Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki?

14.01.08, 22:46
Dowiedziałem się że moja żona przyprawiła mi rogi. W sumie nie ma co się dziwić, w końcu one kłamią jak się tylko da i myślą wyłącznie o sobie. Zastanawiam się czy przebaczyć jej tą zdradę czy spakować jej walizki, wystawić za drzw i wymienić zamki. Dodam że nie mamy dzieci, nie zdążyliśmy, jesteśmy rok po ślubie.
    • elein Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 14.01.08, 22:53
      To zależy czyje jest mieszkanie smile.
      Bo zauważ. jeśli "one wszystkie kłamią jak tylko sie da i myślą
      wyłącznie o sobie" to następna będzie taka sama. A chce Ci się tak
      co rok do nowej przyzwyczajać?
      • maza15 Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 14.01.08, 23:00
        kazać się spakować
    • bar221 Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 14.01.08, 23:22
      albo też przyprawić rogi, a swoją drogą mąąąąda kobitka Dlaczego, to
      zawsze my mamy się martwić co zzrobić jak zdradzi. MOŻESZ TEŻ TY SIĘ
      WYPROWADZIĆ. Wiem, żę jestem wredna
    • sylwiamich Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 14.01.08, 23:52
      vgrin napisał:
      spakować jej walizki, wystawić za drzw i wymienić zamki.

      Niech się sama spakuje.Ty pomożesz jej zanieść to do taxismile)))
      • nicol.lublin Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 15.01.08, 08:27
        ale chyba żeby przebaczyć, to musiałaby cię przeprosić i prosić o
        wybaczenie - czy to miało miejsce? czy powiedziała dlaczego tak się
        stało?
        ludzie, toż to dopiero rok po slubie - coś tu jest bardzo
        nie "halo". a dlaczego w ogóle wzięliście ten ślub?
    • oliwija Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 15.01.08, 08:32
      vgrin napisał:

      > Dowiedziałem się że moja żona przyprawiła mi rogi.

      a maila powód? Moze nie spełniasz jej oczekiwań?

      >W sumie nie ma co się dziwić
      > , w końcu one kłamią jak się tylko da i myślą wyłącznie o sobie.

      to po co z nią byłeś? Wierz mi nie wszytskie kobiety kłamią.
      podobnie jak faceci. Nie wszytscy kłamią i zdradzają

      >Zastanawiam si
      > ę czy przebaczyć jej tą zdradę czy spakować jej walizki, wystawić
      za drzw i wym
      > ienić zamki.

      a ona wie ze ty wiesz?

      Dodam że nie mamy dzieci, nie zdążyliśmy, jesteśmy rok po ślubie.



      hmmmmmmm długi staz po slubie.............. moj exio zaczał 3
      miesiące po slubie i wtedy wyleciał. Ja nie umiałam wybaczyc i
      dobrze.
    • resztka Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 15.01.08, 09:03
      wystawic, a swoja droga to ty facet jaj nie masz? babci sie pytaj
    • aron95 To zależy 15.01.08, 10:29
      Od Twego nastawienia do niej . Po takiej wpadce będzie się starać , przeżyjecie
      parę pięknych chwil , ale po czasie znowu poszuka wrażeń .
      Jeśli jesteś gotowy to przeżyć ponownie ,wybacz .
      Zapewne i Ty bedziesz mógł szukać wrażeń .
      Jak Ci odpowiada taki luz , wybacz
      Ale w innym wypadku .... żegnaj .
    • nabucho1 Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 15.01.08, 14:50
      Stary, nie pakuj jej walizek tylko wywal wszystk przez okno. Jak Cię szma.. zdradziła to niech teraz ma mexyk. Ja bym takiej babie to nigdy nie wybaczył, bo razem budujecie coś co później ona niszczy. Ale z niej bicz, no nie moge. Rok po ślubie, to co będzie za 10 lat. Hardkor.
      A gadanie w stylu "a dlaczego zdradziła, może to Twoja wina bo jej czegoś nie zapewniłeś" doprowadziło mnie do takiej furii że oplułem monitor. To tylko jakaś powalona, feministyczna baba co sama swojemu rogi dorabia mogła coś takiego napisać. No
      • yoma Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 15.01.08, 15:15
        A se poczytaj orzecznictwo SN... smile
      • nangaparbat3 Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 15.01.08, 16:14
        nabucho1 napisał:

