co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi?

15.03.08, 15:44
tak się zastanawiam.....dla wielu z udzielających się na tym forum
przyczyną rozwodu jest zdrada więc czytając posty takie refleksje
mnie naszły- co powoduje kobietami, które mają romans z żonatymi
facetami? bo ja- gdybym była na miejscu takiej kobiety-
pomyślałabym: zdradza żonę to i mnie zdradzi- na prawdę nie mogę
pojąć jak można dać się tak poniżać i być pogotowiem eksualnym dla
znudzonego gościa- kilka tygodni temu żonaty "kolega" z pracy
zaproponował mi "spotkanie"- na jego działce, biedaczek ma nieudane
życie rodzinne- żona go nie rozumie i takie tam dlatego koniecznie
chciał mi się wyżalić w odosobnieniusmile oczywiście zostawiłam go z
jego rozpaczą i poleciłam poradnię rodzinnąsmile nie rozumiem kobiet,
które lecą na te teksty, no ulżyło mi....
    • libra22 Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 16:07
      Czasem może być tak, że to ten żonaty jest pogotowiem seksulanym dla kobietysmile
      Nie musisz rozumieć. Wybierasz opcję "ja nigdy" i to jest twój wybór, twoje życie, twoje wartości, z którymi jesteś w zgodzie. I dobrze, bo bycie w zgodzie ze sobą jest bardzo wazne w życiu. Ale są różne historie, rózne motyuwacje i różne związki. Nie trzeba wszystkiego oceniać i potępiać ex katedra.
    • kajda28 Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 16:08
      wiesz na pewno tekst że w domu mu się nie układa ,jest jednym z najgorszych i
      najbardziej tandetnych na jakie żonaty facet może poderwać inną kobietę, chyba
      że ta kobieta zna osobiście jego sytuację i jest ona naprawdę nie ciekawa.
      Ja się bardziej zastanawiam dlaczego facet podrywa inną kobietę mając kochaną i
      kochającą żonę w domu? a często tak jest, i to bardziej pytanie do panów.
      instynkt zdobywcy, brak norm etycznych, moralnych?
    • a.niech.to Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 16:10
      miłość
    • plisowanka Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 18:12
      Mówisz tak, jakby zdrada była wyłącznie domeną mężczyzn. A przecież związek żonaty-wolna jest tylko jednym z możliwych. Równie często występują inne warianty:
      - żonaty-mężatka (to znaczy żonaty zdradza swoją żonę, a mężatka swojego męża)
      - wolny-mężatka (powstała nawet rymowanka: "Mężatka - innym często, swemu z rzadka")
      • sylwiamich Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 18:21
        Pisze o tym co ją dotknęło i boli....ma prawo.
        • kajda28 Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 19:50
          > Pisze o tym co ją dotknęło i boli....ma prawo.


          ale nikt jej nie mówi że nie ma prawa pisać, napisała i zadała pytanie, więc jej
          odpowiadamy.
          Jak się wiązałam z żonatym facetem, nigdy w początkowej fazie związku nie było
          mowy o jego żonie. Ja wiązałam się z człowiekiem dlatego że odpowiadał mi jego
          charakter, ON a nie to że źle mu było w życiu. Jeden z nich został później moim
          mężem, a teraz jest eks - ale nie przez zdradę. Jestem pewna że nie zdradzał
          mnie. Jestem pewna, bo wiem jak by sie wtedy zachowywał- z autopsji smile.
          A dlaczego związałam się z żonatym, pewnie dlatego że mam niskie poczucie
          własnej wartości, że zostałam wychowana tak jak zostałam. Ale zawsze to dwie
          strony decydują się na romans.
          • elein Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 20:05
            tak, w znanych mi przypadkach dużą rolę odgrywało własnie niskie poczucie
            wartości u dziewczyny, naiwność..., wychowanie z emocjonalnie niedostępnym
            ojcem...,
            w innym przypadku szukanie przygód i zakochanie się w jednym z obiektów rozrywki.
    • zbyta Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 20:19
      mój brat, który jest tak porządnym człowiekiem jakich mało, jest z dziewczyną 13
      lata, chciałby się z nią ożenić ale ona nie chce nigdy wychodzić za mąż, ani
      mieć dzieci, gdyż sama miała bardzo trudne dzieciństwo. Mój brata ostatnio
      powiedział, że on bardzo kocha swoją dziewczynę, zrobiłby dla niej wszystko, jak
      coś miałoby się jej stać, to wolałby żeby to stało się jemu, ale sam przyznał,
      że kobiety lubią go, często go podrywają, a co gorsza, one robią na nim też duże
      wrażenie i powiedział, że nie zdradzi jej, bo nie mógłby potem spojrzeć sobie w
      twarz, ale powiedział też, że docenia różne kobiety i że tak naprawdę sam sobie
      nie ufa, jakby poszedł gdzieś na imprezę i np spił się, to jak jakaś fajna babka
      wskoczyłaby mu do łóżka, to sam nie wie, czy nie skorzystałby z okazji. Poza tym
      powiedział, że po prostu sex dla facetów to jest sprawa mechaniczna, że
      większość facetów po 30 zdradziło swoje żony, narzeczone czy dziewczyny,
      normalnie mówią że nie, a jak pójdą na piwko, wypiją za dużo to potem
      opowiadają, jeden lepszy od drugiego, i że te zdrady dla faceta nie znaczą nic
      oprócz sexu. Teraz ja się zastanawiam, jak w takim wypadku, dziewczyna taka jak
      ja, która jest oddana, szczera i jak kocha to całą sobą ma się kiedyś z kimś
      związać, skoro tak dużo mężczyzn zdradza.
      • kajda28 Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 20:40
        >że docenia różne kobiety i że tak naprawdę sam sobie
        > nie ufa, jakby poszedł gdzieś na imprezę i np spił się, to jak jakaś fajna babk
        > a
        > wskoczyłaby mu do łóżka, to sam nie wie, czy nie skorzystałby z >okazji.

        a mam pytanie: co facet w związku czy żonaty robi sam na imprezie, bez swojej
        partnerki?
        Jest to dla mnie nie zrozumiałe. nie wyobrażam sobie żebym ja siedziała w domu z
        dziećmi, czy była w pracy a mój mąż chodził sobie na imprezy.
        • bolutiebolutie Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 21:06
          > a mam pytanie: co facet w związku czy żonaty robi sam na imprezie,
          bez swojej> partnerki?
          > Jest to dla mnie nie zrozumiałe. nie wyobrażam sobie żebym ja
          siedziała w domu z dziećmi, czy była w pracy a mój mąż chodził
          sobie na imprezy.


          Wyobraź sobie, że żonaty facet idzie na służbowa imprezke
          integracyjną (bez współmałzonków) i wraca do domu o 5 nad ranem
          mówiąc: taka praca...
          • kajda28 Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 21:31
            integracyjne? przeważnie można przyprowadzać żonęwink nie wiem.
            a jeżeli nie, bo faktycznie widziałam takie jedno, i wszyscy byli bez
            współmałżonków, to takie spotkania są raz czy dwa razy w roku. ale to tak w
            normalnych małżeństwach. bo facet jak sie będzie chciał wyrwać z domu to co
            tydzień będzie takie spotkanie integracyjne- ja bym się na to nie zgodziła.
            • bolutiebolutie Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 21:34
              Takie spotkania w niektórych firmach sa 4 razy do roku i tak jak
              pisała Zbyta - nawet jedno takie spotkanie wystarczy, żeby zdradzić
              męża czy żonę... Piwko, tańce, atmosferka, chęć... wystarczą...
              niestety...
              • sylwiamich Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 21:42
                Ale tu chyba można wyróznić dwa rodzaje zdrady? Taką
                pojedynczą...impra, alko, fajna babka...i one o żonie nie myślą
                raczej..ot...przygoda.I takie zdrady kochankowe....długie, z
                emocjami.
                • zbyta Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 21:46
                  niby tak, ale czy uważasz, że skoro to jednorazowy skok w bok jest ok? może
                  jestem naiwna, ale dla mnie zdrada to zdrada.
                • bolutiebolutie Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 21:58
                  Tak, ale obydwie sa niewybaczalne... Zdrada to zdrada, nie ma dobrej
                  zdrady i złej zdrady. Poza tym skoro taki jednorazowy skoczek w
                  boczek nic dla nich nie znaczy i wracaja sobie spokojnie na łono
                  rodziny i zony - to czy gdyby analogiczna sytuacja przytrafiła sie
                  żonie - jednorazowy numerek na podchmielonej imprezie - czy mąż tez
                  przeszedłby nad tym ot tak do porządku dziennego...? Nie sądze...
                  • kajda28 Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 22:18
                    ja zostałam ostatnio zdradzona, w dość krótkim związku. Umiałam wybaczyć, ale
                    nie umiałam zapomnieć. zakończyłam ten związek, bo uczucie zazdrości było tak
                    straszne, że nie chciałam go odczuwać. Wystarczyło że nie odebrał telefonu, a ja
                    już wiedziałam że jest z nią. nie dla mnie taki związek .
                    Jak jest impreza 4 razy do roku, to facet też powinien się umieć powstrzymać. W
                    końcu to też chyba człowiek, istota rozumna, co nie?
                    • danagr Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 22:28
                      kajda28 napisała:
                      > Jak jest impreza 4 razy do roku, to facet też powinien się umieć powstrzymać. W
                      > końcu to też chyba człowiek, istota rozumna, co nie?
                      nie kazdy, moj tlumaczyl, ze to silniejsze od niego i.... wciaz baluje.
                    • bolutiebolutie Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 15.03.08, 22:29
                      Ja tez nie potrafiłabym wybaczyć zdrady, cały czas by sie to gdzies
                      za mna ciagneło i podobnie jak Ty zastanawiałbym się - czemu nie
                      odbieta, gdzie jest o tej porze, itp.

                      > Jak jest impreza 4 razy do roku, to facet też powinien się umieć
                      powstrzymać. W końcu to też chyba człowiek, istota rozumna, co nie?
                      To zalezy jaka częścia ciała akurat sie "mysli" wink
                      • mary171 Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 16.03.08, 00:24
                        Nie trzeba wychodzić na imprezę aby zdradzić. My wychodziliśmy osobno. Ex
                        rzadziej, ja częściej z przyjaciółkami na drinka (1 na miesiąc, a on naprawdę
                        mało). Ale miał pracę w innym mieście do nas przyjeżdżał na weekendy i tam ją
                        spotkał ( zawodowo). Ale między nami było źle od kilku lat. Ja się zagubiłam w
                        tej miłości i udawałam, ze nie widzę kryzysu. Więc nie można zdrady porównać ze
                        zdradą. kazdy jest inny, każda zdrada ma swoją genezę. Mój ex. nigdy nie był
                        kobieciarzem. Zauroczył się, zakochał. Ot co. I mimo, że teraz ponoć nie jest z
                        nią (a może nadal bi się przyznać)to nam po zdradzie też nie udało się poukładać
                        małżeństwa. Było zbyt źle zbyt długo a on był zbyt długo blisko niej. A ona...
                        poznałam ją kiedyś (spotykała się krótko z naszym kolegą) W moim wieku, z
                        dzieckiem, szukała faceta dla siebie na stałę. Z wyglądu i zachowania biło;
                        "przeleć mnie". Czy mam ją winić? Za co tak naprawdę? Że chciała sobie ułożyć
                        życie i żonaty facet dał jej na to nadzieję?
            • plisowanka Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 16.03.08, 21:35
              kajda28 napisała:

              > integracyjne? przeważnie można przyprowadzać żonęwink

              Wyobraź sobie, że są jeszcze wyjazdy szkoleniowe, tam współmałżonków się nie bierze ze sobą. No i delegacje.

              A tak prawdę mówiąc, to jak ktoś będzie chciał zdradzić, to zdradzi i bez imprezy. Z przysłowiową sekretarką w czasie godzin pracy albo na randce z internetu.
    • crazyrabbit Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 16.03.08, 22:00
      Dla niektórych kobiet żonaty facet jest "bezpieczny" , pozostawia im
      poczucie "wolności" , gdyż po randce wraca do żony. Nie pałęta się
      po domu , nie wydzwania , nie smsuje , nie snuje się na zakupach ,
      bo musi zachować dyskrecję. Pozostaje może uczucie pewnego
      dyskomfortu z faktu , iż z tą żoną najparwdopodobniej sypia wink

      Dla mężatek żonaty kochanek to idealna sytuacja - dyskrecja
      zapewniona.

      Dla niektórych panienek poderwanie żonatego to "wyzwanie" - no
      przecież taka musi czuć się atrakcyjniejsza od żony , skoro zdobyła
      sobie żonatego.

      Pozostaje jeszcze kwestia NAPRAWDĘ nieszczęśliwych małżeństw
      (przecież są takowe) i PRAWDZIWEJ miłości (bo taka się w życiu
      zdarza czasem nagle i niespodziewanie) , ale chyba nie o to
      założycielce wątku chodziło wink

      Hmmmm... Był kiedyś bardzo dobry artykuł o kobietach uwikłanych w
      romanse z żonatymi i przeróżnych motywów takiego postępowania , ale
      nie mogę znaleźć linka.
    • santana_2 Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 17.03.08, 17:21
      Chyba na nic nie ma reguły. Moja koleżanka ( notorycznie zdradzana wcześniej przez męża- w końcu wywaliła gada z domu) związała się z żonatym facetem- ona w tym czasie była w separacji. On powiedział jej, że tez jest w separacji. Tylko dla niej separacja oznaczała co innego niż dla niego. Ona wkrótce się rozwiodła, a on wciąż nie. Ona pokochała, a on wciąż w tej niby separacji kupuje dom dla siebie i odseparowanej żony. I ona tak tkwi czekając nie wiadomo na co. A u niego: "żona go nie rozumie, wcale ze sobą nie śpią". Ona powoli dojrzewa, że czas to skończyć. Mam nadzieję, ze siły starczy. Takie to życie zagmatwane. Trudno oceniać.
      • mary171 Dokładnie - nie ma reguły... 18.03.08, 11:20
        Każdy przypadek jest uinny. Każdy zdradzający i osobą z którą
        zdradza są inni i kierują się innymi motywami.
    • dyderko Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 19.03.08, 13:01
      Emocje – miłość, pożądanie, strach, niepewność... Podejrzewam że, w
      jak w moim przypadku, emocje są tak silne że pytania o kwestię
      zdrady nie przychodzą do głowy.
      A co do sposobów facetów to są one różne, są tacy z większą i
      mniejszą klasą... Mi nikt nie mówił że żona go nie rozumie, nikt nie
      zapraszał na spotkanie na działce. Po prostu pewnego dnia
      uświadomiłam sobie że ten kumpel z którym tak cudownie mi się gada w
      palarni czy podczas wspólnego wyjścia na piwo całą paczką jest dla
      mnie kimś tak ważnym jak dotąd nikt. I jak obudził się rozum, który
      mógłby nam cokolwiek powiedzieć, to już mieszkaliśmy razem.
      • keytie Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 24.03.08, 11:59
        Niby wszystko jasne, ale... jak można wiązać się z żonatym facetem,
        któremu właśnie w tym momencie żona rodzi upragnionego synka? Jak
        można być taką egoistką, by nie zastanowić się nawet co czuje ta
        pocieta, obolała, umęczona akcją porodową żona. Jak można z zimną
        krwią fundować innej kobiecie takie piekiełko? Miłość? Proszę Was,
        co to za miłość budowana na cudzym nieszczęściu. Co to za miłość gdy
        zabierasz nowonarodzonemu dziecku tatusia. Gdy pozbawiasz kobietę w
        połogu opieki i wsparcia mężczyzny, który ślubował jej miłość aż po
        grób. I gdzie tu rozsądek? Przecież skoro facet robi coś takiego, to
        właśnie najlepszy dowód na to że potrafi kochać... ale tylko siebie.
        Na tym etapie swojego życia nie potrafię zrozumieć takich kobiet.
        Wybaczcie...
        • sylwiamich Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 24.03.08, 12:04
          Ja też nie potrafiłam.Ale życie zweryfikowało moją
          pewność.Zapłaciłam za to wysoką cenę.Żona dużo większą.
        • bolutiebolutie Re: co kieruje kobietami wiążącymi się z żonatymi 24.03.08, 12:09
          Właśnie, jak jedna kobieta może zrobić cos takiego drugiej
          kobiecie...? Na "pocieszenie" powiem Ci, że dobro powraca, ale i zlo
          powraca - ta druga dostanie w swoim czasie nauczke i odpokutuje
          Twoje cierpienia. Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. Trzymaj
          się...
        • plisowanka !!!!!!!!!!!! 24.03.08, 16:02
          keytie napisała:

          > Niby wszystko jasne, ale... jak można wiązać się z żonatym facetem,
          > któremu właśnie w tym momencie żona rodzi upragnionego synka?

          Najpierw należałoby zapytać, jak żonaty mężczyzna może wiązać się z inną kobietą, kiedy właśnie w danym momencie jego żona rodzi jego upragnionego synka?

          Nie popieram związków z żonatymi, ale nie możecie zapominać, że kochanka niczego nie przysięgała obcej kobiecie-żonie faceta. To dany facet przysięgał żonie wierność, więc ewentualne pretensje należy kierować przede wszystkim do niego. Mężczyzna nie jest istotą ubezwłasnowolnioną i ponosi pełną odpowiedzialność za własne czyny.
          • plisowanka Re: !!!!!!!!!!!! 24.03.08, 16:12
            Chciałam jeszcze dodać, że czasami ta kochanka może w ogóle nie wiedzieć, że facet jest żonaty albo nie wiedzieć, że akurat mu się rodzi dziecko, bo sam facet tego nie powiedział, a przecież kochanka nie jest ani jasnowiedzem, ani detektywem. Zresztą często mężyczyźni ukrywają swój stan cywilny.

            Nie zmienia to jednak faktu, że żona powinna mieć pretensje przede wszystkim do swojego męża, a nie do obcej kobiety. Skoro facet jest zdrajcą, to jeśli nie ta kobieta, to byłaby inna, co za różnica. Wszystkich kobiet w twoim regionie nie upilnujesz, a mąż powinien pilnować się sam.

            Jeżeli mnie by zdradził facet to:
            - miałabym pretensje przede wszystkim do niego
            - w drugiej kolejności do siebie, że się pomyliłam co do jego osoby i nie potrafiłam zawczasu przejrzeć jego charakteru
            - tej "trzeciej" byłabym nawet wdzięczna, że za jej przycyzną "wyszło szydło z worka" i że nareszcie mogłam przejrzeć na oczy, a nie marnować jeszcze kilka lat na życie z facetem marzącym o skoku w bok
            • keytie Re: !!!!!!!!!!!! 24.03.08, 18:13
              Widocznie niedokładnie przeczytałaś moją wcześniejszą wypowiedź sad
              Wina i pretensje do faceta nie ulegają tutaj wątpliwości. Mój m to
              wielkie zero!!! Jednak ten wątek dotyczy nie zdradzających mężów i
              tym co nimi kieruje, lecz kobiet które z żonatymi się wiążą. Owszem,
              prawdopodobnie wielu mężów ukrywa fakt posiadania żony i dzieci,
              jednak w moim przypadku ta hiena doskonale wiedziała o moim
              istnieniu i sytuacji. Mało tego, kupowała ubranka dla mojego
              dziecka - tylko popatrzcie jaka dobroduszna...
              • kajda28 Re: !!!!!!!!!!!! 24.03.08, 22:38
                cholera dziewczyny, ale z tego co mi wiadomo to chyba każdy facet zdradza. Nie
                zawsze to tylko wychodzi na jaw. Czytając te wszystkie fora mam wrażenie że
                zdrada stała się czymś normalnym, na porządku dziennym- a może zawsze tak było,
                tylko teraz to zobaczyłam?
            • sadaga Re: !!!!!!!!!!!! 25.03.08, 13:31
              Nie zmienia to jednak faktu, że żona powinna mieć pretensje przede
              wszystkim do
              > swojego męża, a nie do obcej kobiety. Skoro facet jest zdrajcą, to
              jeśli nie t
              > a kobieta, to byłaby inna, co za różnica. Wszystkich kobiet w
              twoim regionie ni
              > e upilnujesz, a mąż powinien pilnować się sam.
              >
              > Jeżeli mnie by zdradził facet to:
              > - miałabym pretensje przede wszystkim do niego
              > - w drugiej kolejności do siebie, że się pomyliłam co do jego
              osoby i nie potra
              > fiłam zawczasu przejrzeć jego charakteru
              > - tej "trzeciej" byłabym nawet wdzięczna, że za jej
              przycyzną "wyszło szydło z
              > worka" i że nareszcie mogłam przejrzeć na oczy, a nie marnować
              jeszcze kilka la
              > t na życie z facetem marzącym o skoku w bok


              podpisuję się pod tym. i to obiema łapkami smile
    • aron95 ja jestem lepsza/y 25.03.08, 18:06
      Jak się nasłuchają jaka ta zona jest / lub mąż , to przecież udowodnić musi że
      to nie tak , źle trafiłeś . ja jestem dobra przy mnie będziesz się miał jak
      pączek w maśle !
      Takie działanie na niższe instynkty i chęć pokazania ....

      I na początku jest lepsza czy lepszy a później ... ha ha
      • kajda28 Re: ja jestem lepsza/y 25.03.08, 18:20
        Tak, faktycznie, to się zgadza. Ja się nasłuchałam jak to mojego eks jego
        ówczesna żona prowokuje , później się dowiedziałam że aby go "prowokować"
        wystarczy mieć inne zdanie jak on.
        Człowiek sie uczy na błędach, i daj Boże abym ja się umiała uczyć na własnych
        błedach .
Pełna wersja