do sylwimich i nie tylko

19.01.08, 15:06
Jeżeli jego rodzice tak bardzą bronią synka i ukrywają jego miejsce
pobytu, to może podaj ich do sądu o płacenie alimentów. Uważam, że
nie masz się co szczypać, w końcu to ich wnuki.A tak swoją drogą to
myślę, że ich synus by sie od razu znalazł. Chynba dziadkowie mają
jakąś emeryturę lub rentę
    • sylwiamich Re: do sylwimich i nie tylko 19.01.08, 17:06
      NIe dostanę od niech alimentów.Pracuję.Zarabiam.Mogłabym założyć
      sprawę po to by zepsuć im krew.Ale czy warto?
      Nie warto.Moich nerwów.Na niech mi nie zależy.Są mi obojętni.Bronia
      syna.Na tyle że teściowa potrafiła się do mnie odezwać pod pretestem
      sobaczenia wnuków po 3 latach aby wypytać o moje zamiary względem
      ich dziecka.Potrafiła zadzwonić w dzień dziecka aby złożyć życzenia
      synowi, zapominając o wnuczce która fon odebrała.Czy ja mam się
      denerwować z powodu takich ludzi??smile))
      • bar221 Re: do sylwimich i nie tylko 19.01.08, 17:17
        Racja szkoda nerwów, jzeli sobie radzisz. A to, że pracujesz,
        przecież alimenty są dla dzieci, a nie dla Ciebie
        • sylwiamich Re: do sylwimich i nie tylko 19.01.08, 17:30
          E tam...bardziej się wkurzyłam gdy któregoś roku mój dochód na osobę
          został przekroczony o 6 groszy.Nie dostałam wtedy zasiłku
          alimentacyjnego.Pani z okienka mnie pocieszyła...innej kobiecie
          przekroczył o 1 groszwink))A ja głupia zasuwałam wtedy po
          godzinach...po co?
          Teraz już nie mam takiego problemu.Tak Państwo pomaga mi w
          wychowywaniu nowych obywateliwink))
      • a.niech.to Re: do sylwimich i nie tylko 19.01.08, 18:12
        sylwiamich napisała:

        > Czy ja mam się
        > denerwować z powodu takich ludzi??smile))
        Masz nie denerwować z powodu żadnych ludzi.
        • zielona_ropucha Re: do sylwimich i nie tylko 19.01.08, 18:25
          Święte słowasmile))
          • bar221 Re: do sylwimich i nie tylko 19.01.08, 18:50
            Czasami trudno zrozumieć "ludzi",mój były nie dość, że cały mój
            majątek trzyma pod kluczem (mieliśmy rozdzielność majątkową i na
            wszystko co kupowałam do domu i na wszystkie mat. bud. mam FVAT).
            Chcę tylko tego co jest moje, a to co on kupował niech zostaje u
            niego. Pojechał ze swoją panią do Egiptu, to jeszcze przysłał mi
            dzisiaj smsa z groźbami. Czy to tak trudno zrozumieć - nie kochamy
            się, każde idzie w swoją stronę, to rozstańmy się kulturalnie i
            układajmy sobie życie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja