paragony dołączyć do pozwu ? ? ?

19.03.08, 23:36
Opisałam swoją historię pokrótce forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=77076958&v=2&s=0

Tak więc, separujemy się 5 lat mieszkając oddzielnie. Pozew będzie bez orzekania winy. Sąd nie powinien robić żadnych problemów? Niemniej mam kilka pytań i byłabym Wam baaaardzo wdzięczna za wszelakie uwagi i sugestie smile

1. Nie chcę rozprawy pojednawczej i żadnych mediacji. Czytając Wasze posty, wynika że, bywają rozprawy pojednawcze i mediacje. Ponoć od XII 2005 r zostały prawnie usunięte rozprawy pojedn. Jak to jest w końcu? Pisać w pozwie o zaniechaniu?

2. Czy w pozwie jest moim obowiązkiem podać stan majątkowy jeśli w trakcie małżeństwa dokonaliśmy notarialnie intercyzy, wiec ta sprawa jest załatwiona między nami. A może trzeba dołączyć dokument notarialny rozdzielności majątkowej? lub napisać w pozwie tylko, ze sytuacja majątkowa jest uregulowana miedzy małżonkami. Czy na rozprawie Sąd wypytuje o stanie majątkowym małżonków?

3. Czy podaje się dochód z ostatniego miesiąca czy 2-ch, 3-ch? brutto, czy faktyczne wpływy na konto /po odjęciu pożyczek jest znacznie mniej/

4. Jako powódka, wnosząca o alimenty od M na dzieci, wnoszę na dwoje dzieci czy na jedno, jeśli ja pracuje. M płaci bez sądowych nakazów na dzieci a ja płace rachunki utrzymania mieszkania i kwotowo jest prawie po równo.

6. Jeśli napiszę o nieponoszenie kosztów rozprawy, to czy Sąd dostosuje się do tej prośby na podstawie mojego wynagrodzenia i ponoszonych kosztów utrzymania rodziny...czy tez sprawdza konto/a moje lub M. i rzeczywisty roczny dochód w Skarbówce. /Sąd sam w sobie może nie, ale asystentka przygotowująca dokumentacje do rozprawy? (Przecież przedstawiony dochód miesięczny w postaci kwitka z pracy, nie koniecznie świadczy jaka jest rzeczywista sytuacja finansowa),
bo można mieć kilka kont z lokatami lub zainwestowane w funduszach, na giełdzie itp. Jak to jest?

8. Jeśli wnoszę o alimenty, to mam udowodnić zbieranymi paragonami z całego mmiesiąca, że właśnie taka kwota jest potrzebna na utrzymanie dzieci (wiek licealny i studencki).
Czy mam te paragony z czesnym, biletami, chlebkami, serkami dopiąć do pozwu? Moje rachunki i koszty utrzymania tez mam dopiąć? czy wystarczy rozpisać w tabelce miesięcznie +/- koszty utrzymania dzieci, edukacji, mieszkania i swoje. Jak to jest?

Ups...strasznie dużo pytań...
Powinny być jakieś kursy, szkolenia przedrozwodowe... Nie uważacie? smile
Pozdrawiam cieplutko,
Będe wdzięczna za każde cenne słowo.
    • tricolour Prawie wszystko macie ustalone... 19.03.08, 23:58
      ... to sąd nie będzie miał dużo pracy.

      Możesz pisać o unormowanej sytuacji majątkowej, o alimentach dobrowolnie
      płaconych przez męża - przecież jak już płaci, to będzie płacił i nie trzeba z
      tego robić dodatkowego problemu.

      Sąd pewnie nie zgodzi się na "nieponoszenie kosztów rozprawy" bo kto lubi
      pracować za darmo? Szczególnie, że oboje zarabiacie, to możecie zapłacić za
      sprawę z własnej inicatywy...
      • koralik4o Re: Prawie wszystko macie ustalone... 20.03.08, 08:06
        tzn. jeśli m płaci już alimenty to nie mam pisać o alimenty w pozwie tylko
        nadmienić w uzasadnieniu że są płacone? A jeśli sie m po rozprawie rozmyśli i
        nie będzie płacił bo nie będzie zasądzone?

        A co do ponoszenia kosztów rozprawy dla Sądu, wiem wiem, nikt nie lubi pracować
        za darmo (to tylko podwładni pracownicy Firm, są wykorzystywani i często pracują
        za darmo, ale to inna bajka).
        Jak widzisz tricolour, sąd nie będzie miał dużo pracy, bo wszystko u nas
        ustalone i związek nie istnieje realnie od 5-ciu lat. A dzieci prawie dorosłe
        20, 17 lat. To tylko wydanie orzeczenia że małżeństwa NIET.
        Oboje zarabiamy..., tylko że z tych zarobków trudno jest utrzymać godny poziom
        życia... uncertain

        • tricolour W sprawie roxwodowej... 20.03.08, 08:33
          ... będzie orzeczenie o alimentach, bo musi być. Nawet jak nic nie napiszesz, to
          będzie. Możesz wnosić o taką kwotę, jaką płaci mąż i po kłopocie - bo się zgodzi.

          Co prawda nie wiem jak w przypadku dorosłego dziecka, bo ono ma już samodzielne
          prawa i mama nie występuję za nie przed sądem. Być może dorosłe dziecko samo
          musi założyć sprawę alimentacyjną ojcu albo nie musi, skoro ojciec płaci
          dobrowolnie.

          No i oczywiście możesz wnosić do sądu o zwolnienie z opłat - może się przychyli.
    • drugiezycie Re: paragony dołączyć do pozwu ? ? ? 20.03.08, 09:08
      Gdzieś nam się zagubił nasz niezastąpiony Majkel sad.
      Jeśli sie mylę w tym co napisałam, proszę Majkelu sprostuj.

      Jesli chodzi o mediacje- to napisz, że prosisz o pominięcie, ze względu na
      całkowity rozpad więzi. To jedno zdanie więcej, a rozwiewa
      wątpliwości.Prawdopodobnie m będzie wezwany do odpowiedzi na pozew- dobrze jesli
      napisze to samo.
      Stan majątkowy Sądu nie interesuje, chyba, że przy okazji zgodnego rozwodu
      chcecie podzielić majątek. Wtedy zgodnie oświadczacie co kto ma dostać (to jest
      korzystniejsze niż podział porozwodowy, wymagający oddzielnej sprawy i wyższych
      opłat notarialnych-koszt jedynie 300 zł)
      Zaświadczenie o zarobkach to chyba min 3 mies (raczej pół roku)
      o spłacie kredytów możesz napisać w pozwie lub powiedzieć na sali i wtedy
      przedstawić zaświadczenia.
      Wnosisz o alimenty na 2 dzieci. Podaj kwotę o jaką wnioskujesz, nadmieniając, że
      do tej pory m płaci kwotę...
      Alim maja być płatne do ... dnia miesiąca, w przypadku zwłoki należą się odsetki.
      Koszty rozprawy beda podzielone po połowie, chyba, że m zgodzi sie ponieść je w
      całości i o to zawnioskujesz.
      Przygotuj jako załącznik do pozwu w tabelce koszty utrzym dzieci.
      Nie wnioskujesz o alim na siebie, wiec swoich kosztów utrzym nie musisz podawać.
      powodzenia
      • agni-76 dot alimentów 20.03.08, 18:13
        - Dziecko pełnoletnie występuje samo o alimenty może jedynie zrobić
        Ciebie jego pełnomocnikiem, należą się alimenty dziecku do 24 roku
        życia jeśli samo nie na siebie nie zarabia.
        - jeśli mąż płaci sam nie ma obowiązku zasądzania alimentów to tylko
        Twoja sprawa czy chcesz mieć prawnie zasądzone w razie czego
        - ponadto alimenty lepiej zakladac osobno w sądzie rejonowym bo będą
        zasądzone od dnia złożenia pozwu a założone razem z pozwem
        rozwodowym bedą prawomocne od dnia orzeczenia tegoż rozwodu
        - podział majątku dokonuje się z powództwa cywilnego
        - Pierwsza sprawa zawsze jest tzw rozprawą pojednawczą, sąd ma
        obowiązek prawny upewnić się że nie jest to tylko chwilowy kaprys
        - zwrost kosztów przysługuje osobom w trudnej sytuacji materialnej
        (sklada sie osobne pismo z potwierdzeniem stanu finansowego)

        • drugiezycie Re: dot alimentów 20.03.08, 19:42
          > - Pierwsza sprawa zawsze jest tzw rozprawą pojednawczą, sąd ma
          > obowiązek prawny upewnić się że nie jest to tylko chwilowy kaprys

          chyba nie do końca tak. Wiele osób na tym forum opisywało swoje błyskawiczne
          rozwody bez orzekania o winie, na 1 rozprawie.
          • agni-76 Re: dot alimentów 21.03.08, 18:12
            zgadza się - pierwszej rozprawie
            a ono jest po pierwszym spotkaniu pojednawczym na którym sędzia pyta
            czy podtrzymujemy pozew i czy napewno nie ma szans na uratowanie
            małżeństwa i takie tam inne bla bla bla i jeśli okaże się że jednak
            trzeba to zakończyć rozwodem wyznacza wtedy TERMIN PIERWSZEJ
            ROZPRAWY ROZWODOWEJ
            • zuza145 Re: dot alimentów 21.03.08, 22:20
              sąd zadaje takowe pytania- ale nie jest to sprawa pojednawcza.
              Na mediacje sąd kieruje na wyrażny wniosek jednej ze stron.Mediajce
              są całkwicie dobrowolne i jak współ odmówi to mu nic nie grozi.Są
              płatne . Można o nie wniskować w dowolnej chwili- w trakcie trwania
              procesu.
              Jeśli zachodzi podejrzenie że mąz będzie kręcił z kasą - można
              zawnioskować o ustalenie zabezpieczenia na poczet przysZłych
              alimentów na czas trwania procesu- na pierwszej sprawie potrafią
              podjąc decyzję już w sądzie- jest to decyzja sądu ale też można jej
              nadać rygor. Wtedy bywa że można bez wypruwania flaków oszacować
              koszty acz znam przypadek gdzie tylko do ustalenia zabezpieczenie
              zrobiono totalny roentgen wydatków skalkulowanych osobno na każde z
              dzieci.Logicznym jest że takie zabezpieczenie powinno byc niższe iż
              ew. alimenty- bo dotyczy uzasadniosnuch potrzeb rodziny-
              podstawowych wydatków zaś alimenty będą obowiązywały przez lata-
              wtedy wydatki liczy sie ibnaczej i nieco inne pozycje wlicza.
              A mająć być niższe- bo sąd może podjąć mniemanie że strona
              ubiegająca sie o zabezpieczenia jak dostanie za dużo b ędzie
              przeciągać sprawę.Bo właśnie ją kasąuszczęśliwono.Więc straci
              zainteresowanie- stąd niżyszy poziom zabezpiecznia zazwyczaj.
              Zazwyczaj- oznacza- że bywa że alimenty są niższe jak zabezpiecznie.
              Pozdrawiam
          • marie.walewska Re: dot alimentów 21.03.08, 23:52
            Moj ex w pozwie napisal, ze od roku nie mieszkamy razem, od pol roku
            mamy rozdzielnosc majatkowa, wiez emocjonalna ustała wczesniej. Sad,
            bez zadnego spotkania, na pierwszej rozprawie zapytal kazde z nas o
            wygasniecie wiezi emocjonalnej, fizycznej i materialnej. Przy
            zgodnych zeznaniach dostalismy rozwod na pierwszej rozprawie.
            Rozwodzilam sie w listopadzie, czyli niedawno. Nie bylo mowy o
            mediacjach. Tylko pytanie czy jestesmy pewni i zdecydowani. Przy
            takiej "latwej" sprawie i niskich dochodach mozna wnioskowac o "pol
            ceny". Czyli nie 600, a 300 pln dzielone na dwoje.
            • agni-76 pojednawcza sprawa 22.03.08, 09:15
              widze ze nie może mnie nikt zrozumieć
              co innego są mediacje a co innego pojednawcza rozprawa - może na
              niej byc orzeczony rozwód jeśli oboje małżonkowie są do tego zgodni,
              jeśli nie to wtedy wyznacza się pierwszą rozprawę rozwodową
              • zuza145 Re: pojednawcza sprawa 22.03.08, 09:44
                Kobieto- to ty nie rozumiesz- zlikwidowano sprawy pojednawcze w 2005
                roku!!!!!
                • zuza145 Re: pojednawcza sprawa 22.03.08, 09:46
                  a rozwód może być orzeczony na pierwszej rozprawie- jak zgodni
                  będziecie- ale nie ma już spraw pojednawczych- a sąd pyta tak czy
                  siak.
                • agni-76 Re: pojednawcza sprawa 22.03.08, 12:30
                  zuza145 napisała:

                  > Kobieto- to ty nie rozumiesz- zlikwidowano sprawy pojednawcze w
                  2005
                  > roku!!!!!

                  Kurcze jak ty się oburzyłaś, widocznie zlikwidowali je po moim
                  rozwodzie. Teraz juz wiem ale można było mniej emocji z Twojej
                  strony bo wygląda to jakbym Cię wyprowadziła z równowagi (te
                  wykrzykniki)
              • marie.walewska Re: pojednawcza sprawa 22.03.08, 12:14
                agni! napisalas wczesniej: "zgadza się - pierwszej rozprawie
                a ono jest po pierwszym spotkaniu pojednawczym na którym sędzia pyta
                czy podtrzymujemy pozew i czy napewno nie ma szans na uratowanie
                małżeństwa i takie tam inne bla bla bla i jeśli okaże się że jednak
                trzeba to zakończyć rozwodem wyznacza wtedy TERMIN PIERWSZEJ
                ROZPRAWY ROZWODOWEJ"
                Jakie spotkanie? Po zlozeniu pozwu, wyslaniu kopii, ew odpowiedzi
                pozwanego sad wyznacza termin pierwszej rozprawy i jesli stwierdzi
                zanik wiezi i zadne z malzonkow nie protestuje, nie ma klopotow z
                ustaleniem alimentow itd, to orzeka rozwod na pierwszej rozprawie.
                Nie ma zadnych spotkan wczesniej.
                • zuza145 Re: pojednawcza sprawa 22.03.08, 13:27
                  agni 76- nie oburzyłam się- tylko dobitniej ci wytłumaczyłam stan
                  prawny na dziś.
                  Wesołych Świąt.
Pełna wersja