Adwokat czy wlasna obrona?

08.01.08, 10:11
I znow ja,koszty adwokata ,z lekka przerazily mnie ,1700 na samo
wjscie a druga polowa 2000 po rozprwie ,czy wszystko zaraz na
pocztku placic ,nie wiem spytam sie siostry.to ze jest splukana
bo ,,maz ,,niemaz wyczyscilk konto,i sam swojego zaplacil,wiec nie
ma kasy.moze mi ktos poradzic co dalej,musi byc adwokat ,jesli maz
juz wzial adwokata/.i kto go oplaca jesli nie ma ona dochodow?
    • aron95 Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 10:15
      Do czego ten adwokat potrzebny ? Są to zbyt proste sprawy aby brać adwokata .
      Wszystkim odradzam brania adwokatów .
      • jedza.4 Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 10:20
        On juz wzial adwokata,i w pozwie o rozwod chce mniej placic na
        dzieci,zmniejszyl zarobki ,wiec ja pytam sie co zrobic?bo naprwde
        niewiem,wydac ponad 3000 tys zl ,jesli i tak moze sie sama obronic?
        przypadek mojej siostry ?w sprawach prawnych jestem ciemna.
        • a.b1 Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 10:27
          jedza.4 napisała:


          > w sprawach prawnych jestem ciemna.
          a potrafisz czytać ze zrozumieniem? jeśli tak to kodeks jest taki
          sam dla każdego,pozatym możesz iśc po porade prawną a ta ksztuje ok
          300 zł i na tej podstawie przygotowac się do sprawy.
          nie wiem w jakim mieście mieszkasz, ale np w Krakowie na Alejach
          jest stowarzyszenie prawników, którzy świadczą usługi prawne
          bezpłatnie, pisza pozwy, wydają opinie prawne, mówią jaki przebieg
          może mieć sprawa, pozatym zawsze proszą, zęby zaraz po rozprawie się
          skontaktować i w razie czego pomagają w odwołąniu i wtedy proponują
          swoje wsparcie
          • jedza.4 Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 10:39
            Dzieki za rade,jak juz wspomnilam ,pisze w sprawie mojej
            siostry,,ona wlasciwie jeszcze jest w szoku ,nie funkcjonuje
            normalnie ,chce tylko pomoc.
            • aron95 Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 10:46
              Grunt to aby zachować spokój .Sądu bać się nie należy bo tam nie biją I tak jak
              ab pisała, jeśli czegos nie rozumie ,pytać .
    • a.b1 Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 10:23
      ja nie brałam adwokata, sam siebie reprezentowałam, mój ex miał
      swoją panią mecenas...efekt
      rozwód z jego winy, orzeczony na jednej sprawie, musiał jeszcze
      zwrócić mi wszystkie moje koszty...
      Pamietaj o jednym, jeśli idzie się samemu, sąd ma obowiązek tak
      tłumaczyć, zeby kazdy zrozumiał o co chodzi, ja sama kilkakrotnie
      podnosiłam rekę zgłaszając "przepraszam ale nic nie zrozumiałam z
      tego co pani mecenas do mnie mówiła, czy wysoki sąd może poprosic
      panią mecenas aby formułowała jasniej swoje pytania"
      na koniec wysoki sąd, zapytał mnie kilkakrotnie czy zrozumiałam
      wyrok, dostała pouczenie, ze jesli się nie zgadzam to przysługują mi
      taki i taki prawa, gdzie mam iść, zeby dostac odpis wyroku, ile mnie
      to bedzie kosztowac, co mam zrobić na wypadek gdyby były mąż nie
      zechciał zwrócić mi kasy...
      Sądy są dla ludzi, ja swoje przygotowanie do sprawy oparłam o
      kodeks, internet i Majkela za co mu bardzo dziękuje
    • plujeczka Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 10:45
      coż ja chyba miałam pecha, ufna w wymiar sprawiedliwosci poszłam na
      1 sprawę sama i ...przezyłam horror, sędzia jawnie mnie lekcewazyła,
      rozmawiała z adwokatem mojego prawie eks jak z koleżanką, miałam
      wrazenie ,ze jestem przezroczysta i nikt nie widzi ze jestem na
      sali .To samo działo się na sprawie o alimenty i zniesinie
      wspówłasności, nie mogę podac szczegółów poniewaz spwrawy sa w toku
      ale powiem szczerze ,ze zmieniłam zdanie na temat polskiego
      sadownictwa i byłam w szoku przez długi, długi czas...jedno co
      pewne ,że przy braku srodków finansowych mozna wystapiśc do sądu z
      wnioskiem o adwokata z urzedu, ale nie za bardzo mozna na nich
      liczyc, są słabo wynagradzani i tak naprawde na prowadzeniu takiej
      sprawy im nie zalezy ale prosic sąd o adwokata mozesz , muszisz
      tylko złozyc odpowiedni wniosek moze Majkel może Ci pomóc .Pozdrawiam
      • aron95 Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 10:57
        To że sobie nas z góry potraktuje / jak większość a wyrok wyda z którym się
        zgadzamy . Korona z głowy nie spadnie . Jeśli z wyrokiem się nie zgadzasz
        możesz jeszcze powalczyć o lepszy i wtedy z adwokatem
    • af67 Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 10:50
      przychylam sie do tego , zeby nie brac adwokata. Oni tylko zedra
      kase i nic nie zrobia. Dacie sobie rade bez wyrzucenia taaaakiej
      kasy w bloto.

      nie mialam pojecia, ze az takie sa koszty adwokata!
      U nas ( w Rzeszowie) porada prawna kosztuje 50 pln.

      Zawsze siostra pozniej moze w kazdej chwili zagladnoc w akta i
      praemyslec w domu na spokojnie to co mowila druga strona.
    • julka1800 Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 10:53
      Mozesz skorzystac z Centrum Praw Kobiet; istnieją w wiekszych
      miastach (nie wiem gdzie mieszkasz); i z ich porad prawnych.
      Wiem ze w trudnych sytuacjach ich prawnicy nie tylko pomagaja pisac
      pisma, ale tez prowadza sprawy.
    • sadaga Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 11:08
      pocieszajace ze sami sobie poradziliście. ja też myślałam o
      adwokatce ale koszt 2.500 zł. Jak dla mnie b. dużo. Jednak to
      dopiero przede mną. na razie czekam na skrócony odpis aktu urodzenia
      synka żeby wystąpić o alimenty.
      • cien_wiatru Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 19:34
        Adwokat nie wchodzi w gre z powodu kosztow ( tez sie przerazilam gdy uslyszalam
        ile to jest ), ale nie radzilabym isc na rozprawe bez uprzedniego fachowego
        wsparcia. Nie napisalas gdzie mieszkasz, ale sadzac po tych wygorowanych
        kosztach to chyba w Warszawie.Jesli tak, to przy UW dziala poradnia prawna gdzie
        studenci wydzialu prawa udzielaja porad bezplatnie lub za minimalna oplata. A
        poza tym w kazdym miescie sa jakies porady przy roznych centrach praw kobiet itd.
        Nie zdawalabym sie tylko na obrone wlasna, zwlaszcza ze jak piszesz , siostra
        jest w szoku.
        • ada9611 Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 20:33
          Poznan ,tak sume uslyszala od adwokata,no,mnie porazilo,jeszcze
          jedno pytanie ,pocztek lutego ma pierwsza rozprwe ,i moze mnie ktos
          wyjasnic jesli maz chce rozwodu ,zona nie chce ,bo sa maloletnie
          dzieci i uczucie jeszcze i chyba strach ?czy moze sad rozwod
          oznajmic po pierwszej sprawie ?
          • jarkoni Re: Adwokat czy wlasna obrona? 08.01.08, 21:00
            Jak dla mnie ADWOKAT, najlepiej znajomy..
            PS. Ja takiego miałem, podobno najlepszy pistolet w mieście, ale nie pilnowałem
            tej Pani, nie bywałem na rozprawach, mało się kontaktowałem, wysyłała na moje
            rozprawy jakieś małolaty-pseudo-prawniczki zamiast własnej osoby, no i skończyło
            się rozwodem z mojej winy, mimo, że Pani była raczej pewna siebie.
            Na szczęście wiszę Jej jeszcze chyba ze 2 tys. z ustalonej sumy.
    • twoje_marzenie adwokat Poznań 09.01.08, 10:21
      doistalam kobiete z polecenia ,cena 1500 z za napisanie pozwu i
      trzy pierwsze sprawy,kolejna nastepne po 240 z.Sądze to nie tragedia.
      Jaka będzie okaze się ,pierwsza sprawe mam 11 lutego.
      • ada9611 Re: adwokat Poznań 09.01.08, 11:03
        Mozesz podac namiary?na priv jesli nie chcesz na forum
        • twoje_marzenie Re: adwokat Poznań 09.01.08, 11:54
          zaraz napiszę Tobie namiary
    • la_persona_divorciada Re: Adwokat czy wlasna obrona? 09.01.08, 11:25
      Witam
      BZDURYsmile
      Należy brać adwokata zawsze. Jeśli mąż wyczyścił konto napewno będzie musiał
      zwrócić połowę tego co było- dotyczy wszystkich kont małżonków. Wszystko możesz
      ustalić z adwokatem kiedy i w jaki sposób zostanie to uregulowane (przez
      pozwanego w przypadku udowodnienia winy)
      Pozdrawiam
      **
      Kłótnie i sprzeczki nie trwałyby nigdy długo, gdyby wina leżała tylko po jednej
      stronie.
      • majkel01 Re: Adwokat czy wlasna obrona? 09.01.08, 17:19
        nieprawda. Zwrot pieniędzy z konta nie ma nic wspólnego z orzeczeniem winy (no
        poza tym że pozostawienie osoby bez środków może być uznane za zawinienie w
        rozpadzie). Poza tym sprawy majątkowe będą rozstrzygnięte w osobnym postępowaniu
        podczas podziału majątku. Przy rozwodzie się tego nie załatwi przy
        zacietrzewieniu stron.
Pełna wersja