Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie.

18.03.08, 19:05
    • aron95 Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 18.03.08, 23:07
      Nie, bo wszyscy tu rozwiedzieni jesteśmy, albo przed ta decyzją .
      • plujeczka Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 19.03.08, 09:40
        słowo"małżeństwo" okropnie mi się kojarzy, nie zaryzykuję gehenny po
        raz 2 w końcu i idioci mądrzeją to ja też.
    • krolowazla Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 19.03.08, 09:59
      hehe jeszcze nie uwolniłam się od jednego i póki co o drugim nie myślę. a słowo
      mąż i małżeństwo wykreślę ze słownika , przynajmniej na jakiś czas wink
    • agni-76 Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 19.03.08, 15:43
      Jestem szczęśliwa, drugi jest dla mnie wszystkim o czym marzy
      kobieta.
      • bolutiebolutie Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 19.03.08, 16:08
        Ale miło przeczytać taki post, dzieki Agni - dałas mi troche wiary,
        że rozwód to nie konieć świata i poza mężem cos jeszcze istnieje...
        Szansa na kolejna miłość... Trzeba chyba tylko, a właściwie "tylko"
        otworzyć serce...
        • ewa-751 Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 19.03.08, 18:15
          Moje drugie własnie się walisad
          Ale coż jeszcze wierzę,że kiedyś.....
          • gad.forumowy Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 26.03.08, 00:47
            ewa-751 napisała:
            > Moje drugie własnie się walisad
            > Ale coż jeszcze wierzę,że kiedyś.....

            Do trzech razy sztuka wink
        • a.b1 Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 20.03.08, 11:01
          bolutiebolutie napisała:

          > Ale miło przeczytać taki post, dzieki Agni - dałas mi troche
          wiary,
          > że rozwód to nie konieć świata i poza mężem cos jeszcze
          istnieje...
          JAKI KONIEC ŚWIATA!!!!!!!!!!!!
          zobaczysz, jak juz wszystko przyschnie, jak będzie fajnie
          poznałam fantastycznego człowieka, kilkanaście miesięcy temu też
          mówiłam, że nie chce cierpieć, chce być sama
          teraz trudno mi bez niego wytrzymać!!
          pozatym rozwód spowodował, że wydoroślałam zupełnie inaczej
          podchodzę teraz do związku
          czytam teraz to forum z sentymentu i często uśmiecham sie pod nosem
          wspominając jak to było jeszcze rok dwa lata temu
        • agni-76 do bolutiebolutie 20.03.08, 18:25
          Przedewszystkim należy zdać sobie sprawę, że jeden oszołom (czyt.
          były mąż) nie może przekreślić reszty uczciwych i szlachetnych
          mężczyzn jacy są na tym świecie no i zabrać nam szansy na nową
          miłość.
          Przecież rozwód to dopiero początek spokojnego lepszego życia, po to
          się rozwodzimy aby je sobie polepszyć.

          pozdrawiam gorąco
          ŻYCZĘ SPOKOJNYCH I ZDROWYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
          • bolutiebolutie Re: do bolutiebolutie 20.03.08, 19:36
            > Przedewszystkim należy zdać sobie sprawę, że jeden oszołom (czyt.
            > były mąż) nie może przekreślić reszty uczciwych i szlachetnych
            > mężczyzn jacy są na tym świecie no i zabrać nam szansy na nową
            > miłość.

            hahaha, lepiej bym tego nie ujeła wink Poprawiłas mi humor, naprawdę,
            dzieki

          • zuza145 Re: do bolutiebolutie 22.03.08, 21:24
            nie wszyscy popierają teorię- że rozwód polepsza. Przynajmniej w
            początkowej fazie.
            Jaka faza będzie następna- nie wiem. Ale rozwód to klęska czasami a
            nie wybawienie. I to akurat warto zapamiętać.
            • agni-76 Re: do bolutiebolutie 25.03.08, 17:27
              dlaczego klęska?
    • gad.forumowy Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 26.03.08, 00:46
      Ponownemu wstępowaniu w związek małżeński mówię nie, ale się z tym nie afiszuję, bo mnie żadna baba nie zechce wink
      • sadaga Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 26.03.08, 20:18
        kolejny związek a raczej małżeństwo - o nie nie. dziękuję bardzo.
        jak na razie chcę zakończyć obecny, nacieszyć się sobą i synkiem,
        odpocząć.
        zresztą na pewno nie jestem gotowa by zacząć cokolwiek budować.
        dobrze mi teraz tak jak jest. potrzeba mi tego bycia samej ze sobą.
        oczywiście nie twierdzę ze nigdy już z nikim nie będę, bo wiem ze
        zycie potrafi zaskoczyć, ale na pewno nie zamierzam się w nic
        angażować w najbliższym czasie. muszę sobie spokojnie pożyć wink
        a swoją drogą to nie wiem czy będę w stanie jeszcze komukolwiek
        zaufać. to chyba najboleśniejsze co pozostaje po zdradzie. ogromna
        nieufność. no ale u mnie to jednak świeże wszystko mimo ze
        wewnętrznie doszłam juz do siebie. znów umiem cieszyć się życiem.
        nie straciłam pogody ducha na szczeście. i to jest cudowne w tym
        wszystkim smile)
        • sylwiamich Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 26.03.08, 23:33
          Jestem w drugim związku.Na początku było nie najlepiej.Gdzieś tam
          był ktoś inny w moim serduchu.I było mi bardzo trudno pokochać
          obecnego.Brakowało mi energii, magii, zjednoczenia.
          Dałam uczciwą szansę.Gdy stwierdzę że nic z tego nie będzie na
          pewno...powiem.O taką szansę mnie prosił.
          Bywały lepsze i gorsze dni.Czegoś mi brakowało....
          Zaczęłam się zastanawiać czy ja nie jestem uzależniona od wielkiej
          niewiadomej, od ciągłych szarpanek i niepewności.
          I teraz, gdy w moim zyciu tyle zmian....Dobrych i bardzo
          złych ....cieszę się że on jest przy mnie.Powoli przyzwyczajam się
          do spokoju.Nie wiem czy będziemy ze sobą do końca życia.Ale
          przystanęłam na chwilę.....
          Ostatnio leżac ze mną i moim synem na łóżku zapytał:
          -Wiesz że masz bardzo piękną mamę?
          Taki dom chcę pokazać swoim dzieciom.I z kimś takim mogę się
          zestarzeć...
          • ewa-751 Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 27.03.08, 07:34
            Piękne!
          • bolutiebolutie Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 27.03.08, 09:17
            Codoooowne!! I bardzo wzruszające smile

            Ja ostatnio na własnej skóze odczułam, że "sępy" zaczynają
            krążyć... wink Jak tylko poszła fama, że sie rozwodzę - nagle
            uaktywnili sie adoratorzy z dawnych lat. Jeden to juz sie nawet
            żenić chce, ale... No własnie... Ja nie czuję tego, kompletnie. Jest
            młodziutki (8 lat młodszy ode mnie), zakochany chyba od 8 lat,
            ale... ja nie czuje tej magii, tego zrywu serca, tych
            podobno "przereklamowanych" motylków w brzuchu. Nie widze go w swoim
            mieszkaniu, w którym przez 4 lata zyłam ze swoim ukochanym M. A on
            codziennie przysyła dziesiątki mail'i, smsów z różnymi wyznaniami -
            i coraz bardziej mnie irytuje. Ja na razie chcę tylko świętego
            spokoju... Wszystko do bani jest sad
            • zbyta Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 27.03.08, 09:29
              Bolutie nie ma się co dziwić, jest po prostu za wcześnie na nowe
              związki. Ja nie noszę obrączki i kilka dni temu pewien nowy
              kooperant zaprosił mnie na kawę, nie chciałam go urazić, więc
              powiedziałam, że dziękuję bardzo ale mąż nie byłby zadowolony. Facet
              mnie przeprosił, powiedział, że myślał, że wolna jestem bo nie mam
              obrączki. A ja się pomyślałam, że na razie to chcę być sama ze sobą,
              nie mam chęci z nikim flirtować, z nikim nowym się spotykać. Pewna
              jestem, że to uczucie minie, bo musi minąć i przyjdzie czas, gdy z
              nadzieją będę patrzyła na nowy związek.
              • bolutiebolutie Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 27.03.08, 09:35
                No ja mam dokładnie to samo. Poza tym jego traktuję akurat jak
                młodszego brata wink

                Mężczyźni sa zupełnie inaczej od nas skonstruowani... Ja mam dość
                facetów, jestem na etapie "SAMIEC TWÓJ WRÓG!!" i na żadnego nawet
                spojrzeć nie chcę, a mój M...? Bawi się w najlepsze, zmieniając
                dziewczynki jak rękawiczki...
                • agni-76 bolutiebolutie 27.03.08, 16:09
                  hej boluti ...samiec twój wróg...
                  ...mężczyzna nie koniecznie...
                  Pozdrawiam
    • scriptus Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 31.03.08, 07:56
      A po co mi drugie małżeństwo?
      Dzieci juz mam, a teraz będę miał przynajmniej święty spokój (mam
      nadzieję).
      Głupi jest nie ten, co popełnia błędy, ale ten, co z nich nie
      wyciąga wniosków.
      • agni-76 Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 01.04.08, 12:13
        Ja te wnioski wyciągnęłam i dlatego teraz jestem szczęśliwa
      • mindsailor Re: Cz jesteście szczęśliwi w drugim malżeństwie. 03.04.08, 15:42
        scriptus napisał:

        > A po co mi drugie małżeństwo?
        > Dzieci juz mam, a teraz będę miał przynajmniej święty spokój (mam
        > nadzieję).
        > Głupi jest nie ten, co popełnia błędy, ale ten, co z nich nie
        > wyciąga wniosków.
        >

        głupie to jest takie pieprzenie, za przeproszeniem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja