co zmienia fakt publicznej informacji o zdradzie?

26.03.08, 04:57
czytam wlasnie ten artykul ponizej ..
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80281,503
Czy fakt, ze caly swiat o tym wie, zmienia postac rzeczy?
Ja uwazam, ze ta o wiedza spoleczenstwa jest jednak rodzajem kary (zakladajac,
ze jednak wiekszosc ludzi zdrade potepia). Szkoda tylko, ze to pietno dzwiga
teraz cala rodzina... Co uwazacie?
    • sylwiamich Re: co zmienia fakt publicznej informacji o zdrad 26.03.08, 07:57
      Nie bardzo mogę poczytać...podaj tytuł artykułu.Bo mi się tylko
      słówna strona otwiera
    • aron95 Re: co zmienia fakt publicznej informacji o zdrad 26.03.08, 08:03
      Zmienia tylko to że wiecej ludzi o tym wie i nic poza tym .

      Też mi się strona nie otwiera , adres źle skopiowany .
      • sbelatka Re: co zmienia fakt publicznej informacji o zdrad 26.03.08, 21:16
        wręcz przeciwnie- zmienia bardzo wiele... Oczywiscie zakladam, ze
        mowiemy o zdradzie, ktora doprowadza do rozstania a nie o zdradzie
        zamiecionej pod dywan..
    • soniaaa Re: co zmienia fakt publicznej informacji o zdrad 26.03.08, 10:10
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80281,5038350.html
      Ten artykul pokazuje, jak wiele rozwiazan i postaw mozna w zyciu
      przyjac... choc to i tak niczego nie zmieni, zdrada pozostanie
      zdrada...
      • sylwiamich Re: co zmienia fakt publicznej informacji o zdrad 26.03.08, 11:39
        Ale zobacz.Te których mężowie przeżyli miłość, mówią że agencji by
        nie wybaczyli.I na odwrót.A społeczeństwo ma dla nas mnóstwo
        wykluczających się nakazów.Musisz ratować rodzinę.Stój przy nim na
        dobre i złe.Nie dezerteruj...najprościej jest uciec.A z drugiej
        strony:Wywal go za drzwi.Nie bądż głupia.Jak raz zdradził, będzie
        zdradzał.Pieprzyć to wszytko.
        • sylwiamich Re: co zmienia fakt publicznej informacji o zdrad 26.03.08, 11:43
          A co do upubliczniania takich informacji.Warto jerśli podjęłaś
          decyzję o odejściu.Jesli chcesz zostać, nic nikomu nie mów.Ale i
          licz się z tym że jeśli zdradzi ponownie...będziesz żałowała.I tak
          nie ma tu miejsca na rozwiązania połowicznebig_grinaję szansę, ale...
          • kajda28 Re: co zmienia fakt publicznej informacji o zdrad 26.03.08, 12:59
            To chyba najgorsze co może być dla zdradzonej żony, aby wszyscy się o tym
            dowiedzieli. Ma wtedy tylko jedno wyjście- odejść. Ale nie każda jest na to
            przygotowana i nie każda chce. Zostanie, będzie tą co trzyma ciepło rodzinne, do
            czasu kiedy wyjdzie następna zdrada- bo przecież było wiadomo że zdradzi po raz
            drugi.
            Całkiem inaczej gdyby facet zdradził i postanowił że odejdzie od żony. Ale mało
            który jest na tyle odważny sad
        • soniaaa Re: co zmienia fakt publicznej informacji o zdrad 26.03.08, 13:04
          Nie pieprzyc, tylko postepowac zgodnie z wlasnym sumieniemsmile
          W mojej rodzinie sa dwie kobiety, ktore postapily roznie: jedna
          wybaczyla, druga odeszla. Obie przezyly koszmar. Obie sa teraz
          szczesliwe, kazdej inaczej ulozylo sie zycie, a kazda zrobila to,
          co uwazala w danym momencie za sluszne.
          Nie ma jedynie slusznej recepty.
          • agash4 TRESC ARTYKULU_ LINK 26.03.08, 19:24
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,74419,5038350.html
            "Czy niewiernosc malzenska mozna wybaczyc?

            Od kiedy wyszło na jaw, że Eliot Spitzer korzystał z usług prostytutek wiele
            osób zastanawia się, co zrobi jego żona Silda Wall Spitzer. To pytanie jest
            tematem przewodnim wielu rozmów kobiet zamężnych lub rozwódek, które miały
            niedawno okazję zobaczyć w telewizji jak kolejna blada, wyglądająca na zmęczoną,
            kobieta staje u boku męża i mierzy się z falą ataków, spowodowanych
            seks-skandalem z jego udziałem.
            ZOBACZ TAKŻE

            * Seksafera: gubernator Nowego Yorku podał się do dymisji (12-03-08, 18:51)
            * Historia prostytutki gubernatora Nowego Jorku (13-03-08, 17:41)

            "Jaki będzie jej następny krok? Odejdzie? Zostanie? Na jak długo?" -
            zastanawiały się kobiety nad losem Sildy Wall Spitzer podczas debaty na temat
            niewierności. "Co by było, gdyby mój mąż wynajął prostytutkę?" "To by było
            okropne. Ale mogłabym mu wybaczyć" - mówi jedna z uczestniczek. "Ale gdyby miał
            romans, taki z miłością, to byłby koniec".

            Inna kobieta dzieli się swoimi doświadczeniami: "Miał romans, a byliśmy
            małżeństwem od 19 lat i mieliśmy dwójkę dzieci. To było straszne. Mnóstwo godzin
            spędzonych u terapeuty. Mnóstwo czasu musiało upłynąć zanim życie wróciło do
            normy. Ale udało nam się przez to przejść". Po chwili dodaje jednak: "Gdyby to
            była panienka do towarzystwa, perwersyjny seks, to byłby koniec".

            Kłopoty w życiu domowym, szeroko omawiane, gdy dotykają osób publicznych,
            nieuchronnie stają się modelami, na których zwykli ludzie opierają własne lęki.
            Nawrót raka piersi u Elizabeth Edwards, gdy jej mąż ubiegał się o nominację
            prezydencką z ramienia Demokratów, był ważnym wydarzeniem dla rodzin zmagających
            się z chorobą i żyjących nadzieją.

            Ciąża Jamie Lynn Spears, 16-letniej siostry Britney Spears przyprawiła o ból
            głowy rodziców jej nastoletnich fanek, którzy pogrążyli się w dyskusjach na
            temat abstynencji, aborcji i adopcji, nie mówiąc już o rozmowach o talentach
            macierzyńskich nastolatek.

            Najnowszy przykład kryzysu rodzinnego to historia Sildy Wall Spitzer, prawniczki
            i matki trzech córek, a przede wszystkim żony gubernatora Eliota Spitzera, który
            zrzekł się stanowiska po tym jak wyszło na jaw, że płacił za seks prostytutkom.
            W codziennych rozmowach i na swoich blogach kobiety zamężne wyobrażały sobie, co
            by zrobiły na miejscu Sildy, dodając, że nigdy, przenigdy nie znalazłyby się w
            takiej sytuacji.

            Smutne ex-Kopciuszki i tak wiedzą lepiej

            Małżonki z wieloletnim stażem, zakładając że Wall Spitzer była zdruzgotana
            wiadomością o wybrykach męża, zaniepokoiło to, że można kogoś znać wieki -
            oglądać codziennie tę samą znajomą, bezpieczną twarz przy śniadaniu - i nie
            wiedzieć, że ten człowiek prowadzi drugie życie.

            - Mąż śpi, a ty spoglądasz na niego i myślisz "Czy ja naprawdę znam tego
            człowieka?" - mówi Regina Brab, konsultantka ds. zasobów ludzkich z Montclair w
            stanie New Jersey, zamężna od 17 lat. - Ale jestem pewna na sto procent, że mój
            mąż nigdy nie był u prostytutki. Romans? Tu już nie mam takiej pewności, ale
            szczerze w to wątpię. Ja sama nie miałam romansu.

            Ciągle powtarzający się refren: "nie mój mąż, nie mój mąż". Większość kobiet, z
            którymi rozmawiałem miała jednak koleżankę lub kuzynkę, która znała kogoś, kto

            - Znam tysiące historii kobiet, które dały się zaślepić - mówi Leslie Bennetts,
            autorka książki "The Feminine Mistake" [Kobiecy błąd - przyp. tłum.], w której
            analizuje role pełnione przez pracujące kobiety i matki. Mężowie-geje, mężowie
            mający dwie rodziny, mężowie-klienci prostytutek.

            Wiele kobiet jest zdania, że Wall Spitzer musiała mieć jakieś przeczucia, ale
            Bennetts uważa, że wcale nie musiało tak być.

            - Kobiety mają bardzo silną tendencję do wypierania - mówi. - Te, które
            pozwalają, aby ogarnęły je wątpliwości są mniejszością. Najczęściej kobiety
            powtarzają sobie, że to nie mogłoby się im przytrafić, choć nierzadko "to", o
            czym nie chcą myśleć właśnie się dzieje.

            Podchodząc do kryzysu małżeńskiego państwa Spitzer z dystansem, kobiety są
            zdumione decyzją Sildy, aby pozostać u boku męża. Upublicznienie wstydliwych
            faktów uznały za równie szokujące jak szczegóły całego skandalu.

            William D. Zabel, adwokat prowadzący sprawy rodzinne twierdzi, że publiczny bądź
            prywatny charakter występku może mieć decydujący wpływ na przetrwanie małżeństwa.

            Zostać, czy rozstać się?

            - Wiele kobiet z długim stażem małżeńskim, z dziećmi, a nawet wnukami, próbuje
            poradzić sobie z prywatnym kryzysem - mówi Zabel, który prowadził rozwody
            Howarda Sterna i George'a Sorosa. - Ale kobieta, która zostaje pozbawiona
            godności na oczach swojej społeczności może nie chcieć wybaczyć - mówi. Po
            chwili dodaje: - Dlaczego ci politycy nie powiedzą swoim żonom "Wezmę na siebie
            winę, ale ty nie musisz stać przy mnie i narażać się na publiczne upokorzenie"?

            Wiele kobiet zastanawiało się nad dylematem, jaki przeżywa Wall Spitzer jako matka.

            - Co sobie pomyślą jej córki, jeśli z nim zostanie? - pyta Wendy Belzber, była
            producentka telewizyjna i matka trójki dzieci, mężatka od 18 lat.

            - Czy to będzie oznaczało, że jej córki też powinny być takie gdy dorosną i
            przymykać oko na wybryki partnerów? - mówi. - To skomplikowane. To, co ona robi
            i to, co on zrobił będzie miało wpływ na przyszłe związki ich córek, a także na
            ich szacunek do mamy i taty.

            Choć tak wiele kobiet rozprawiało o problemach Spitzerów, jakby dotyczyły
            kosmitów z odległej galaktyki, również inna grupa - sama mająca za sobą podobne
            doświadczenia - przyglądała się tej historii. Jedna z kobiet z tej grupy była od
            ponad 10 lat żoną dyrektora z Wall Street, gdy dowiedziała się, że korzysta on z
            usług agencji towarzyskich. Ta zdrada nią wstrząsnęła, mąż stał się jej obcy.

            - Korzystanie z takich usług to przejaw mizogini i braku szacunku dla kobiet -
            mówi. - Nie mówiąc już, że mógł przynieść do domu różne choroby.

            Wytrwała w małżeństwie jeszcze rok, wmawiając sobie, że przynajmniej jej mąż nie
            zakochał się w innej. - Myślałam sobie, "cóż, ma problemy". Usilnie starałam się
            go zrozumieć.

            On ją kochał i chciał ocalić małżeństwo. Ona wahała się, czy odejść, bo nie
            chciała być postrzegana jako ta, która rozbija rodzinę.

            Zobaczyła jednak w nim pełną złości, toksyczną arogancję. - On wierzył, że może
            robić, co chce i nie da się przyłapać - opowiada. - Gdy raz nakarmisz swoją
            ciemną stronę, rośnie w tobie potwór. Żył między wizją Madonny i dziwki -
            wspomina. - Miał idealną żonę, idealne dzieci, idealną pracę. Jednocześnie, czuł
            do siebie wstręt.

            Definitywnie zakończyła związek kilka lat temu, gdy dzieci były bardzo małe. Nie
            znają ponurych przyczyn rozpadu małżeństwa.

            Nagłośniona w ostatnich dniach historia gubernatora przywołała dawny ból. Dużo
            płakała - za Wall Spitzer, za jej córki, za siebie i swoje dzieci, za to, co
            było i czego nie było.

            - Gdy córka wróciła ze szkoły w dniu, kiedy wyszedł na jaw skandal z udziałem
            Spitzera, powiedziała: "Mamo, czy ty w to wierzysz? Szkoda mi jego córek". - I
            pomyślałam sobie: "gdybyś tylko wiedziała".
Pełna wersja