zoja.pl
08.01.08, 19:05
Dostałam dzis anonimowy list, ze mój mąż mnie zdradza (lub
zdradzał). Kiedy przycisnełam troche nadawce - okazało sie, ze
napisał do mnie były kolega mojego meza ze studiów. Pisał, ze moj
maz "był blisko" z pewną brunetką (wspolna znajoma). Maz studiował
zaocznie, w innym miescie, w tym roku skonczył studia. Nie znam jego
znajomoych stamtad.
Miedzy nami nie jest najlepiej, choc ostatnio jest ok.
Ten kolega pisał ze maz był zwiazany z ta kobieta 2 lata temu (zimą
2006 - dodam, ze 1.02.2006 urodziłam nasze dziecko), opisywał to
tak: całowali sie, przytulali, tanczyli, wychodzili i przychodzili
razem, ale nie wiem czy Cie zdradzał.
W najblizsza sobote maz spotyka sie (po kilku miesiacach
niewidzenia) ze znajomymi z uczelni, w innym miescie. Juz wstepnie (
e mailowo) skontaktowałam sie z detektywem. Tylko nie wiem czy to ma
sens, skoro ten romans był dwa lata temu. Nie mam zadnych dowodów,
oprocz słow tego anonimowego kolegi.
Jestem załamana, co ja mam robic? A juz wydawało sie ze jest lepiej
PS. Tak, byłam juz tu, w tamtym roku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=61288841&v=2&s=0