johana7611
08.01.08, 09:14
Witam, mam pytanie do Majkela.W czerwcu ubiegłego roku (po 11 latach
małżeństwa)złożyłam w Sadzie pozew o separację bez orzekania o
winie. Przyczyną był alkoholizm męża,znęcanie psychiczne, niechęc do
bliskosci, brak szacunku i szereg innych o których nie chcę się
tutaj rozpisywac. Mamy 7 letnie dziecko. Na naszej pierwszej
rozprawie we wrześniu 2007 Sąd zwrócił się do mnie czy podtrzymuję
pozew a do męża czy się zgadza.Odmówił.Mielismy 14 dni na
zastanowienie się i pisemne oświadczenie co dalej, w jakim kierunku
ma iśc proces.Mąż dalej się nie zgadzał, więc Sąd bedzie rozstrzygał
winę którejś ze stron.W grudniu 2007 roku musiałam wyprowadzic się z
własnego domu ponieważ sytuacja w domu była nie do zniesienia,
dziecko zaczęło miec problemy w przedszkolu a kontroli i śledzeniu
mnie w pracy nie było końca. Powiadomiłam Sąd pod jakim adresem
mieszkam z dzieckiem.Chodzę na terapię dla osób współuzależnionych
od alkoholu.Mąż podjął leczenie ale po 4 miesiącach przerwał i
prawdopodobnie dalej naduzywa alkoholu.Teraz 14 stycznia mamy
następną następną rozprawę. Przez te pół roku, nie zauważyłam
maciupeńkiej zmiany w jego zachowaniu, jakiejkolwiek próby
udowodnienia że zasługuje na tę separcję. Nieustanne zastraszanie,
kontrola, śledzenie, groźby są dla mnie nie do zniesienia.Boję się.
Mąż nie jest nawet tym samym człowiekiem co kiedyś, jest gorszy.
Moje pytanie jest następujące, czy mogę w trakcie trwania procesu,
rozprawy 14 stycznia zmienic moją decyzję na rozwód.?Czy jest
konieczne wcześniejsze pismo w tej sprawie skierowane do Sądu?.Oraz
jakie mam szanse na jego otrzymanie. I o ile jeszcze pół roku temu
nie chciałam orzekania o winie, zeby załatwic to szybko i miec
spokój, tak po tym co przeszlismy przes ostatnie lata i ostatnie pół
roku uważam ze on nie zasługuje na taki prezent.Chce orzekania o
winie.Swiadkami są moja mama i siostra.Wiem ze jest to rodzina,
jednak głównie oni mogą potwierdzic relacje pomiedzy nami. Podałam
również osoby z którymi pracuję, mogace zaświadczyc o jego
agresywnym zachowaniu-ale sąd nie wezwał tych osób. Czy to oznacza
że planuje ich zaprosic na potencjalną następną rozprawę (tylko nie
to!!) czy są oni poprostu zbędni. Proszę pomóz mi........Pozdrawiam