rozprawa pojednawcza

10.03.08, 07:31
W złozonym przeze mnie pozwie rozwodowym, napisałam, że nie chce rozprawy
pojednawczej. Na tym forum przeczytałam, że juz takich rozpraw nie ma.
Ponieważ mam małe dziecko, był u mnie kurator z sądu i powiedział, że pierwsza
rozprawa i tak bedzie pojednawcza, wiec mam sie nie nastawiać od razu na
rozwód. To jak to w końcu jest z tą rozprawą pojednawczą??
    • mary171 Re: rozprawa pojednawcza 10.03.08, 08:38
      Dziwne. My mamy dziecko, ale miałam świadka. Nie było kuratora, nie
      było roprawy pojednawczej. Dostaliśmy rozwód na I rozprawie z winy
      męża.
      • drugiezycie Re: rozprawa pojednawcza 10.03.08, 08:54
        Droga Mary. Twój rozwód z tego co wiem, był wyjątkowy ( och, gdyby wszystkie tak
        wyglądały). Twój m, mimo, że pewnie dał Ci popalić, na koniec zachował sie z
        klasą. Zapewniam Cię, że to nieczęste zjawisko.
        To czy jest wysyłany kurator, zależy wyłącznie od sędziego- nie ma żadnych
        reguł.Mimo świadka, Sąd może zdecydować o wizycie kuratora. A zwłaszcza, jeśli
        strony nie są zgodne co do sposobu rozwodu.
        Z tego co wiem, nie ma rozprawy pojednawczej, ale Sąd może np.oddalić pozew
        uznając, że nie nastąpił trwały rozkład. Jeśli Twój m, też uważa, że nie chce
        mediacji, to ich nie będzie-Sąd nie godzi na siłę.
        Krolowazla, podajesz mało szczegółow, więc trudno coś odpisać. Czy wnioskujesz o
        rozwód bez orzekania o winie? Czy Twój m coś odpisał na pozew i jak?
        • krolowazla Re: rozprawa pojednawcza 10.03.08, 09:26
          Tak rozwód be zorzekania winy. mąż tak sie zgodził, ale potem zmianiał zdanie
          codziennie ze trzy razy. Teraz mówi, że rozwód bedzie ciagnął bardzo długo, ale
          wczoraj mówił, ze zgodzi się na rozwód na pierwszej sprawie. W sumie jest mi to
          bez znaczenia, jestem zmeczona psychicznie, jego zagrywkami. Powiedział mi
          otwarcie, że bedzie utrudniał mizycie jak tylko moze. Dla kuratora, tez
          nazmyslał różnych rzeczy na mój temat, oczywiście wszystko w negatywnym
          spojrzeniu, ze biję nasze dziecko, że kładę o 19 na siłe spać, że nie sprzatam w
          domu (kurator powiedział, ż ejest czysto), że nie gotuje dla dziecka jedzenia.a
          w przeszłości, podcinałam sobie żyły, gadał brednie na temat mojej rodziny. W
          pewnym momencie nie wytrzymałam i zaczęłam płakać. jak on może mówić taki stek
          bzdur. Nie wiem co kurator, pisał, jak on to dostrzegł. W życiu mojego męża od
          listopada nie ma narkotyków, tak przynajmniej dla mnie powiedział, kurato to
          zanotował, chociaż mąż twierdzi, że nigdy nie brał. Alkohol też powiedział, że
          pije okazjonalnie, w rzeczywistości raz, dwa w tygodniu do upadłego. nawet nasz
          samochód rozbił w grudniu jadąc pod wpływem alkoholu. Nie mam na to świadków.
          przed moją rodziną duzo ukrywałam, za to jego rodzice, brat i inni ciotka,
          wujek, siostra cioteczna wiedzą o wszystkim, ale teraz np. teściowie mówią, ż
          eoni nic nie wiedzieli o jego zachowaniu. Bronią go, i mówią różne rzezcy na mnie.
          • drugiezycie Re: rozprawa pojednawcza 10.03.08, 09:49
            Po pierwsze- masz prawo zapoznać sie z aktami sprawy. M do 2 tyg. od
            zawiadomienia o terminie, może złożyć w S odpowiedź. Zadzwoń wcześniej do
            sekretariatu i umów sie, na obejrzenie akt ( powinna tam być też opinia
            kuratora). Możesz poprosić o ksero dokumentów, żeby sobie na spokojnie w domu
            przeczytac. Jeśli m nic nie odpowiedział, to niestety, musisz się przygotowac na
            nerwową huśtawkę. Może przedstawić swoje stanowisko dopiero na sali.
            Na rodzine m to raczej nie licz. Zastanów się, (a czas jest ku temu
            najwyższy-skoro m ograża sie długim rozwodem, to jednak uważam ,że musisz się
            przygotować), nad dowodami, świadkami.Może sąsiedzi, znajomi, jakieś dowody będą
            Ci niezbędne. Chociażby po to, żeby sie obronić przed kłamstwami m. Spokojnie
            spisz sobie, ważniejsze wydarzenia z Waszego małżeństwa, zawalanki m itp. To w
            sytuacji stresowej, jaka jest przesłuchanie, może sie przydać.
            Trzymam kciuki za jednak spokojny rozwód.
            • krolowazla Re: rozprawa pojednawcza 10.03.08, 10:15
              Mąz powiedział dla kuratora, że odpowiedział na pozew, i napisał swoje zdanie
              tzn. że nie zgadza sie na rozwód. Rozprawa juz jutro. Nie dam rady pojechac
              dzisiaj do sądu, żeby przejżeć akta, czy przed rozprawą bedę miała prawo wgladu?
              Nie wiedziałam nawet, ze moge przejżeć te dokumenty.
              Próbuje wybrać wazne momenty z naszego życia, zeby mówić to jakoś z sensem. czy
              mogę mieć ze sobą jakąś kartkę, gdzie bede miała ponotowane różne rzeczy? Boje
              się, że przez stres, nie powiem przed sądem ważych rzezcy. Dla kuratora np. nie
              powiedziaąłm, ze mąż 2 tygodnie temu połamał mi telefon, uderzył ręką w ścianę
              (została dziura), bo był zdenerwowany, córce nie dawał spać, machał kołdrą,
              pukał w ścianę, włączył telewizor w pokoju małej. Byłam tak zdziwiona tym co
              mąż mówi, że zapomniałam o wszystkim.
              • drugiezycie Re: rozprawa pojednawcza 10.03.08, 10:43
                Trochę przyspałaś sprawę.Przed rozpr- to już raczej nie. Akta sa u sędziego a
                nie w sekret.
                Podejrzewam, że jutro nic sie nie wydarzy. Sąd wręczy Ci odpowiedź m i opinie
                kuratora, wyznaczając termin na Twoje ustosunkowanie się i wyznaczy kolejny
                termin rozprawy.
                Ponieważ nie znasz dokumentacji, to jutro raczej nie będziecie przesłuchiwani.
                Notatki możesz mieć i z nich korzystać. Zawsze też możesz poprosić Sąd o
                wyjaśnienie, powiedzieć, że czegoś nie rozumiesz, prosić o powtórzenie.
                Ty w odpowiedzi, możesz podtrzymać wniosek o rozwód bez orzekania, bądź go
                zmienić na orzeczenie winy m.
                Możesz wnioskować o ustalenie kontaktów z córka(choć na razie chyba mieszkacie
                razem- więc to bez sensu).
                Możesz wnioskować o zabezpieczenie finansowe (takie tymczasowe alimenty na czas
                rozwodu-bo chyba jednak to potrwa). Przygotuj wykaz wydatków na dziecko.
                I w następnej kolejności musisz przygotować dowody na rozkład małż.
                Powodzenia. daj cos znac
                • krolowazla Re: rozprawa pojednawcza 10.03.08, 11:04
                  oczywiście napiszę , co się wydarzy.
                  Pewnie przespałam, masz rację, ale to tak wszystko szybko przebiega. Pozew
                  wysłałam 5 lutego, wezwanie dostałam na rozprawę 28 lutego, mąz też dostał w tym
                  samym dniu wezwanie i odpis mojego pozwu. a rozprawa już jutro 11 marca. zobaczę
                  co bedzie jutro, a potem zacznę się martwić dowodami.
Pełna wersja