KOCHANIE - Już Cię nie chcę!

19.01.08, 10:37
Ilu ludzi tyle opinii na temat zdrady.Jak to mówią -,,punkt widzenia zależy od
punktu siedzenia''.Ci co zdradzają, mają małe skoki w bok zawsze znajdą
usprawiedliwienie.Bo jeżeli np.mąż odchodzi do innej to winna jest żona , bo
nie potrafiła utrzymać ,,chłopa'' przy sobie.Pewnie jędza
kłótliwa,niewyrozumiała, no i ,,stara dupa '' już była. Wszystko można
wytłumaczyć!Oczywiście przeważnie z korzyścią dla siebie aby uspokoić
sumienie.ktoś napisał że degradacja wartości jest przerażająca.I zgadzam się z
tym.Potrafimy wytłumaczyć tych co zabijają,biją, zdradzają,porzucają rodziny
nie interesując się nimi .Poczucie odpowiedzialności,uczciwość,wierność - to
przeżytek.Liczy się spryt,cwaniactwo,kłamstwo.Jeżeli musimy się rozstać -
zróbmy to z klasą.Bez zadawania sobie dodatkowego bólu.
    • sylwiamich Re: KOCHANIE - Już Cię nie chcę! 19.01.08, 11:18
      Helu...nikt nie neguje że zdrada to zło. Będąc na mszy usłyszałam
      piękny zwrot:
      Zdradzając, wpuszczasz do małżeńskiej sypialni obcego.
      Tak...to oddaje całą złożonośc tej sytuacji.Ale może warto się
      zastanowić dlaczego tak się stało? Może w małżeńskim łóżku od lat
      była tylko jedna osoba? Może dla drugiej osoby liczyła się tylko
      chęć posiadania, a nie jakość uczuć w tejże sypialni?
      Sypialnia to bliskość, intymność, oddanie, brak wstydu, otwartość,
      wspólne cele.A jeśli tego było brak?
      To tylko zrozumienie, nie tłumaczenie.
      Bo zdradzający powinien liczyć się z kosztami, z konsekwencją.
      A czyż nie łatwiej wybaczyć mężowi gdy się rozumie "dlaczego"?
      Nie łatwiej skończyć małżeństwo bez nienawiści gdy się
      rozumie "dlaczego"?
      I tylko o zrozumienie chodzi, nie o rozgrzeszenie.
      • sbelatka Re: KOCHANIE - Już Cię nie chcę! 19.01.08, 13:24
        jakże sie zgadzam z każdym twoim slowem Silwiamich...
    • z_mazur Re: KOCHANIE - Już Cię nie chcę! 19.01.08, 17:10
      Oj ludzie, dajcie już spokój. To że ktoś zrozumie dlaczego ktoś inny zrobił coś złego, to wcale nie zmienia kwalifikacji czynu.

      Ale taka diagnoza daje możliwośc uniknięcia podobnej historii w przyszłości.

      Jeśli ktoś mi ukradnie z otwartego samochodu leżący na przednim siedzeniu aparat fotograficzny, to jeśli po zastanowieniu się dojdę do wniosku, że w sumie niepotrzebnie zostawiłem ten aparat na tym fotelu i jeszcze nie zamknąłem samochodu, to przecież ma się nijak do tego, że uważam, że ten kto mi ukradł ten aparat zrobił coś złego.

      Podobnie jest z wytłumaczeniem przyczyn zdrady i większości innych złych rzeczy. Wytłumaczenie daje wiedzę i naukę na przyszłośc.
Pełna wersja