comotellama
11.01.08, 12:39
Mąż oświadczył, że chce się wystąpić o rozwód bez orzekania o winie
i następnego dnia zniknął z naszego mieszkania. Minąl ponad miesiąc -
z tego co wiem, nie zlożył pozwu, a już zamieszkał ze swoją
kochanką - i to w dodatku u swoich rodziców, czyli moich obecnych
teściów.
Czy jest to wystarczająco mocny argument by walczyć w sądzie o
przyznanie mi wspólego mieszkania obciążonego wspolnym kredytem
hipotecznym?
Jest zdrada małżeńska, są świadkowie, którzy potwierdzą, że on
mieszka z inną.. Nie ma dzieci.
Czy ktoś wygrał w podobnym przypadku? Wiem, że to mocne przesłanki
do orzeczenia rozwodu z jego winy, ale czy mam szansę dostać
mieszkanie? To on odszedł, zdradził, oszukał, złamał przysięge
małżeńską...