Dodaj do ulubionych

Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miłośc?

11.01.08, 23:15
Czytając posty o utracie zdrowia czy pracy w trakcie rozwodu, naszła
mnie refleksja, że dla mnie najsmutniejsze i najbardziej
przerażające jest uczucie, które niedawno mi sie
pojawiło...zwątpienie i lęk :czy jeszcze kiedykolwiek będę mogła
kogoś pokochać (nie mylić z zakochaniem się!)?Czy będę potrafiła
komuś zaufać? Widzę przed sobą ścianę, mur wydaje mi sie, że to nie
możliwe...zebym kogos pokochała- odejście, opuszczenie i
rozczarowanie z tym związane było zbyt bolesne...czy są wśród nas
tacy, którym się udało pokonać w sobie to zwątpienie i lęk ?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 11.01.08, 23:45
      A ja mam lęk zupełnie inny. Ponieważ nie mam wątpliwości, że inny człowiek
      zawsze ma - no właśnie, nawet nie wiem jak to nazwać, nie chce pisać "wady" etc.
      - ale na pewno zaden człowiek na swiecie nie jest taki, bym nigdy nie weszła z
      nim w konflikt, bysmy nigdy nie doswiadczali bólu, bycia niezrozumianym, gniewu,
      rozczarowania i cholera wie czego jeszcze - kazdy zwiazek ma to jak w banku,
      tylko proporcje sie zmieniaja - wiec we mnie jest lęk nie tyle przed tym
      wszystkim, że wybiorę osobę, z ktora mi sie to wszystko zdarzy, tylko przed
      tym, czy ja byłabym w stanie w tym sie wyrobić. Po prostu - czy JA się nadaje do
      zycia w związku? Czy miałabym dość siły, by to unieść?
      A w miłość wierzę. Chyba jak mało kto.
      • lapina Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 11.01.08, 23:54
        Dzięki, mądrze i pięknie to napisałaś i chyba u mnie jest podobnie
        nie brak mi wiary w miłość, lecz jest we mnie ogromny lęk, czy mam
        siły ? czy wogóle jest sens znów w "to" wchodzić? Zaczełam się
        zastanawiac czy wogóle warto poznawać nowych ludzi?spotykac się z
        nimi? Może leiej zamknąc się w kółku
        dziecipracadziecipracaprzyjaciółkarodzinapracadzieci ...
        • pubelka Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 17.01.08, 18:28
          lapina napisał(a):

          > Może lepiej zamknąc się w kółku
          > dziecipracadziecipracaprzyjaciółkarodzinapracadzieci ...

          Nie rób tego!
          Bo gdzie w tym 'kółku' Ty jesteś? I kim (czym) tam jesteś? Gdzie
          Twoje marzenia, talenty, zainteresowania, plany?
          Nie wygłupiaj się smile Nie zamykaj się w kółku smile Bądź egoistką,
          myśl o SOBIE smile
          Pozdrawiam smile
    • sadaga Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 14.01.08, 11:50
      mam nadzieję ze można, chcę w to wierzyć. ale sądzę też ze na to
      potrzeba czasu. żeby móc się otworzyć na nowe trzeba zakończyć
      dotychczasowy, bolesny etap. mam nadzieje ze z czasem i Ty ja
      będziemy na to gotowe. a Twoje wątpliwości i pytania wskazuja po
      prostu na to, ze jest za wcześnie by mysleć o nowym związku.
      pozdrawiam
    • aron95 Nie ma ludzi " niezastąpionych" 14.01.08, 11:58
      Tylko pierwszego/ą kocha się całym sercem drugiego/ą ostrożniej .
      • nangaparbat3 Re: Nie ma ludzi " niezastąpionych" 14.01.08, 21:37
        aron95 napisał:

        > Tylko pierwszego/ą kocha się całym sercem drugiego/ą ostrożniej .

        Bzdura.
        • aron95 Re: Nie ma ludzi " niezastąpionych" 14.01.08, 21:51
          nangaparbat3 napisała:

          > aron95 napisał:
          >
          > > Tylko pierwszego/ą kocha się całym sercem drugiego/ą ostrożniej .
          >
          > Bzdura.

          Masz rację bo może być na odwrót .
          • nangaparbat3 ;) n/t 15.01.08, 15:12

      • jarkoni Re: Nie ma ludzi " niezastąpionych" 14.01.08, 22:26
        aron95 napisał:

        > Tylko pierwszego/ą kocha się całym sercem drugiego/ą ostrożniej .

        Aron, może masz i trochę racji, pytanie tylko czy ten pierwszy/pierwsza to nasz
        mąż/żona, czy pierwsza miłość z liceum..
        • aron95 Re: Nie ma ludzi " niezastąpionych" 15.01.08, 10:16
          mąż/żona jarkoni jeśli się kocha , to całym sercem .
          Po lekturze forumowiczów to widać .
          Drugi związek jest mniej emocjonalny . Tak mnie się wydaje
          • z_mazur Re: Nie ma ludzi " niezastąpionych" 15.01.08, 20:13
            > Drugi związek jest mniej emocjonalny . Tak mnie się wydaje

            To zależy, czy się człowiek broni przed emocjami, czy nie. smile))
      • danagr Re: Nie ma ludzi " niezastąpionych" 15.01.08, 10:28
        chodź był tylko jeden, a nie ma drugiego, myślę dokładnie tak samo.
    • misbaskerwill Można. Ale po co? :P 14.01.08, 12:18
      Skoro wiesz, że potrafisz się zakochać, to nie jest tak źle.
      A kwestia wiary i tego, w co się wierzy - to już indywidualna sprawa każdego człowieka.
    • pieg00ska mam nadzieję :D n/t 14.01.08, 17:42
    • artemisia_gentileschi Eee, a po cholere Ci to nt 14.01.08, 19:02
    • crazyrabbit Można... :))))))) 14.01.08, 20:38
      ...jak już człowiek "przerobi" na własnej skórze kilka niewypałów ,
      emocjonalnych "zjebów" , egocentryków i prawie straci nadzieję na
      to , że są normalni faceci...

      ... pojawia się nagle i niespodziewanie... i pięknie jest smile)))
      • lolkasia Re: Można... :))))))) 26.01.08, 11:28
        Oj jak fajnie smile
        Mam nadzieję, że można, nie wierzę, że mocno można kochać tylko pierwszego/ą.
        Chcę się zakochać, kochać mocno, zaufać i być szczęśliwa... Mimo bycia "po
        rozwodzie". Ale lęk we mnie jest... Że znowu nie wyjdzie, że jak już zaufam
        okaże się, że to nie to... Ehh
        Ale się mu nie daję (próbuję przynajmniej wink
    • lilyrush Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 14.01.08, 21:46
      Zakochać sie to na pewno. Grom z nieba i te rzeczy. Potem? A może ktoś najpierw
      zdefiniuje miłość? Kiedy mogę z czystym sumieniem powiedzieć, ze kogos kocham?
      Kiedy mogę uwierzyć, jak cos takiego usłyszę?
      Moj eks cały czas powtarzał mi jak bardzo mnie kocha. Nad moja trumna tez by płakał.

      zresztą ostatnio tez sie zastanawiałam na ślubem kolejnym tez. Pierwszy był
      jakoś tam magiczny, przygotowania, ekscytacja, wszytko dopięte na ostatni guzik,
      włącznie z kolorem paznokci. Rozwód trwał krócej i mniej kosztował. wiec jakie
      znaczenie ma ten ślub tak naprawdę? Do potwierdzenia uczuć go nie potrzebuje, i
      tak przed trzebaby podpisać intercyzę i jeszcze straciłabym ulgę podatkowa na
      samotne wychowywanie dziecka. No nijak mi sie nie opłaca...
      • i33 Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 14.01.08, 22:17
        myśle że nie tylko można ale koniecznie trzeba pielegnować i
        podtrzymywać nadzieje na "kochanie" na niespodzianki w tym temacie--

