Głupia c.....to za mało:)Testy?

19.02.08, 20:53
Wydaje mi się,że zrozumiałam o co chodzi,a przynajmniej powoli
docieram do sedna sprawy...kochałam człowieka,który był tak inny niż
ja,że to się nie mogło skończyć inaczej...po prostu.Niniejszym
czynię postanowienie poprawy i nie wchodzenie w związek
z "oszołomioną głową",zastosuję metodę testowania i po pierwsze:
pytania będą tendencyjne i proszę się nie czepiaćsmile
1:czy lubi koty?
2.Czy lubi kobiety?
3.Czy lubi piwo?
Jak trzy razy tak,to można gadać dalej,jak pierwsze nie to znaczy,że
nie toleruje odmiennego zdania,jak drugie to znaczy,że lubi tylko
siebie jak trzecie to znaczy,że ma problem z alkoholem....i kłamie
na wstępie(każdy chyba lubi piwo)smile
To tak tytułem żartów...byłam bardzo daleko(dolina ,głód,czy jak to
nazwać,Sylwiamich,jesteś ekspertem od tego,gdzies napisałaś,o tym,co
czuje kobiecina po przemocowcu,to było o mnie)....wracam powoli i
bardzo się stęskniłam za tym forum i Wami...pozdrawiam
    • sadaga Re: Głupia c.....to za mało:)Testy? 19.02.08, 21:01
      wróciłaś do żywych. ))))))))))))))) nareszcie. będzie dobrze.
      • zielona_ropucha Re: Głupia c.....to za mało:)Testy? 19.02.08, 21:15
        Cześćsmile Co ma być,to będzie...lub będzie tak samo,albo lepiejsmile
        Wróciłam,choc nie wiem,czy to powrót na stałe czy może chwilowa
        przeprowadzka...wierzę sobie,więc jestem.Troszkę sie siebie
        przestraszyłam...ale taki strach to myślę budujący...ile mozna się
        dowiedzieć o swojej sile wie ten,kto powalczył ze sobą o siebie...na
        razie wygrałam bitwę,wojna toczy się dalej ...o
        spokój...jedzenie,sen,siłę na umycie kibla...na razie jest
        lepiej,ale wróg się czai(popadam w paranoję?)Myję zęby i opowiadam
        bajki na dobranoc,jest dobrze,oddycham.Chyba juz wiem,co
        znaczy "wyczołgać się z rowu"smile Na pobocze...ale jednak,radość
        podwójna bo Rów Mariański się chowasmile))))
        • bozenadwa Re: Głupia c.....to za mało:)Testy? 19.02.08, 21:23
          a mozna znalesc gdzies co napisala sylwiamich okobietach
          uszcaesliwionych przemocowcem >jak to pieknie brzmi< jesli nie to
          prosze sylwie mich aby napisala jeszcze raz
        • bozenadwa Re: Głupia c.....to za mało:)Testy? 19.02.08, 21:47
          zielona ropucho piszesz dokladnie naprawde dokladnie co ja czuje .
          ta walka o kawaleczek siebie. Dobrze ze juz walka a nie wiesz chyba
          sama co.....Tylko ja jeszcze nie wiem czy wlazlam na to pobocze czy
          nie. Czuje ze jestem na poczatku drogi.. NIe wiem co mniedalej
          spotka.mysle ze nawet jakby ktos nas stracil z tego pobocza lub
          probowal chociaz to juz wiemy ze zawsze mozna sie wygramolic .Nie
          rezygnuj z siebie juz nigdy.I nie odchodz z forum jestem tu calkiem
          nowa ,i juz sie uzaleznilam nie czuje sie juz sama i to jest
          CUDOWNE. PO zatym poczucie chumoru dziewczyn postawilo mnie na nogi
        • sadaga Re: Głupia c.....to za mało:)Testy? 19.02.08, 22:07
          trzymam za Ciebie kciuki. mocno. i za siebie tez.
        • plujeczka Re: Głupia c.....to za mało:)Testy? 20.02.08, 07:26
          to ,ze w jakimś sensie uwolniłaś sie od przemocowca juz jest twoim
          największym sukcesem i tego Ci gratuluję, wiele kobiet tkwi latami w
          takich zwiazkach ze strachu, braku perspektyw i uzaleznieniu od 2
          człowieka tOBIE SIE UDAŁO.a ŻE JEST TO PROCES POWOLNY, BOLESLNY-coz
          nikt nie obiecywał ,ze będzie łatwo.Serdecznie cię pozdrawiam
          • bozenadwa Re: Głupia c.....to za mało:)Testy? 20.02.08, 11:25
            Plujeczko ja juz gdzies napisalam ze odbieram cie jako cieplego
            czlowieka .Wiesz ja twilam wtym 30 lat .cztery lata temu po terapii
            myslalam ze odzyskalam swoja tozsamosc,okazuje sie ze tylko w jakims
            stopniu,dzieki temu moglam przynajmniej obronic syna.TO co teraz sie
            dzieje pomaga mi odzyskac sama siebie.Dotaelo do mne ze aby moj m.
            mogl sobie uzywac z ta czy tamnta MUSI zrobic ze mnie zero . szmate
            glipia c...pe, wariatke.bandytke., babektora nadaje sie do
            weterynarza itp.UWAGA na zewnatrz robi za kulturalnego bardzo
            dobrego czlowieka. Kochana zielona ropuszko pisze tez to do ciebie
            skoro spotkalo cie to ze MUSISZ z takim wysilkiem walczyc o
            kawaleczek siebie. to moze zycie obdarzylo cie tez takim *cudownym
            czlowiekiem* polecam ksiazke MOLESTOWANIE MORALNE Marrie -France
            Hirigojen .Duzo mozna znalesc mna necie pod haslem MOLESTOWANIE
            MORALNE serdecznie cie pozdrawiam music byc wspanialym wrazliwym
            czlowiekiem ze tak bardzo oddalas siebie.Niestety nie wlasciwemu
            mezczyznie.Zawalcz o siebie i poszukaj pomocy moze u psychologa? Ja
            za rada innych poszkodowanych nawet zmienilam psychologa.Musi byc
            taki ktory ci pomoze .Pozdrawiam i odzywaj sie
    • sylwiamich Re: Głupia c.....to za mało:)Testy? 27.02.08, 16:40
      zielona_ropucha napisała:
      > 1:czy lubi koty?
      > 2.Czy lubi kobiety?
      > 3.Czy lubi piwo?
      Podoba mi się!!!Co do punktu drugiego...tylko Sylwię mam nadziejęwink))
      Piwo nie za bardzo...musi i dla mnei starczyć!!
    • renamar1 Re: Głupia c.....to za mało:)Testy? 28.02.08, 08:12
      Pamiętam, jak byłam na początku mojej drogi. Dużo ludzi mi
      współczuło. Żyłam z przemocowcem 16 lat. Pamiętam, jak zewsząd
      padały stwierdzenia: "co ty jeszcze z nim robisz? Masochistka
      jesteś, czy co? Wywal go! Po co ci on! Dasz sobie radę! Wszystkie
      kobiety, które decydują się na rozwód dają sobie radę i jeszcze
      rosną w siłę". Boże, jakież to dla mnie było podłe i nikczemne.
      Banał. Wyświechtany frazes.
      Ja?- przecież ja muszę utrzymać moją rodzinę! Przecież troje dzieci!
      Wspólny dom! Wspólna firma! Nie dam rady bez niego! Finansowo nie
      wydolę! Nie udźwignę! Dzieci muszą mieć ojca! 16 wspólnych lat!
      Tak myślałam, aż kolejny raz dostałam po pysku.
      I jeszcze raz.
      I jeszcze.
      I wreszcie coś we mnie pękło. Chyba wtedy, kiedy moja wówczas 15
      letnia córka ratowała mi życie, wkraczając między rozwścieczonego,
      miotającego się ojca i uciemiężoną matkę, w ostatniej niemal chwili
      chroniąc ją przed utratą uzębienia.
      Nie pamiętam co wtedy myślałam. Za to pamiętam, że odważyłam się
      wezwać policję. I odważyłam się powiedzieć "KONIEC".
      Dzisiaj nie mogę powiedzieć, że żyje mi się jak w bajce. Jest
      ciężko. Cholernie ciężko czasami. Jasne, że tesknię, jasne, że
      wspominam, jasne, że jestem zazdrosna, kiedy moje dzieci jadą do
      taty na weekend i opowiadają jak cudownie jest w jego nowym związku.
      Ale NIGDY, PRZENIGDY nie zgodziłabym się już na tamto życie i na
      jego obecość w moim domu.

      • sylwiamich Re: Głupia c.....to za mało:)Testy? 28.02.08, 08:34
        Wiesz...nikt nie ma prawa decydować kiedy TY masz zacząć robić
        porządki w życiu.Każdy człowiek ma niezaprzeczalne prawo do swojego
        czasu.Jedne kobiety odchodzą po policzku, inne muszą znależć się na
        OIOM, jeszcze inne nie odchodza nigdy.Oceniać nie ma prawa nikt.A co
        do bajkowego życia Twojego męża..
        Często idąc po ulicy widziałam rodziny wyglądające na szczęśliwe.I
        wtedy przypominałam sobie że ja też tak z mężem na ulicy
        WYGLĄDAŁAM.Dostatnio, razem, rodzinnie.Ale teraz WIEM że mi po
        prostu dobrze.Pozdrawiam Cię.
        • bozenadwa Re: Głupia c.....to za mało:)Testy? 28.02.08, 10:40
          jak bylam na grupie dla ofiar przemocy uslyszalam od dziewcyn ktore
          tez chodzily On to robi na trzezwo to dopiero sadysta.Przez prawie
          2lata chodzac tam mialam cos takiego CO ja ty robie ?Niemam prawa tu
          byc Nie jestem bita , mamy pieniadze,Moj kochajacy maz podwozi mne
          super samochodem na terapie (inna sprawa ze jak bylam w czyms
          nieposluszna to musialam oj jak dlugo musialam sie prosic na bilet
          autobusowy aby dojechac na terapie)Syna juz nie bil po interwencji
          policji,Ktora wezwalam dopiero po 2!!! latach.Ale ja nie bylam
          bita.Za to rzucano mi ochlapy jak wiezniom w Oswiecimiu>To co
          napisala Sylwia o kobietam po przemocowcu To mna wstrzasnelo >bo
          terapia terapia ksiazki ktore przeczytalam ksiazkami..Jestem na
          poczatku drogi.Mam wykrzywioma psychike.Siostra mojego meza
          powiedziala mi /tobie dopiero pomogloby jakby na twoich oczach sie
          kopulowal/Nie nie pomogloby mi Bolalo by ale nie pomoglo.Mam
          pierwsze miejsce w gronie GC.Caly czas nadal biore wine na siebie.
          Moja psycholog zapweniala mnie przez 2 lata na terapii ze ja jak
          najbardziej zasluguje na to by chodzic na grupe.Tam dziewczyny
          powiedzialy mi tez ze wolalyby dostac niz przechodzic to co ja.Ale
          to tez juz jest dla mnie chore>WOLALYBY DOSTAC> co ci faceci z nami
          zrobili !!!!A ja jeszcze nadal chcialabym aby on poszedl na terapie
          i bylibysmy SZCZESLIWA RODZINKA MOja trojka doroslych dzieci tez
          tak by chciala ONi tez maja wyprany mozg .Wracam na terapie ale nie
          wiem czy znajde wlasciwego psychologa bo moj dawny tam juz nie
          pracuje A bylam u nowego ktory nie ma pojecia co to znaczy miec
          rzucane jedzenie i patrzacego z nienawiscia wysmiewajacego mez
          GESTAPOWCA.onGDY DZIALO SIE TO W CZASIE SWIAT BOZEGO NARODZENIA TO
          WLACZAL WTEDY KOLENDY.a kiedy indziej znecal sie nad nami przy
          muzyce powaznej Tylko ja nie wiedzialam ze to bylo znecanie,Myslalam
          ze ma zly humor i kiedys mu przejdzie
Pełna wersja