sar-aa5
27.01.08, 13:51
ez orzekania o wienie???
Czy oprocz tych pieniedzy naleza mi sie alimenty, tzn pieniadze, na
bierzace utrzymanie? przeciez do tamtych nie mamy dostepu.
A koszty leczenia, szkoly??
Maz w rozmowie tel powiedzial" skoro wyjechaliscie za granice nie
musze wam nic dawac".
Nie stac mnie na adwokata, ani tu ani w Polsce. Na rozprawe
przyjechac nie moge, bo wtedy musialabym od nowa rozpoczac proces
starania sie o wize studencka, a to trwa i kosztuje.
Maz nie zarabia duzo, przyjanmniej oficjalnie. Z tego co mowi , jest
to 1500 zl miesiecznie, chociaz mam podstawy sadzic, ze jego
nieoficjalnie dochody sa o wiele wyzsze. Ale nie potrafilabym tego
udowodnic przed sadem. Po za tym, powiedzial, ze zdecydowal sie na
ten rozwod,poniewaz planuje wziasc duzy kredyt na zakup domu.Wiec
chyba jego sytuacja finansowa nie jest taka tragiczna,
Kilka razy probowalam sie zwrocic sie do niego z prosba o pomoc
finansowa, zawsze odpowiada, ze nie mam pieniedzy, bo przeciez
wplaca je na konto( od 8 miesiecy tego nie robi), nigdy przez te
prawie 3 lata nie dal mi nawet grosza, raz na urodziny przyslal
dzieciom po 50 dolarow.
Wiem ,ze jesli zaczne sie starac o alimenty, to on pozbedzie sie
oficjalnych dochodow, to sa jego slowa.
co mam robic?
Dziekuje za rady i opinie. Czekam na nie nieciepliwie.