        > Stary, nie pakuj jej walizek tylko wywal wszystk przez okno. Jak Cię szma.. zdr
        > adziła to niech teraz ma mexyk. Ja bym takiej babie to nigdy nie wybaczył, bo r
        > azem budujecie coś co później ona niszczy. Ale z niej bicz, no nie moge. Rok po
        > ślubie, to co będzie za 10 lat. Hardkor.
        > A gadanie w stylu "a dlaczego zdradziła, może to Twoja wina bo jej czegoś nie z
        > apewniłeś" doprowadziło mnie do takiej furii że oplułem monitor. To tylko jakaś
        > powalona, feministyczna baba co sama swojemu rogi dorabia mogła coś takiego na
        > pisać. No

        No.
        No nie wiem.
        Na zajeciach z seksuologii uczyli mnie, ze mężczyznom zdarzaja się zdrady, kiedy
        są najzupełniej zadowoleni ze stalego związku i nie zamierzają go rozbijać - i
        na odwrót, ze jesli zdradza kobieta, to tylko wowczas, kiedy w związku cos jest
        nie tak (co nie znaczy, że meżczyzna jest temu winien, zwłaszcza wyłącznie on).
        Ten poglad jest bardzo niepoprawny politycznie, więc raczej z nim nie wyskakuję,
        bo sie boję, ze mnie panie zjedzą - zresztą sama nie wiem, czy jest prawdziwy -
        ale tak mnie uczyli naprawdę mądrzy ludzie, rok temu smile
        • osiolek113 Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 16.01.08, 00:07
          > Na zajeciach z seksuologii uczyli mnie, ze mężczyznom zdarzaja się
          > zdrady, kiedy są najzupełniej zadowoleni ze stalego związku i nie
          > zamierzają go rozbijać - i na odwrót, ze jesli zdradza kobieta, to
          > tylko wowczas, kiedy w związku cos jest nie tak

          Znam sporo przypadków, kiedy kobieta zdradzała mimo że w związku wszystko grało. Różnica w traktowaniu własnej zdrady jest taka, że faktycznie facet może zdradzić "na zimno" z pełną świadomością że robi sobie taki skok w bok i tyle, a potem wrócić do swojej partnerki jak gdyby nigdy nic - on jest nauczony i przekonany że faceci po prostu tacy są, zdradzają i to jest w jego naturze, więc nic nadzwyczajnego się nie stało.

          Kobieta natomiast często pozwala sobie na zdradę pod wpływem emocji, "nastroju chwili" - a potem, jako że w naszej cywilizacji kobiety zawsze miały bardziej przechlapane w przypadku zdrady, odruchowo szuka w umyśle jakiegoś powodu racjonalizującego jej postępowanie. I w efekcie szybko doszukuje się jakichś "problemów w związku", które miały być przyczyną zdrady. Tyle że wymyśla te problemy dopiero po fakcie.
          • aron95 osiolek113 16.01.08, 13:27
            osiolek113 napisał:


            >
            > Znam sporo przypadków, kiedy kobieta zdradzała mimo że w związku wszystko grało
            > . Różnica w traktowaniu własnej zdrady jest taka, że faktycznie facet może zdra
            > dzić "na zimno" z pełną świadomością że robi sobie taki skok w bok i tyle, a po
            > tem wrócić do swojej partnerki jak gdyby nigdy nic - on jest nauczony i przekon
            > any że faceci po prostu tacy są, zdradzają i to jest w jego naturze, więc nic n
            > adzwyczajnego się nie stało.
            >
            > Kobieta natomiast często pozwala sobie na zdradę pod wpływem emocji, "nastroju
            > chwili" - a potem, jako że w naszej cywilizacji kobiety zawsze miały bardziej p
            > rzechlapane w przypadku zdrady, odruchowo szuka w umyśle jakiegoś powodu racjon
            > alizującego jej postępowanie. I w efekcie szybko doszukuje się jakichś "problem
            > ów w związku", które miały być przyczyną zdrady. Tyle że wymyśla te problemy do
            > piero po fakcie.


            Podpisuję się pod tym dwoma łapkami
            Jestem tego żywym przykładem
            >
          • greczynka_77 Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 18.01.08, 01:37
            > Znam sporo przypadków, kiedy kobieta zdradzała mimo że w związku
            wszystko grało

            Ciekawa jestem tylko skad miales te wiedze, ale teoria bardzo
            sprytna.
        • squaw33 Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 16.01.08, 12:04
          znowu weszłam na inny wątek, zgadzam się z teorią o powodach zdrady mężczyzn i
          kobiet (z autopsji)
        • alex.momi Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 21.01.08, 00:35
          nangaparbat3 napisała:

          > nabucho1 napisał:
          >
          > > Stary, nie pakuj jej walizek tylko wywal wszystk przez okno. Jak
          Cię szma
          > .. zdr
          > > adziła to niech teraz ma mexyk. Ja bym takiej babie to nigdy nie
          wybaczył
          > , bo r
          > > azem budujecie coś co później ona niszczy. Ale z niej bicz, no
          nie moge.
          > Rok po
          > > ślubie, to co będzie za 10 lat. Hardkor.
          > > A gadanie w stylu "a dlaczego zdradziła, może to Twoja wina bo
          jej czegoś
          > nie z
          > > apewniłeś" doprowadziło mnie do takiej furii że oplułem monitor.
          To tylko
          > jakaś
          > > powalona, feministyczna baba co sama swojemu rogi dorabia mogła
          coś taki
          > ego na
          > > pisać. No
          >
          > No.
          > No nie wiem.
          > Na zajeciach z seksuologii uczyli mnie, ze mężczyznom zdarzaja się
          zdrady, kied
          > y
          > są najzupełniej zadowoleni ze stalego związku i nie zamierzają go
          rozbijać - i
          > na odwrót, ze jesli zdradza kobieta, to tylko wowczas, kiedy w
          związku cos jest
          > nie tak (co nie znaczy, że meżczyzna jest temu winien, zwłaszcza
          wyłącznie on).
          > Ten poglad jest bardzo niepoprawny politycznie, więc raczej z nim
          nie wyskakuję
          > ,
          > bo sie boję, ze mnie panie zjedzą - zresztą sama nie wiem, czy
          jest prawdziwy -
          > ale tak mnie uczyli naprawdę mądrzy ludzie, rok temu smile
          wiesz?Dzięki Tobie poznałam odpowiedź dlaczego mój maż miał kochankę
      • oliwija Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 15.01.08, 16:31
        nabucho1 napisał:

        > Stary, nie pakuj jej walizek tylko wywal wszystk przez okno. Jak
        Cię szma.. zdr
        > adziła to niech teraz ma mexyk. Ja bym takiej babie to nigdy nie
        wybaczył, bo r
        > azem budujecie coś co później ona niszczy. Ale z niej bicz, no nie
        moge. Rok po
        > ślubie, to co będzie za 10 lat. Hardkor.
        > A gadanie w stylu "a dlaczego zdradziła, może to Twoja wina bo jej
        czegoś nie z
        > apewniłeś" doprowadziło mnie do takiej furii że oplułem monitor.
        To tylko jakaś
        > powalona, feministyczna baba co sama swojemu rogi dorabia mogła
        coś takiego na
        > pisać. No


        taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa jasne jestem feministką.
        Zacznij sie ogladac na siebie. moze twoja kobitka tobie dorabia
        rogi. a zresztą solidranośc plemników i tak wygra
      • n-atka Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 16.01.08, 15:29
        kuzwa czloieku zastanow sie co piszesz ? ja czytajac twoja wypowiec
        tez se wkurzylam i oplulam monitor.... dlaczego my mamy tylko faceta
        wybaczac jak zdradza a wy nie potraficie .... bo meskie ego urazone
        sory ale jestes dupkiem
        • oliwija Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 16.01.08, 18:11
          n-atka napisała:

          >
          > dlaczego my mamy tylko faceta
          > wybaczac jak zdradza a wy nie potraficie .... bo meskie ego
          urazone
          > sory ale jestes dupkiem

          własnie dlaczego tylko kobieta powinna wybaczac? A Facet to
          zraniony .... no cóż ale takich niebrakuje
    • yoma Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 15.01.08, 15:15
      A skąd się dowiedziałeś, znalazłeś kochanka w szafie?
      • speer Idz na miasto i tez sie dobrze zabaw. 15.01.08, 16:53
        Ona moze to i ty mozesz. Oto cala filozofia.
    • hazaja Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 15.01.08, 22:41
      Może i uczyłeś się o tym że zdrady się zdarzają. Ale ważne jest przede wszystkim
      co TY chcesz zrobić. Czy poradzisz sobie z myślą, gdy już będziecie mieć dzieci,
      że Twoja kobieta tak szybko Cię zdradziła? W ogóle, czy będziesz umiał przejśc z
      tym do porządku dziennego, gdy już Cię przeprosi na kolanach? Bo jeżeli nie
      wybaczysz jej i nie zamkniecie tego rozdziału to nie ma sensu taplać się całe
      życie w bagnie związku ofiara- winny.

      No i podaj szczegóły zdrady, bo może to jakieś nieporozumienie? Cóż... pewnie
      licze na cud. Wiesz, może na seksuologii uczyłeś się też o Bercie Hellingerze,
      który to mówi że zło w zwiazku, tak jak dobro musi być wyrównane.

