groźby ; nawiązanie do "cos mija"

19.01.08, 10:30
Mój były przywołał mnie dzisiaj na ziemię. Wysłał mi smsa z
groźbami - chodzi oczywiście o podział majątku i.....żegnaj dobry
humorze. Musze się otrząsnąć, ale chce wojny, to.....trzeba iść na
wojnę. Nawet zastanawiam się nad złożeniem doniesienia do
prokuarury, chodzi o przetrzymywanie moich rzeczy, ale muszę się
spytać prawnika
    • la_persona_divorciada Re: groźby ; nawiązanie do "cos mija" 19.01.08, 11:17
      Idz do adwokata z tym dowodem a on napisze doniesienie do prokuratury lub
      uruchomi policje.
      Głupiutki ten twoj exsmile
      Od tej chwili jesteś na wygranej pozycji
      • sylwiamich Re: groźby ; nawiązanie do "cos mija" 19.01.08, 11:24
        la_persona_divorciada napisał:

        > Idz do adwokata z tym dowodem a on napisze doniesienie do
        prokuratury lub
        > uruchomi policje.
        > Głupiutki ten twoj exsmile
        > Od tej chwili jesteś na wygranej pozycji


        Co za huraoptymizm!!!
        Trzymaj te sms...moze Ci się przydadząwink)
        Mój były wysłał mi ich kilkadziesiąt.O nieruchomościach jakie
        posiada.O tym że musi kupować samochód i mieszkanie na ojca przez to
        że ma komornika na głowie (od lat nie płaci alimentów).Były tam
        próby przekupstwa, potwierdzenie że jest w kraju (rodzice jego
        twierdzą ze za granicą)...i co?
        Prokurator odrzucił moją prośbę o wszczęcie postępowania o uchylanie
        się od płacenia alimentów.Odrzucił również odwołanie.
Pełna wersja