kaliber100
11.01.08, 14:14
jestem 7 m-cy od rozstania - żona odeszła w "brzydki" sposób.
Przezyłem to ciężko, chwilę było dobrze a potem dolina i głebiej.
zaniedbanie pracy, domu, zdrowia, papierosy + alko,złe odżywianie,
samotność, zorana psychika zrobiły swoje. obecnie jest coraz gorzej
a jeszcze rozwód przede mną.
powiedz Jarkoni jak się z tego podniosłeś, bo ja nie potrafię
(jestem sam w obcym mieście, mam słabe zdrowie, ponadto jeszcze
bardziej go podniszczyłem) jak to zrobić?