      Więc albo jesteś wspaniałomyślny i przebaczasz i zapominasz (nigdy podczas
      kłótni nie wspomniesz etc), albo oznajmiasz jej że teraz Twoja kolej, zdradzasz
      ją i jesteście po równo. Brzmi nienormalnie? Gdzie w tym miłość? Jeżeli Ci
      zależy pogadaj z nią, chociaż skoro nie uszanowała przysięgi... Cóż...

      Wiesz, co innego moim zdaniem zdrada po iluśtam latach, gdzie ludzie mogli się
      pogubić w tym co czują, poluźnić stosunki, poczuć się swoimi właścicielami tak
      bardzo, że zapomnieli że działa to w dwie strony, ale po roku?! To malutko,
      malutko czasu na skalę życia...

      Moim osobistym, prywatnym, egoistycznym zdaniem: zostaw ją, nie trać życia na
      nielojalnego partnera....
    • dariuso4 Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 16.01.08, 11:44
      Moim skromnym zdaniniem nie ma co przebaczać, bo to nic nie pomoże. Niestety kobieta jest taką istotą która potrafi wykrzystać na własne potrzeby z tego co jej się daje ale nie potrafi skorzystać z danej szansy na rzecz obojga partnerów. Może zaistnaieć taka sytuacja że Ty jej przebaczysz, a ona uśpi Twoją czujność, stworzy pozory sielanki, po czym tak wszystko odwórci że są przyzna jej wszystko co macie, bo rozwód będzie z Twojej winy. Jak masz doody na to że Cię zdradziła to wykorzystaj je przeciwko niej, ona by tak na pewno zerobiła.
      • oliwija Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 16.01.08, 13:26
        dariuso4 napisał:

        > Moim skromnym zdaniniem nie ma co przebaczać, bo to nic nie
        pomoże.

        rzeczywiście zdanie skromne! baaaaaaaaaaaaardzo!

        >Niestety ko
        > bieta jest taką istotą która potrafi wykrzystać na własne potrzeby
        z tego co je
        > j się daje ale nie potrafi skorzystać z danej szansy na rzecz
        obojga partnerów.


        Staty każdy face to anioł nigdy nie zdradza zawze wybacza no po
        prostu boska teoria.

        > Może zaistnaieć taka sytuacja że Ty jej przebaczysz, a ona uśpi
        Twoją czujność
        > , stworzy pozory sielanki, po czym tak wszystko odwórci że są
        przyzna jej wszys
        > tko co macie,

        chyba nigdy sie nie rozwodzileś. jesli nie maja rozdzielności
        majątkowej to sąd podzieli po równo to co mają. Sielnaka?
        hmmmmmmmmmm da ci adres do mojego exa? on ci wytłumaczy jak uśpił
        moja czujnośc...... uśmiejesz sie

        >bo rozwód będzie z Twojej winy. Jak masz doody na to że Cię zdrad
        > ziła to wykorzystaj je przeciwko niej, ona by tak na pewno
        zerobiła.


        No oczywiście ze tak. Jest dowód to sie go wykorzystuje albo
        zapomnia o wszystkim.
      • dzimi_dzimi Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 16.01.08, 13:31
        spakuj jej walizki, zabierz wszystko co było wspólne, powiadom i
        zelżyj jej rodziców, potem wyzywaj ją od kurew a kochanka od
        skurwieli, napisz list do pracodawcy, nie daj jej rozwodu ale żyć
        też jej nie daj itd., itp.

        To był żart spowodowany pewnym wątkiem na tym forum. Tak na poważnie
        to wiem, co czujesz, bo zostałem zdradzony po wielu latach miłości i
        małżeństwa.
        Nie wiem jakie znaczenie ma fakt czy upłynął rok od ślubu, dwa czy
        dziesięć?
        I jakie znaczenie ma powód zdrady (Ci co tak piszą niech zajrzą na
        wątek o rozszalałej żonie, podobno zdrady nic nie usprawiedliwia).
        Porozmawiaj z żoną i wtedy zastanów się czy jesteś gotów wybaczyć i
        czy Ciebie na to stać.
        Bez względu na wszystko postaraj się jednak nie zatruć nienawiścią
        do niej, kobiet i świata.
        Nie warto.
        • marek_kolomanski "bo mąż był nieczuły" 17.01.08, 15:09
          "bo mąż był dla mnie nieczuły" - tak najczęściej niewierne partnerki tłumaczą
          swoje zdradysmile Winę jak zwykle trzeba zwalić na mężasmile
          Tymczasem to zwykłe kurewstwo...
          smile

          Niech się pakuje i wyp... - nic z tego nie będzie
          • marek_kolomanski mała podpowiedź... 17.01.08, 15:12
            Mój znajomy ogolił niewierną żonę na łyso i pociął jej wszystkie ubrania - taka
            mała podpowiedź dla autora wątkusmile
            A potem oczywiście wynocha...
            • ewiku Re: mała podpowiedź... 17.01.08, 15:19
              marek_kolomanski napisał:

              > Mój znajomy ogolił niewierną żonę na łyso i pociął jej wszystkie ubrania - taka
              > mała podpowiedź dla autora wątkusmile
              > A potem oczywiście wynocha...

              ... marek... tak golili Polacy kobiety, które romansowały z hitlerowcami...
              już bez przesady...

              a co do golenia ogólnie, to gdyby to kobiety wprowadziły w dzisiejszych czasach
              taki zwyczaj na swoich mężach to męscy fryzjerzy zbankrutowaliby jak jeden...smile))


              ----------------------------------------------
              Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
          • oliwija Re: "bo mąż był nieczuły" 18.01.08, 08:25
            marek_kolomanski napisał:

            > "bo mąż był dla mnie nieczuły" - tak najczęściej niewierne
            partnerki tłumaczą
            > swoje zdradysmile Winę jak zwykle trzeba zwalić na mężasmile
            > Tymczasem to zwykłe kurewstwo...
            > smile
            >
            > Niech się pakuje i wyp... - nic z tego nie będzie


            no tak oczywiście zawsze w 10 na 10 przypadkach to kobiety
            zdradzają. Jeszcze sie na siwecie nie zdarzyło zeby facet zdradził
            tak? ciekawe podejście do zycia.
            • marek_kolomanski Re: "bo mąż był nieczuły" 18.01.08, 12:29
              oliwija napisała:


              >
              > no tak oczywiście zawsze w 10 na 10 przypadkach to kobiety
              > zdradzają. Jeszcze sie na siwecie nie zdarzyło zeby facet zdradził
              > tak? ciekawe podejście do zycia.
              >


              A gdzie ja tak napisałem? Proszę nie nadinterpretowywać moich wypowiedzi...
          • oliwija Re: "bo mąż był nieczuły" 18.01.08, 12:58
            marek_kolomanski napisał:

            > "bo mąż był dla mnie nieczuły" - tak najczęściej niewierne
            partnerki tłumaczą
            > swoje zdradysmile Winę jak zwykle trzeba zwalić na mężasmile
            > Tymczasem to zwykłe kurewstwo...
            > smile
            >
            > Niech się pakuje i wyp... - nic z tego nie będzie
            tu tak napisaleś. Jakos dziwnie wy faceci jak przychodzi co do
            czego interpretujecie fakty. Maż nie moze by nie czuły a kobitka
            tak. Maz moze zdradzi moze miec zły dzień moze niemiec ochoty na
            sex. A kobitka? Nie moze zdradzac nie moze miec złego dnia, zawsze
            musi miec ochote na sex i to taki jak sobie samiec zażyczy.
            Na szczescie istieja tez tacy faceci , którzy myślą troche a nawet
            bardzo inaczej niz Ty.
          • alex.momi Re: "bo mąż był nieczuły" 21.01.08, 00:37
            marek_kolomanski napisał:

            > "bo mąż był dla mnie nieczuły" - tak najczęściej niewierne
            partnerki tłumaczą
            > swoje zdradysmile Winę jak zwykle trzeba zwalić na mężasmile
            > Tymczasem to zwykłe kurewstwo...
            > smile
            > zastanawia mnie dlaczego nie ma odpowiednika"kurwy"dla mężczyzny
            który zdradza
      • vgrin Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 18.01.08, 00:34
        Jak chcesz stary to wpadne do Ciebie i Ci pomoge to wszystko co masz jej w domu zjarać. Nie ma przebaczenia ani pakowania walizek. Jak jest szmatą to trzeba zdrajczynie traktować jak szmate!
        • crazyrabbit Vgrin... 18.01.08, 00:39
          Zajefajnie! To jak jakąś foremkę zdradzi lub zdradzi facet , to też
          tak ochoczo i chożo pobiegniesz pomóc jej zjarać rzeczy szmaciarza?
          Czy w tym przypadku jednak będzie obowiązywało przebaczenie i
          pakowanie walizek?

          Tak z ciekawości pytam , bo pewnie kilka pań byłoby wdzięcznych za
          pomoc. Samej ciężko "zjarać" rzeczy szmaciarzy.
          • tricolour Krewkie chłopaki... 18.01.08, 00:45
            ... od razu by jarali.

            Fajnie Cię znów widzieć smile)
            • crazyrabbit Re: Krewkie chłopaki... 18.01.08, 00:55
              Oj Tri... normalnie zapłonęłam rumieńcem jak nie przymierzając no
              ta , dziewica wink

              Rzadko zaglądam , bo jakoś czasu nie ma , no i króliczy łepek zajęty
              czym innym wink
              • tricolour Czytam i cieszę się razem z Tobą... 18.01.08, 01:00
                ... że "wypadasz z rynku". Super!

                smile)
                • crazyrabbit Re: Czytam i cieszę się razem z Tobą... 18.01.08, 01:08
                  Oj , przecież nie ja jedna. Prawda , Tri???
                  Przecież Ty też wypadłeś z rynku , ale forum ciągnie jak narkotyk ,
                  co???

                  wink))
                  • tricolour Ciągnie. Fakt. 18.01.08, 01:15
                    Teraz ciągnie mnie też do łóżka... dobranoc.
                  • aron95 Re: Czytam i cieszę się razem z Tobą... 18.01.08, 09:22
                    crazyrabbit napisała:

                    > Oj , przecież nie ja jedna. Prawda , Tri???
                    > Przecież Ty też wypadłeś z rynku , ale forum ciągnie jak narkotyk ,
                    > co???
                    >

                    O jakimś odwyku nie słyszeliście ??
                    • menab Re: Czytam i cieszę się razem z Tobą... 18.01.08, 09:33
                      aron95 napisał:

                      >> O jakimś odwyku nie słyszeliście ??

                      Zamieszkać z bliską osobą i nie mieć czasu, żeby zaglądać na forumsmile
                      • aron95 Re: Czytam i cieszę się razem z Tobą... 18.01.08, 09:39
                        menab napisała:


                        > Zamieszkać z bliską osobą i nie mieć czasu, żeby zaglądać na forumsmile

                        No tak . A praca ? Zmienić pracę na - bez neta ?
                        • menab Re: Czytam i cieszę się razem z Tobą... 18.01.08, 09:41
                          > No tak . A praca ? Zmienić pracę na - bez neta ?

                          Albo pogadać z aministartorem, żeby zablokował stronęsmile
    • nabucho1 Pomyśl o zemście... 18.01.08, 10:27
      Myśle że powinieneś pomyśleć o jakiejś zemście, ale nie takiej że pójdziesz na dziwki. Tylko np. poznaj jakąś panienkę i z nią zamieszkaj a żony nie wyrzucaj z domu, niech szmata zobaczy jak to jest jak się wali kogoś innego.
      • menab Re: Pomyśl o zemście... 18.01.08, 10:32
        Ale solidarność towarzystwa wzajemnej adoracji.
        Nic nie dzieje się bez przyczyny.
        • marek_kolomanski Ach te przyczyny:) 18.01.08, 12:26
          Nie....no pewnie, że nic się nie dzieje bez przyczynysmile
          Przyczyna zawsze się znajdzie - "bo ten facet był taki uroczy"
          smile))
          Dajcie mi człowieka a przyczyna na niego się sama znajdzie
          smile))

          • menab Re: Ach te przyczyny:) 18.01.08, 14:43
            marek_kolomanski napisał:

            > Nie....no pewnie, że nic się nie dzieje bez przyczynysmile
            > Przyczyna zawsze się znajdzie - "bo ten facet był taki uroczy"
            > smile))
            > Dajcie mi człowieka a przyczyna na niego się sama znajdzie
            > smile))
            >
            Jeśli widzi się urokliwość innego, to znaczy, ze z urokiem męża coś
            nie tak...
            • osiolek113 Re: Ach te przyczyny:) 18.01.08, 15:23
              > Jeśli widzi się urokliwość innego, to znaczy, ze z urokiem męża coś
              > nie tak...

              No zobacz... ciekawe, czy uznajesz tę zasadę w obie strony - jeśli mąż dostrzega
              urodę innych kobiet, to znaczy że coś jest nie tak z jego żoną?
              • menab Re: Ach te przyczyny:) 21.01.08, 08:36
                A pewnie, że w obie strony.Tylko jest róznica między urodą a urokiem
                i faceci to wzrokowcy i zawsze będą zwracać uwagę na urodę kobiety i
                nikt tu nic nie zmieni.Mi chodziło o coś zupełnie innego.
        • osiolek113 Re: Pomyśl o zemście... 18.01.08, 12:41
          > Nic nie dzieje się bez przyczyny.

          Ależ oczywiście. Podstawową przyczyną zdrady jest popęd seksualny, zarówno w
          przypadku mężczyzn jak i kobiet. Po prostu robią to, bo mają na to ochotę. Tylko
          dość niezręcznie się przyznawać - nawet przed sobą - do tak prostego powodu,
          więc wymyślamy sobie na poczekaniu jakieś dodatkowe. Mężczyźni, że taka nasza
          natura, tak jesteśmy zbudowani i nic na to, biedni, nie poradzimy. Kobiety - że
          to wina partnera, który nie dość dbał,kochał,zaspokajał, więc niech teraz nie
          narzeka. W jednym i drugim przypadku dodatkowy powód jest tylko po to, żeby nie
          musieć powiedzieć:

          "Bo miałem/miałam ochotę się z nim/nią popieprzyć"
          • menab Re: Pomyśl o zemście... 18.01.08, 14:41
            osiolek113 napisał:
            >
            > Ależ oczywiście. Podstawową przyczyną zdrady jest popęd seksualny,
            zarówno w
            > przypadku mężczyzn jak i kobiet. Po prostu robią to, bo mają na to
            ochotę. Tylk
            > o
            > dość niezręcznie się przyznawać - nawet przed sobą - do tak
            prostego powodu,
            > więc wymyślamy sobie na poczekaniu jakieś dodatkowe. Mężczyźni, że
            taka nasza
            > natura, tak jesteśmy zbudowani i nic na to, biedni, nie poradzimy.
            Kobiety - że
            > to wina partnera, który nie dość dbał,kochał,zaspokajał, więc
            niech teraz nie
            > narzeka. W jednym i drugim przypadku dodatkowy powód jest tylko po
            to, żeby nie
            > musieć powiedzieć:
            >
            > "Bo miałem/miałam ochotę się z nim/nią popieprzyć"

            I to jest tok rozumowania mężczyzny. Mało tego mężczyzny - osiołka.
            • osiolek113 Re: Pomyśl o zemście... 18.01.08, 15:26
              > I to jest tok rozumowania mężczyzny. Mało tego mężczyzny - osiołka.

              Czekam na szerokie i zrozumiałe omówienie toku rozumowania kobiety, w dodatku w
              pełni logiczne, bo przecież ta kobieta nie jest osiołką.

              Co Twoim zdaniem motywuje do zdrady mężczyzn i kobiety?
              • menab Re: Pomyśl o zemście... 21.01.08, 08:47
                osiolek113 napisał:
                >
                > Co Twoim zdaniem motywuje do zdrady mężczyzn i kobiety?
                >
                Ile ludzi tyle historii...Nie neguję, że są zdrady takie jak
                opisałeś. I nie mi to oceniać. Wiem natomiast, że jeśli w związku
                dzieje się coś złego, to może to być potencjalna przyczyna.Wszystko
                zależy od interpretacji.
                • yidele Re: Pomyśl ... wogole 21.03.08, 21:07
                  ....w zwiazku dzieje sie cos zlego? Maslo maslane, droga osiolko. Nikt nikogo do
                  zdrady nie goni. Nic zdrady nie usprawiedliwia. To nie jest zabojstwo w afecie
                  czy tzw. "obrona konieczna" - to akt w najlepszym przypadku namietny a w
                  najgorszym wykalkulowany. ile ludzi tyle historii? tez bzdura. uwarunowania moga
                  byc inne, ale akt ten sam, chyba ze o pozycjach mowisz. No i jesli "w zwiazku
                  dzieje sie coz zlego" uzasadnia zdrade, to osoba dla ktorej takie uzasadnienie
                  jest przekonywujace to po prostu zdzira/knur, bez jakichkolwiek innych
                  kwalifikacji. Jesli "w zwiazku cos zlego sie dzieje" to trzeba to albo naprawic
                  albo rozwiazac. Najlepiej jednak rozwiazac, bo kto chce zdzire/knura za
                  partnerke/partnera?
    • keltoi Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 18.01.08, 16:01
      Quote 1:
      >>Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki?
      vgrin 14.01.08, 22:46
      Dowiedziałem się że moja żona przyprawiła mi rogi. W sumie nie ma co się dziwić, w końcu one kłamią jak się tylko da i myślą wyłącznie o sobie. Zastanawiam się czy przebaczyć jej tą zdradę czy spakować jej walizki, wystawić za drzw i wymienić zamki. Dodam że nie mamy dzieci, nie zdążyliśmy, jesteśmy rok po ślubie.<<

      Quote 2:
      >>Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki?
      vgrin 18.01.08, 00:34

      Jak chcesz stary to wpadne do Ciebie i Ci pomoge to wszystko co masz jej w domu zjarać. Nie ma przebaczenia ani pakowania walizek. Jak jest szmatą to trzeba zdrajczynie traktować jak szmate!<<

      Hm, jakaś lekka schizofrenia, czy co, tak sobie samemu odpowiadać na posty i oferować pomoc... ;]

      Troll, frustrat czy pomyłka z zaaferowania?
      • oliwija Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 18.01.08, 18:57
        keltoi napisała:


        >
        > Hm, jakaś lekka schizofrenia, czy co, tak sobie samemu odpowiadać
        na posty i of
        > erować pomoc... ;]
        >
        > Troll, frustrat czy pomyłka z zaaferowania?

        hmmmmmmmmmm moze chciał sobie sam pomóc... nikt mu dobzre nie radził
    • neptus Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 18.01.08, 16:13
      Nie dziwię jej się. Face, ktoo takiej historii zamiast szczerze
      porozmawiać z żoną leci pochwalic się na forum nowymi rogami,
      zasługuje na to, by je mieć. Ja myslę, ze powinienieś mieć
      wystawione swoje walizki jeszcze zanim doszło do ślubu. Nie nadajesz
      się na męża.
    • ppo Zdradziła = nie kocha Nad czym tu się zastanawiać? 21.01.08, 19:08
      Chłopie- nic cię z nią nie łączy! Nie macie dzieci (całe
      szczęście!), jesteście dopiero rok po ślubie (śmiesznie krótko) i
      ona już pruje się na boku (nazywajmy rzeczy po imieniu- jesteśmy
      dorosłymi mężczyznami). Nic dodać nic ująć- wdepnałeś. Ale jest
      jeszcze czas, żeby się z tego wymiksować. Lojalność jest w
      małżeństwie najważniejsza- pamiętaj! Nie ma lojalności, to nie ma
      miłości i w ogóle taki związek to fikcja. Ty nie możesz już na nią
      liczyć- w żadnej sprawie! Pomyśl, co by było, gdyby były dzieci,
      choroba, jakies problemy finansowe itp. Przez CAŁE ŻYCIE takie
      rzeczy zdarzą się nie raz i nie 100! Czy naprawdę chciałbyś mieć
      wtedy u boku osobę, której NIE MOŻESZ UFAĆ? Czy liczysz na to, że
      kobieta, która cię NIE KOCHA bedzie cię wspierać w trudnych
      chwilach, albo zaopiekuje się tobą na starość? Pytanie retoryczne,
      oczywiście. Wierzę w twój rozsądek, że podejmiesz męską decyzję i
      wykopiesz ździrę za drzwi.

      Powodzenia z następną- mam nadzieję, że lepiej trafisz. Pamiętaj,
      że "tego kwiatu to pół światu" smile
    • yidele Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 22.01.08, 11:36
      nigdy nie ufaj kobiecie. Nie wybaczaj zdrady. wykop suke na bruk, latwiej bedzie
      jesli dzieci nie macie
      • ewiku Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 23.01.08, 15:55
        yidele napisał:

        > nigdy nie ufaj kobiecie. Nie wybaczaj zdrady. wykop suke na bruk, latwiej bedzi
        > e
        > jesli dzieci nie macie


        ... to, ze niektórzy samotni faceci "psieją" jest faktem ale to, żeby faceta,
        który zdradza nazwać psem... hm... po co tu do tego mieszać zwierzęta i do tego
        jeszcze psy?

        a tak na marginesie... skąd w Was panowie tyle agresji?... czyżby z autopsji?


        ----------------------------------------------
        Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
        • yidele Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 04.02.08, 13:15
          Coz, mysle ze suka to dobry synonim niewiernej baby. Choćby tylko dlatego ze tak
          jak suka nie wie co to wiernosc w sensie plciowym, bo oczywiscie psy/suki sa
          paragonem wiernosci wobec ludzi... Co do facetow chyba kundel ? kogut? knur?
          pies nie ma takiego ladunku semantycznego jak suka....

    • frankhestain nawet sie nie zastanawiaj 23.01.08, 01:05
      nie analizuj nie roztrzasaj zakoncz sprawe im szybciej tym lepiej badz mezczyzna
      • zuza145 Re: nawet sie nie zastanawiaj 21.03.08, 22:09
        hm- analizując kilka powyżej zawartych informacji nijak inaczej nie
        wychodzi tylko to że mój zdradzający mąz ma w sobie dość rozwinięty
        pierwiastek żeński- najpierw się puścił- a teraz dorabia ideologię.
        Ło Matko Kochana- a może on to kobita a ja w niewiedzy tyle lat?
    • zipka Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 21.03.08, 22:22
      Wypierdolić dziwkę na zbity pysk, jedyne dobre wyjście.
      • zuza145 Re: Przebaczyć kobiecie czy spakować jej walizki? 22.03.08, 21:27
        dziwka liczy na kase, zaś podpis przeczy teorii z postu.
        To wreszcie jaka ta rada- bo dwie sprzeczne opinie w jednej
        wiadomości chyba powodują że żadna rada? Bilans na zero wyszedł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja