odpowiedzi dla kobiet 'kochajacych za bardzo' !!!

13.03.08, 18:00
www.kobieceserca.pl/index.html
i juz wszystko wiem. niemal wszystko.

jestem uzalezniona od wlasnego meza.
zlozylam pozew przerywajac wieczne powroty od kochani. moze to efekt terapi
sprzed pol roku. boli bardziej niz jak wychodzil do niej albo wyjezdzaj na
wycieczke. czuje sie jak na detoksie (nie przesadzam. i fizycznie i
psychicznie). koszmar. masa watpliwosci.
a na dodatek nie umiem sie uwolnic tak do konca. rozmawiam z nim przez telefon
codzinnie, jak kumple. jestem chora.

link dla wielu dziewczyn, ktorych watki tutaj cytalam. poczytajcie artykuly,
kupcie pierwsza proponowana ksiazke. jest w niej na wstepie tekst, ze pewnie
'przejzysz i stwierdzisz , ze nie dla ciebie ale zajzyj do niej za jakis
czas'. ja ta ksiazke dostalam od przyjaciolki pol roku temu. dopiero teraz
zaczelam ja czytac. to ksiazka o mnie.


pol roku temu pisalam na tym forum eleboraty na temat swojego zwiazku, teraz
nie pisze nic. ale jestem wdzieczna, ze jestescie wiec chcialabym pomoc takim
... kobietka jak ja.


pozdrawiam serdecznie
    • plujeczka Re: odpowiedzi dla kobiet 'kochajacych za bardzo' 14.03.08, 07:36
      na twoim miejscu za wszelką cenę uzalezniłabym się od kosmetyczki,
      fryzjera,aerobiku itp-to zdrowsze, dodaje sił , energii i nie
      szkodzi w przeciwieństwie do " chorej miłości do męża".Pozdrawiam
      cię i proszę zrób coś z tym, maż nie może być kumplem !!!to chore ma
      byc mężem, ojcem, kochankiem ale dla żony podkreślam dla żony.Jeśli
      chce ON się wygadać po " kumpelsku"to litości nie TOBIE niech idzie
      w diabły, do mamusi , gdzie chce ale niech nie " zamyla" relacji z
      Tobą to jest destruktywne, chore i nie powinno mieć miejsca.
      • mary171 Plujeczka 14.03.08, 13:03
        a dlaczego z mężem nie można pogadać jak z kumplem, przyjacielem?
        Uważam, że to nie wyklucza miłości, a wręcz jest niezbędne dla
        trwałosci związku. Nam tego zabrakło w pewnym momencie. I dopiero
        teraz, po rozwodzie, możemy rozmawiać normalnie. Wiadomo, że kumplom
        opowiada też o innych rzeczach niż ex zonie, ale i tak sobie chwalę
        kontakt między nami.
        • plujeczka Re: Plujeczka 14.03.08, 13:58
          sorki! ale czego Ci zabrakło w małżenstwie miłości czy koleżeństwa ?
          coś mi się wydaje ,ze gdybyś chciała mieć w domu kolegę, kumpla jak
          to sama określasz to byś zaprosiła kolegę z podstawówki a nie
          swojego meża, w takim razie po co był slub, rodziły sie dzieci? dla
          koleżeństwa?=to że rozmawiasz dzisiaj ze swoim mężem zdecydowanie w
          lepszej formie dialogowej niz kiedykolwiek przedtem to niestety nie
          jest Twój sukces a porazka.Sukcesem byłyby "złote gody" ot tak dla
          przykładu
          • mary171 Re: Plujeczka 14.03.08, 14:28
            Jasne, że porażka. A w moim małżeństwie właśnie zabrakło
            umiejętności normalnej rozmowy. Nie o miłości, nie o dziecku czy o
            nas, o naszej przyszłości. Po prostu o zwykłych codziennych
            rzeczach. O nas ale osobno. Przestaliśmy się słuchać nawzajem i jako
            małżeństwo nie potrafiliśmy tego już naprawić. Zbyt dużo złych
            rrzczy nastąpiło. Oczywiście, że rozwód to porażka i to kompletna.
            Tu się zgadzamy. Sukcesem byłyby złote gody. Ale i tak się cieszę,
            że potarfimy rozmawiać, ze względu na nas i na dziecko. Masz prawo
            mieć swoje zdanie i szanuję je. Pozdrawiam smile
    • couiza Re: odpowiedzi dla kobiet 'kochajacych za bardzo' 14.03.08, 15:07
      A czy jest taka strona dla mezczyzn, ktorzy kochaja za bardzo?
      • inspiracja1 :) 14.03.08, 18:41
        podobno takich jest bardzo ale to bardzo nie wiele. jesli sadzisz, ze znasz
        takiego to daj mu link na ta strone, powinno sie i jemu rozjasnic. to nie jest
        przypadlosc przypisana jak miesiaczka, i o problemie nie traktuja jak o czyms
        wylacznie kobiecym. to 'przypadlosc' psychiczna, jak wieksza sklonnosc facetow
        do alkoholizmu...
Pełna wersja