czy to jest rozwód z mojej winy?czy będę musiała..

10.01.08, 16:15
Witam,
Jestesmy małżeństwem 22lata,mamy dorosłą córkę 22 lata i od 2000/01
przestało nam się układać całkowicie, zaprzestałam kontaktów
seksualnych z mężem i do dziś nie współżyliśmy ani razu.
W 2001 praca moja związana była z kilku miesięcznymi wyjazdami za
granicę. Tam poznałam mężczyznę, z którym mam 1,5 roczne dziecko.
Nie odeszłam do tego mężczyzny, mieszkam z mężem i dziecko nosi
nazwisko męża.
Głupio postąpiłam myśląc, że nam się ułoży. Jest jeszcze gorzej ale
tylko między nami, gdyż mąż kocha i akceptuje to dziecko, nie godząc
się na spotkania dziecka z biologicznym ojcem. Chciał aby on nie
wiedział o istnieniu dziecka w ogóle.
Zdecydowaliśmy się na rozwód. Czy to będzie rozwód z mojej winy
jeśli nie było między nami tak długiego pożycia? czy będę musiała
płacić mu alimenty?

proszę powiedzcie bo jestem załamana całą sytuacją..
jeśli można prosić też majkela o odpowiedź.

(nie chciałam pozbawiać dziecka prawa do życia, nie umiałam rozwieść
się wcześniej i stało się tak a nie inaczej)
    • majkel01 Re: czy to jest rozwód z mojej winy?czy będę musi 12.01.08, 11:41
      wszystko zależy od waszych uzgodnień. Jeśli zgodzicie się oboje na nie orzekanie
      o winie, to wina orzekana nie będzie. Jeśli jednak by mąż zażądał ustalenia winy
      to niestety ale całkiem spore szanse są na to że będzie orzeczona twoja wina, w
      końcu doszło do zdrady. Możesz jednak wtedy powalczyć o to by również i mąż
      został uznany za winnego, ale musiałabyś znaleźć jakieś powody. Nawet ustalenie
      twojej wyłącznej winy nie przekłada się wprost na alimenty. Mąż musiał by ich
      najpierw zażądać, a po drugie musiał by dowieść że po rozwodzie jego sytuacja
      majątkowa uległa znacznemu pogorszeniu.
Pełna wersja