bejoy
21.03.08, 01:33
Tatuś ma dostęp do dzieci 24/24. Jeden warunek - bez swojej panienki.
No małolata jest za głupia, żeby dać jej możliwość kontaktu z moimi dziećmi, a poza tym - nie zgadzam się na to i nie mam najmniejszej ochoty jej oglądać.
No i tu pas - stwierdził, że bez "ukochanej" nie będzie przyjeżdżał i... tego nie robi.
Do tego zmienił teraz telefon, nie chce podać nowego numeru, nie przyjeżdża do dzieci, stwierdził, że nie ma ochoty się z nimi widywać...
Nawet nie wie, że w święta będzie chrzest małej...
No i pytania:
1. jak i czy wogóle zmuszać gada do kontaktów z dziećmi?
2. jak wytłumaczyć dziecku, że tatuś nie ma ochoty przyjeżdżać? bo motyw, że dużo pracuje i przyjedzie jak skończy przestaje działać i zaczynam mieć niezły problem, żeby względnie logicznie wytłumaczyć go przed dzieckiem (młodsza wogóle go nie zna, a i on widział ją dwa razy zmuszony do podejścia do wózka)
3. jak w dalszej perspektywie wytłumaczyć młodszemu dziecku, że ojciec wcale jej znać nie chce (tak to niestety wygląda i tak sam głośno mówi), a jak już zdarzało mu się pytać, to tylko o starsze?