        pozwolenie na wyzbycie sie choćby iskry nadziei-to chodzenie ze
        szpilkami w sercu--to nie tylko boli, przeszkadza, uwiera...ale
        powoduje że życie staje sie wegetacją..
        zbyt smutne szare mechaniczne---oczłowieczające...--bez nadziei na
        miłość na szczęście, bez marzeń...
        • a.niech.to Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 15.01.08, 08:57
          Dramatyzujesz. W niezachwiany sposób wierzę w miłość. Z pudełka
          czekoladek wyjęłam akurat parę innych, ale przecież to jeszcze nie
          dowód... Statystyka stoi po mojej stronie.
          • lolkasia Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 26.01.08, 11:30
            Piękne smile Dzięki ci za to, będę to sobie teraz powtarzać smile
    • idced Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 15.01.08, 10:39
      jak czytam to pisza tu tylko kobiety a co z mężczyznami czy oni nie
      przejmują sie rozwodami nie sa samotni? nie maja wątpliwości?niech
      npisze choć jeden meżczyzna który sie rozwiódł, jak to jest
      • aron95 Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 15.01.08, 12:35
        idced napisała:

        > jak czytam to pisza tu tylko kobiety a co z mężczyznami czy oni nie
        > przejmują sie rozwodami nie sa samotni? nie maja wątpliwości?niech
        > npisze choć jeden meżczyzna który sie rozwiódł, jak to jest

        Napisalo 3 jak dobrze policzyłem
      • nangaparbat3 Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 15.01.08, 16:16
        idced napisała:

        > jak czytam to pisza tu tylko kobiety a co z mężczyznami czy oni nie
        > przejmują sie rozwodami nie sa samotni? nie maja wątpliwości?niech
        > npisze choć jeden meżczyzna który sie rozwiódł, jak to jest

        Aron, Jarkoni, Misbaskerville - mężczyźni, jak najbardziej, i wypowiedzieli się.
    • akacjax Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 15.01.08, 13:56
      Ponoć nie można być szczęśliwym w związku dopóki nie umie się żyć samej(mu) .
      Nie można na pewno wejść w związek jeżeli z założenia się tego nie chce.
      Nie można mieć udanego związku jeżeli nie podejmie się ryzyka zaufania.

      • nangaparbat3 Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 15.01.08, 15:13
        akacjax napisała:

        > Ponoć nie można być szczęśliwym w związku dopóki nie umie się żyć samej(mu) .
        > Nie można na pewno wejść w związek jeżeli z założenia się tego nie chce.
        > Nie można mieć udanego związku jeżeli nie podejmie się ryzyka zaufania.
        >

        Tak mi sie zdaje, ze wszystko prawda.
    • info-tw Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 15.01.08, 19:34
      Mi sie nic nie udalo i w zadna milosc nie wierze.
      • akacjax Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 15.01.08, 20:16
        Czy od razu trzeba tracić nadzieję, że nie zdarzy się kiedyś ta właściwa?
        • a.niech.to Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 17.01.08, 18:36
          Każda jest właściwa dla czasu, sytuacji, stadium rozwoju osobowości,
          nie każda dobra.
      • a.niech.to Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 17.01.08, 18:34
        Statystycznie prawie nie istniejesz.wink
    • rybak Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 15.01.08, 20:24
      Mozna. Wiem.
      Tylesmile
      A przyjdzie niespodziewanie.

      Jak to ktos kiedys w Tatrach powiedzial?
      Ponbocek daje kozdemu tylko tyle, ile ten da rade strzymac.
      Ani deka wiecej.
      Bedzie dobrzesmile!
      • lapina Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 16.01.08, 22:03
        Tak z pewnością musi byc dobrze smile Myślę sobie, że rzeczywiście jak
        sobie wyobrażam teraz czym jest miłośćraz to wydaje mi się byc juz
        dorosłą osobą, doświdaczoną, po przejściach ostrożniejszą i
        mądrzejszą, ale przez to mocniejszą,stabilniejszą..."głębszą" smile
        Gooralka z Warszawy smile
      • lolkasia Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 26.01.08, 11:40
        Piękne smile
    • bazyliada Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 16.01.08, 22:22
      Po rozwodzie:
      Można uwierzyć.
      Można ją po raz pierwszy w życiu przeżyć.
    • anja_pl ja nie wierzę... 16.01.08, 23:18

    • artemisia_gentileschi A propos:))))) 17.01.08, 19:42
      www.joemonster.org/art/7923/Psychotest--Czy-wierzysz-w-milosc
    • renia37 Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 19.01.08, 11:53
      witaj.nie mozesz sie poddac to podstawa! lecz zapewne bedziesz ostrozna i
      bedziesz dostrzegac wszystko i bacznie obserwowac nowe znajomosci. "nigdy nie
      mów nigdy!" aby zaufac -trzeba sobie z partnerem to wypracowac i miec oczy
      dookła głowy.pozdrawiam.
    • pszczolkalodz Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 19.01.08, 20:36
      wiaj, nie wiem czy czytalas moje posty, w chwilach mocnego
      zalamania. Splot wielu zdarzen sprawial, ze zaczelam watpic we
      wszystko co dobre na tym swiecie. Dzisiaj a minelo prawie 8 miesiecy
      nie powiem Ci ze pokonalam lek. WIERZE choc wiem, ze jeszcze dluga
      droga przede mna to WIERZE. Chwytam sie wszyskiego mnie dobrego
      spotka, wczesniej bym pewnie tego nie widziala, przeszlabym
      obojetnie, dzisiaj widze kazdy usmiech, kazdy mily gest. Wejdz w
      wyszukiwarke, przeczytaj mje ostatnie posty, powiem Ci ze do tego
      doszedl rozbty samochod, smierc mojego psa i wiele innych rzeczy to
      dzisiaj Ci powiem WIERZE. Mozna pokonac ten lek, mozna, zaufaj.
      Jeszcze bedzie pieknie, zobaczysz. Bardzo mocno przytulam.
      • lapina Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 21.01.08, 16:36
        Dzięki wielkie za posta, poczytam w wolnej chwili resztę Twoich
        postów! smilereni37 dzięki too smile
        Mam nadzieje ze spotkanie 26.01 też mnie podbuduje smile
        Uściski
      • lolkasia Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 26.01.08, 11:42
        To ja też cię przytulam smile
        Dzięki ci za ten post
        • kasiekgo Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 26.01.08, 12:07
          Ja wciąż czekam, może kiedyś mnie dopadnie z zaskoczenia. Jedno wiem
          na pewno, że bede bardziej ostrożna i czujna.
          • lilyrush Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 26.01.08, 12:50
            kasiekgo napisała:

            > Ja wciąż czekam, może kiedyś mnie dopadnie z zaskoczenia. Jedno wiem
            > na pewno, że bede bardziej ostrożna i czujna.

            hmm..umiecie tak? Z ograniczeniami, ostrożnie z kołem zapasowym? Ja nie umiem
            zakochać sie troszkę. Albo to zorbie albo nie. No i jak juz kocham to tez na
            całego. Tego mojego eksa chyba tez kochałam na całego niestety
            • kasiekgo Re: Czy o rozwodzie można jeszcze uwierzyć w miło 26.01.08, 13:30
              Ja też eksa kochałam na całego nestety. Piszę, że będe bardziej
              czujna i ostrożna a jak bedzie w praktyce to się okaże. Mam
              nadzieję, że w pewnych sytuacjach zapali mi się czerwone światełko,
              które, bedzie mówiło "uważaj".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka