Precz z ideałami...

06.01.08, 22:04
Chciałabym być z mężczyzną który nie jest ideałem tzn...niech rzuca
skarpety gdzie popadnie,trzy dni w tygodniu śpi przed
telewizorem,dwa dni chodzi z kolegami na piwo a jeden dzień
pracuje...Niedziela wolna...na spotkania z mamusią...ale niech nie
kłamie...tylko żeby nie kłamał...
    • sylwiamich Re: Precz z ideałami... 06.01.08, 22:21
      Misiek powiedział że jesteś moja krewsmile)))))
    • zonaniezona1 Re: Precz z ideałami... 06.01.08, 23:03
      Ciekawe ile godzin byś z takim wytrzymała hehehhesmile))

      Te skarpetki zrobiły na mnie wrażeniesmile
      • danagr Re: Precz z ideałami... 06.01.08, 23:14
        zonaniezona1 napisała:

        >
        > Te skarpetki zrobiły na mnie wrażeniesmile

        mnie to wogole nie ruszalo, a idealy sa tylko w filmach i tez nie zawsze.
        • zonaniezona1 Re: Precz z ideałami... 06.01.08, 23:18
          kłamstwo jest paskudne....ale czemu od razu zakładać wszystkie paskudne rzeczy
          typu te skarpetki, facet , który nie pracuje itd.

          • sylwiamich Re: Precz z ideałami... 06.01.08, 23:23
            Jesooo..zmianę zaczyna się od jednej rzeczy.jak się juz z tym zrobi
            porządek, kolej na pracę, skarpety i inne.A tak poważnie...każdy ma
            swoje.Kiedyś, gdyby mi ktos powiedział że będę miała to co
            teraz...ze szczęścia bym nie uwierzyła.A jakoś szczęśliwa nie
            jestem.Pragnienia coraz większe.Bo cóż jest wart człowiek bez marzeń?
    • julka1800 Re: Precz z ideałami... 07.01.08, 12:08
      Nie, przepraszam, ja bym wolala takiego co klamie, ale slodko, np na
      pytanie:
      "Przytylam?", mowi: "Alez nie skarbie"

      Poza tym, trzy dni spi przed telewizorem w tych samych
      skarpetach????tongue_outPP No nieeeeeeesmile))))))))))))))
      • sylwiamich Re: Precz z ideałami... 08.01.08, 10:50
        z_mazur napisał:

        > A ja jako forumowy relatywista, nie uznałbym tych kobiet za
        > prostytutki. smile)))
        > Prędzej można mówić o utrzymankach, metresach.
        > Oczywiście ktoś może powiedzieć, że to to samo. Dla mnie jednak
        jest
        > różnica.


        Julka..co się czepiasz?Przecież potem idzie do kumpli, potem do
        pracy i dalej do mamy.Mama się lituje...synowa zła, o synusia nie
        dba...wypierze i podkarmi.I trafia do ciebie jak nowy tylko na
        chwilkę raz w tygodniusmile)))No i nie kłamie...więc się nie
        denerwujesz że go samochód zabił...wiesz gdzie siedzi przez cały
        tydzień.Grunt to mieć pozytywne podejściesmile)
    • plujeczka Re: Precz z ideałami... 08.01.08, 09:19
      gdybym miała tel do swojego prawie eksato by,m Ci go udostepniła
      miałabys wszystko o czym marzysz...
      • zielona_ropucha Re: Precz z ideałami... 08.01.08, 09:47
        smile))Nie wierzę..wersja prawdomówna?
        Toż to niemożliwe...a co do reszty to może być,przywykłamsmile))

        • plujeczka Re: Precz z ideałami... 08.01.08, 10:31
          e nie do konca po roku od trwania rozwodu okazało sie ,ze jednak
          jest blond piękność, ale poprzednio oprócz okłamywania ,ze nie pije
          a pił skarpetki i te sprawy były jak najbardziej,,,,,,i co nie
          rezygnujesz?
          • zielona_ropucha Re: Precz z ideałami... 08.01.08, 11:36
            Rezygnuję,bo nie dość,że kłamczuch to jeszcze tchórzsmile
            Zupełnie jak u mnie...a skarpety jak najbardziej...mogą być i
            mamusia także,pralkę posiadam a teściowa to skarb przecieżsmile
    • oinga Re: Precz z ideałami... 08.01.08, 20:23
      I nawet niech nie kocha (tak jak mój) wink ciekawe tylko jak długo
      będzie "Twoim" mężczyzną ? smile))
      • zielona_ropucha Re: Precz z ideałami... 08.01.08, 21:20
        Nie,bez miłości te skarpety zniszczyłyby związeksmile
        Głównie chodziło mi o to,że nie ma ideałów a są takie wartości
        np.jak szczerość w związku bez których trudno żyć nawet zmieniając
        skarpetki co pięć minut.
    • marek_gazeta Co to za jakiś fetysz te skarpety? 09.01.08, 11:45
      Każdy normalny facet pierze swoje brudy sam, o co chodzi?!
      • zielona_ropucha Re: Co to za jakiś fetysz te skarpety? 09.01.08, 20:20
        Nie wiem,jak inne kobiety ale dla nie obecność meżczyzny w domu jest
        nierozerwalnie związana z tą najmniej męską częścią garderobysmile))

Pełna wersja