5.03 mam sprawe o kontakty z córką...

21.02.08, 23:38
Dostaję od córki sms-y, pisze w nich, że mnie kocha, dzis dostałem maila o
takiej samej treści ( z założonego przeze mnie adresu) zastanawiam się czy
pokazać te wiadomości w sądzie. Z jednej strony udowodniłbym, że córka sie
mnie nie boi, chce kontaktów, kocha mnie a z drugiej boje się, że kiedy ex się
dowie o tym to ograniczy córce dostęp do kompa i telefonu. sąd sądem, prawo
prawem ale z doswiadczenia wiem, ze kolejne wyroki moga nic nie zmienic w
podejsciu ex a pokazanie wiadomosci może doprowadzić do tego, ze strace
całkowicie kontakt z córką. Co radzicie?
    • stokroteczka721 Re: 5.03 mam sprawe o kontakty z córką... 21.02.08, 23:49
      Jejku Jacku, aż dreszcze mi przeszły ze szczęścia!!! Uda Ci się!!
      Ja bym wydrukowała wszystko i czekała na odpowiedni moment.... Zobaczysz co
      będzie na sprawie, jak ona będzie się zachowywała. Trzymaj asa w rękawie,
      zaskoczysz ją w najmniej odpowiednim momencie!
      Uda się, 5 marca to od lat mój magiczny dzień, trzymam kciuki!!

      • sadaga Re: 5.03 mam sprawe o kontakty z córką... 21.02.08, 23:56
        popieram Stokroteczkę. może okaże się ze "wyjawianie" Waszej
        tajemnicy nie będzie potrzebne. Cieszę się ze masz choć taki kontakt
        z córką - ze pisze do Ciebie tak ważne i budujące słowa.
        i bedę trzymała kciuki 05.03. mocno smile
    • panda_zielona Re: 5.03 mam sprawe o kontakty z córką... 22.02.08, 01:03
      Co radzicie?

      Wziąć granat "sąd sądem a sprawiedliwość musi być po Waszej
      stronie" smile
      A poważniej na razie nie wychylać się,trzymać asa.
      Spokoju Ci życzę i opanowania.
      Mam nadzieję,że to ostatnie podrygi Twojej ex.
    • mamusia38 Re: 5.03 mam sprawe o kontakty z córką... 22.02.08, 09:07
      Powodzenia Jacku wink
      • to.ja.kas Re: 5.03 mam sprawe o kontakty z córką... 22.02.08, 09:22
        Jacku mimo tego co mówiłeś na spotkaniu wiedziałam, że nie
        odpuścisz smile)))
        Nie wychylaj się, miej to przygotowane, ale się nie wychylaj, bo
        narazie to jedyny kanał do Twojej komunikacji z Małą.
        Trzymaj sie i do następnego spotkania, obyśmy rozmawiali o czymś
        przyjemniejszym.
        • kasiekgo Re: 5.03 mam sprawe o kontakty z córką... 22.02.08, 10:08
          Jacku życzę powodzenia, będe mocno trzymać kciuki. Myślę, że tym
          razem prawo będzie po Twojej stronie.
    • a.b1 Re: 5.03 mam sprawe o kontakty z córką... 22.02.08, 11:17
      co masz do stracenia, czytam Twoje wątki i wiem, ze jak ograniczy
      Twojej córce dośtęp do kompa czy telefonu to i tak znajdziesz sposób
      na podtrzymanie Waszej więźi....widzisz tak działa miłość, pokonuje
      wszystkie trudności
    • plujeczka Re: juz po !ale kłopoty zostały!! 22.02.08, 11:32
      z tego co sie orientuję na wyegzekwowanie alimentów nie masz co
      liczyć, natomiast jak znam zycie to z funduszu alimentacyjnego
      równiez masz nikłe szanse albowiem trzeba naprawdę prawie nie mieć
      dochodów aby sie na alimenty " załapać". Nie piszesz czy pracujesz i
      jaka jest twoja sytuacja materialna.
    • plujeczka Re: 5.03 mam sprawe o kontakty z córką... 22.02.08, 11:39
      trzymam kciuki za Ciebie , i dobra rada narazie nie pokazuj SMS od
      dziecka poniewaz faktycznie twoja Eks może zlikwidować Wasz jedyny
      kanał łaczności, trzymaj n erwy na wodzy może trafisz na dobrą
      sędzinę czego Ci z całego serca zyczę.Kurne ,ze tez mój mąż nie
      bierze przykładu z takich ojców jak TY szkoda-byłoby to z pozytkiem
      i dla niego i dla młodej ........
      • i33 Re: 5.03 mam sprawe o kontakty z córką... 22.02.08, 12:02
        podziwiam twoją determinacje..
        żeby tak wszyscy ojcowie ...
        powodzenia
    • burza4 Re: 5.03 mam sprawe o kontakty z córką... 22.02.08, 19:48
      a co z mediacjami? badaniem w RODKu? zgłaszałeś takie wnioski?
    • bszalacha Re: 5.03 mam sprawe o kontakty z córką... 05.07.08, 20:44
      Witam.Trudno mi tak pisać bo wciąz jestem poraniona przez męza ale
      mam po tych wielu latach taki pogląd:
      Jesteś dobrym ojcem i w porównaniu z moim ex,który zostawił dwóch
      synów NIGDY sie o nich nie upominając,zasługujesz na dobre
      słowa.Zainicjuj w sądzie powołanie biegłego psychologa skoro żona
      okalecza dzieci.Mozesz odwołac sie do wyższej instancji gdy nie
      poskutkuje.Wazne,żeby dziecko było swiadome,że je kochasz.Cóz,tak to
      jest,że niekoniecznie kocha się żonę,gdy kochasz córkę.Moim dramatem
      jest,że urodziłam dzieci na skutek próśb męża a po latach okazuje
      się,że stanowiły dla niego "sposób"na ograsniczenie mojej
      wolności.Same w sobie nie znaczą nic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja