fioletowen
11.01.08, 09:57
Witam wszystkich!
Zamierzam wystąpić o rozwód z orzeczeniem o winie męża.
Z jednej strony wydaje mi się, że nie powinnam mieć z tym większego problemu.
Dwa główne powody do rozwodu są takie:
Po pierwsze: w szczerej rozmowie mąż wyznał mi, że nie kochał mnie w dniu
ślubu i nie kocha do dziś i nie chce ze mną już dłużej być. Niby wystarczający
powód ale... W czasie małżeństwa i narzeczeństwa nigdy nie powiedział mi tak
naprawdę, że mnie kocha. Nie zaprzeczał kiedy go o to pytałam- zostawiał moje
pytanie bez odpowiedzi. Zawsze, do teraz myślałam, że po prostu nie umie o tym
rozmawiać i to stąd brak wyznań miłosnych. Więc oszukał mnie czy nie? Ja go
kochałam więc zakładałam, że jest ze mną z tego samego powodu.
Ślub był jak najbardziej z jego inicjatywy, ja miałam wątpliwości. Teraz
powiedział mi, że ożenił się ze mną bo myślał, że na tym polega życie - że
jest takie po....ne i że nikt nie jest szczęśliwy w małżeństwie, więc jak on
mógłby być.
Po drugie: Jesteśmy 5,5 roku po ślubie. Na początku nie myślałam o dzieciach,
więc ten temat nie był poruszany. W tej chwili ja chcę dziecka, a mój mąż
mówi, że w życiu nie chce. No może za 10 lat, może!
No i jak myślicie? Czy mam szansę na w miarę szybki rozwód z jego winy?
Myślę, że co do dziecka to powie, że nie jest na nie gotowy. Ale ja nie mogę
czekać 10 lat, bo przez ten czas może się wydarzyć wiele...Zresztą o czym tu
mówić nie chce ze mną być. Ja już też nie chcę się z nim dłużej męczyć. Jest
jeszcze kilka innych powodów, ale zdaje się mniej istotnych.
Oczekuję, że z racji Waszego doświadczenia, co nieco mi
doradzicie, nakierujecie.
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.