a.niech.to
22.01.08, 10:27
Prowadzę życie towarzyskie zaprawione humorem. Powiem brutalnie:
często zabijam nudę.
Żyję w (złudnej?) nadziei, że komuś może się przydać jakaś odrobina
mojego życiowego doświadczenia.
Uprasza się o potraktowanie wątku jako odtrutki na niedawne
rewelacje, które - jak mniemam - już nimi być przestały.

))