squaw33
13.01.08, 11:58
to ja po długiej nieobecności...
mam już mieszkanie, opłacone, w każdej chwili mogę sie wyprowadzić...
planuję jutro, jak będzie w pracy (bo wreszcie ją znalazł)...
wlejcie we mnie otuchy trochę, proszę...
boję sie okrutnie tego dnia i kilku dni po...
jak przetrwać i nie dać sobie wmówić, że jestem samolubna?
co jest ważne przy przeprowadzce (mam listę), może macie ważne uwagi
dziękuję