reklamie.
          Miś, miło Cię widzieć, podrzucaj więcej takich diamencików zidiocenia języka
          polskiego.
          Aaa, a co powiecie na naukowe, najlepiej obco brzmiące nazwy stanowisk na
          wizytówkach? Temat niezły..Np. HAFS w firmie ogromnej międzynarodowej? Wymyślone
          przeze mnie, ale kto ma pomysł co to może być? W każdym razie po wręczeniu
          wizytówki robi wrażenie wśród rodziny i znajomych... smile
          • marie.walewska Re: też coś dodam od siebie... 10.01.08, 10:54
            To ja tez podrzuce nazwy stanowisk:
            HoCG - agencja reklamowa, dawniej to byl kierownik dzialu kreacji,
            albo dyrektor kreatywny (choc to tez glupio brzmi).
    • marie.walewska Re: Athlete.. 14.01.08, 16:29

    • marie.walewska Trafilam na takie kwiatki, ze sie powstrzymac nie 14.01.08, 16:32
      moge. Pochodza z recenzji pracy naukowej, na poziomie doktorskim.
      Recenzji pisanych przez ludzi z tytulami profesorow, doktorow
      habilitowanych, specjalistow nauk humanistycznych.
      "Wskazuje się na wzrastające zainteresowanie społeczeństwa
      internetowego wydawania prasy."
      Powrzucam jeszcze troche pozniej smile
      • marie.walewska Re: Trafilam na takie kwiatki, ze sie powstrzymac 14.01.08, 16:49
        Kto da rade policzyc bledy wystepujace w jednym tylko zdaniu:
        "W prezentacji procedur internetowego sposobu głosowania wskazano
        zarówno strony pozytywne rzeczywistości, jak i zastrzeżenia oraz
        negatywne aspekty, które określono mianem „minusów” /s. 284/;
        podkreślono kwestie uproszczeń technicznych oraz wskazano aspekt
        odniesień emocjonalnych, odwołano się do ujawniających się zagrożeń
        wynikających z tempa współczesnych przemian cywilizacyjnych, a
        zwłaszcza z rozwoju naukowo-technicznego; w analizie przywołano
        doświadczenie różnych krajów, zwłaszcza legitymujących się
        najwyższym poziom rozwoju cywilizacyjnego, a w tym i rozwoju
        demokratycznego rozwoju społeczno-politycznego."
        • marie.walewska Re: Trafilam na takie kwiatki, ze sie powstrzymac 14.01.08, 17:19
          I jeszcze:
          "Integralną, refleksyjną część rozprawy stanowi jej zakończenie;
          wskazują na obraz współczesnych przemian ustrojowych w Polsce oraz
          tendencje przemian globalnych, powodowane przez postęp naukowo-
          techniczny, odmasowienie życia społeczno-gospodarczego i
          politycznego, odchodzenie od ładu hierarchicznego na rzecz powiązań
          poziomych, na wzrost poziomu edukacji oraz świadomości politycznej
          obywateli wskazuje się że Internet w rozwoju demokracji w Polsce
          znajduje sie w stadium „początkowym” rozwoju, aczkolwiek ujawniają
          się wciąż wyraźne tendencje rozwoju; w istotnym stopniu zależy to od
          polityki państwa wiążącego demokratyzację życia społeczno-
          politycznego z rozwojem cywilizacyjnym, a w tym ze skutkami postępu
          naukowo-technicznego."
          • jarkoni Re: Trafilam na takie kwiatki, ze sie powstrzymac 14.01.08, 21:44
            Marysia, uwaga, jesteśmy znów na pierwszej stronie GW.
            Jeszcze nowi czytający pomyślą, że nic wspólnego nie mamy z rozwodami smile
            Ale kwiatki podrzucaj, a jakże..
            • marie.walewska Re: Trafilam na takie kwiatki, ze sie powstrzymac 14.01.08, 22:14
              Uuups! Nigdy nie sprawdzam, czy jestesmy na froncie sad
              A kwiatki jeszcze wrzuce - 2 recenzje, 2 powaznych panow profesorow
              nauk humanistycznych i zenada taka, ze wlos staje deba na glowie
              przede wszystkim pisane lacznie, w ogole tak samo, jezyk tak
              naukowy, ze sie na usta cisnie "naukawy" i skladnia wolajaca o
              pomste do nieba:
              "W prezentacji poszczególnych kwestii Autorka odwoływała się do
              [...]; podobnie z wielką starannością przedstawiono kwestię..."
              Podmiot sie zmienia z 3 osoby na bezosobowy.
              I najbardziej mnie rozwalil punkt: "Usterki redakcyjne, w polskiej
              tradycji intelektualnej zapisuje się pełne imiona wymienianych osób;
              w języku naukowym stosuje się formę bezosobową, ujawniające się
              wyrażenia potoczne, np. ”komuniści niepewni o przyszłość systemu, w
              którego rację bytu nadal wierzyli oraz równie niepewni...”,
              stosowanie narracji, np. „Pamiętać również należy...”"
              Dodam jeszcze, ze na 5 str recenzji bylo 14 bledow ortograficznych z
              poziomu 4 klasy szkoly podstawowej, ze o innych nie wspomne. Na 400
              str ocenianej pracy 20 bledow interpunkcyjnych i zadnych innych big_grin
              • jarkoni Re: Trafilam na takie kwiatki, ze sie powstrzymac 14.01.08, 22:23
                Marysia, czekam na maila..
                A bełkot naukowy był.. no szkoda słów
                • marie.walewska Re: Trafilam na takie kwiatki, ze sie powstrzymac 14.01.08, 22:46
                  Ja nie mam do Ciebie @ z wyjatkiem gazety sad Jesli wysylales do mnie,
                  to pewnie w srodku nocy dojdzie - jak to gazeta wink
                  • jarkoni Re: Trafilam na takie kwiatki, ze sie powstrzymac 14.01.08, 23:06
                    Gazetowy chwatit jak mówią Amerykanie..
                    • jarkoni Re: Trafilam na takie kwiatki, ze sie powstrzymac 15.01.08, 01:57
                      A tak w ogóle(pod tytuł wątku) to jacyś inteligenci założyli w Polsce sieć
                      sklepów sportowych pt. Athlete's Foot, czyli ni mniej ni więcej jak "Grzybica
                      Stóp".Po prostu Tinea Pedis..
                      Wielkie brawa..
                      en.wikipedia.org/wiki/Athlete's_foot
                      • marie.walewska Re: Trafilam na takie kwiatki, ze sie powstrzymac 15.01.08, 11:17
                        Jarkoni! Wtopa tongue_out Nie w Polsce, tylko w Stanach i The (robi roznice)
                        Athlete's Foot. W linku, ktory sam podales jest nawet info: This
                        article describes a medical condition. For the American retail shoe
                        store, see The Athlete's Foot smile
                        en.wikipedia.org/wiki/The_Athlete%27s_Foot
                        Ale fakt, ze dosc ryzykowne posuniecie big_grin
                        • marek.rawluk Re: Trafilam na takie kwiatki, ze sie powstrzymac 15.01.08, 14:15
                          No to Państwo pozwolą, że się wtrącę. Nie każdy obywatel USA wie o co chodzi z tą "stopą atlety", buty z takim szyldem mogą się dobrze sprzedawać. U nas w Polsce wszystko musi brzmieć "zagramanicznie" i mądrze, a w USA siermiężna prosta nazwa jest w sam raz, gdyby sklep się nazywał obco-mądrze, np. Tinea pedis - to nikt nie wiedziałby o co chodzi. A w Polszy nie wyobrażam sobie sieci sklepów np. "Łokieć tenisisty", czy też "Gira piłkarza" . Musi być co najmniej Decathlon.
                          A, i jeszcze coś, widziałem już u nas "Etylinę bezołowiową" - chyba rekord bezsensu. I i napis w TESCO - "Nowość-rękawice zimowe"
Pełna wersja