inspiracja1
13.03.08, 18:00
www.kobieceserca.pl/index.html
i juz wszystko wiem. niemal wszystko.
jestem uzalezniona od wlasnego meza.
zlozylam pozew przerywajac wieczne powroty od kochani. moze to efekt terapi
sprzed pol roku. boli bardziej niz jak wychodzil do niej albo wyjezdzaj na
wycieczke. czuje sie jak na detoksie (nie przesadzam. i fizycznie i
psychicznie). koszmar. masa watpliwosci.
a na dodatek nie umiem sie uwolnic tak do konca. rozmawiam z nim przez telefon
codzinnie, jak kumple. jestem chora.
link dla wielu dziewczyn, ktorych watki tutaj cytalam. poczytajcie artykuly,
kupcie pierwsza proponowana ksiazke. jest w niej na wstepie tekst, ze pewnie
'przejzysz i stwierdzisz , ze nie dla ciebie ale zajzyj do niej za jakis
czas'. ja ta ksiazke dostalam od przyjaciolki pol roku temu. dopiero teraz
zaczelam ja czytac. to ksiazka o mnie.
pol roku temu pisalam na tym forum eleboraty na temat swojego zwiazku, teraz
nie pisze nic. ale jestem wdzieczna, ze jestescie wiec chcialabym pomoc takim
... kobietka jak ja.
pozdrawiam serdecznie