OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE???

28.03.08, 15:34
KOCHANI WITAM WSZYSTKICH

mam pytanie czy można oddac opieke nad dzieckiem byłej
żonie bo tego żąda....(i dziecko mieszka u matki)... ale
jednocześnie posiadac pełnie praw rodzicielskich?(bo nie ma
powodu aby ich zabierac czy ograniczac)

moja "połowa pomarańczy"... chyba zaczyna (spóżnioną walke z
exią) i dostał pisemko od ex żonki ż e wystepuje o
ograniczenie praw..i o opieke nad 15 letnim synem...i
oczywiscie o alimenty!!!!!
mimo ze ow 15-latek 2 lata od rozwodu mieszkał z
ttata .mama pozbyła sie opieki i nie zapłaciła ani grosza
alimentów!!!!!!
chyba bedziemy sie starac aby naliczono zaległe
alimenty ....i aby podobny czas (1,5/2lata) mama(ex zona)
radziła sobie sama finansowo....jak czynił to ojciec.
moze cos podpowiecie
    • chalsia Re: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE??? 28.03.08, 17:02
      > mam pytanie czy można oddac opieke nad dzieckiem byłej
      > żonie bo tego żąda....(i dziecko mieszka u matki)... ale
      > jednocześnie posiadac pełnie praw rodzicielskich?(bo nie ma
      > powodu aby ich zabierac czy ograniczac)

      tak, jak najbardziej.

      Ponadto 15-stolatek ma "głos" w tej sprawie i jego chęc mieszkania z matką bądź
      ojcem będzie przez sąd brana pod uwagę.

      Nic Ci nie podpowiem bo nie wiem CZEGO chce Twój M. Napisz to wtedy można doradzać.
      • alexolo Re: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE??? 28.03.08, 18:52
        OK ...opisze sytuacje
        nie chodzi o moja sprawe bo ja mam wszystko (na szczescie
        uregulowane)
        mój obecny(kochany)facet....nazwe go K.. rozwiódł sie z żoną
        4 lata temu..
        rozwód za obopólna zgoda ...mimo z e to ona zdradziła i
        doprowadziła do upadku małżeństwa i rozwodu.
        k uniósł sie honorem i meską dumą ... nie robił
        problemów żonie (która bbb kochał ) zgodził sie na
        rozwód... 10 letni syn został przy matce..., k płacił
        alimenty. dodatkowo k wyniósł sie do mieszkania swoich
        rodziców..zżekając sie praw do ich wspólnego mieszkania( w
        zamian matka po 21 roku życia syna ma mu zapewnic odrębne
        lokum*- akt notarialny)
        z exią i jego synem od razu zamieszkał kochanek.
        niestety ....tej trójce nie układało sie najlepiej...mały
        nie mógł sobie poradzic z sytuacją ..coraz częściej
        pomieszkiwał u babci.... po roku czasu matka spakowała
        dziecko i odwiozła rzeczy do babci.. mały zamieszkał z
        ojcem w maleńkim pokoju.
        w tej sytuacji k wniósł do sądu o przyznanie alimentów i
        opieki...sprawa sie odbyła..opieke przyznano ojcu...a jesli
        chodzi o alimenty... byli małżonkowie "dogadali sie " z e
        ona bedzie płacic na dziecko 400 zł....jednak nie
        zapłaciła przez 1,5 roku ani grosza...z dzieckiem widywała
        sie sporadycznie, ale kontakt utrzymywała.
        w grudniu 2007 ..doszło do konfliktu małego z dziadkiem...i
        korzystajac ze kochanek matki wyjechał na kontrakt.. mały
        wyraził chęć przeprowadzenia sie do matki " na jakiś czas"
        bo bliżej do szkoły...bo duże mieszkanie......
        w marcu tego roku k dostał zawiadomienie ż e ex żona
        wnosi o alimenty i o zwrot opieki wraz z ograniczeniem
        praw rodzicielskich ojca.
        k cieszy sie ż e stosunki z matka -syn uległy poprawie...
        jesli mały chce mieszkać z mama nie ma problemu....
        opieke w takim razie tez odda...ale .. nie zgadza sie z
        ograniczeniem praw rodzicielskich.... k uczestniczy na
        codzień w życiu syna, widujemy sie z nim 1-2 razy w tyg,
        z nami spędza niemal każdy weekend, k i mały codziennie
        rozmawiają !!!!!!!!!!!!!tel lub na gg. k równiez ma kontakt
        z nauczycielami, uważam z e nie ma żadnych podstaw aby
        mu ograniczac prawa.
        ja osobiście uważam z e chodzi wyłącznie o to aby ponizyc
        byłego faceta ..któremu po 4 koszmarnych latach coś w końcu
        sie udaje ....
        dodatkowo myslimy aby ustalić zaległe alimenty...które
        matka zobowiazała sie przed sądem płacić na syna.
        pzrebiega nam tez mysl ...aby podważyc akt notarialny
        dotyczący mieszkania....bo gdyby nie ta umowa k mógł by
        zakupic choc by kawalerke i zamieszkać z synem....lub mieć
        jakie kolwiek pole manewru...w tej sprawie...np połączyc
        siły i zakupic domek dla k i dla mnie i naszych
        dzieci....co jest moim i jego marzeniem
        • zuza145 Re: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE??? 28.03.08, 19:01
          a jaki jest związek z faktem że jest akt notarialny podpisany jak
          rozumiem przez oboje rodziców chłopca a tym że wy chcecie sopbie
          kupić chatę?
          Dziecko jak będazie dorosłe to raczej lepiej jak samo będzie
          mieszkało?
          Nie uważasz?
          Bierzcie kredyt na siebie- dwie pracujące osoby zawsze coś mogą
          wspólnie załatwić w banku.
          A sprawa dotycząca obecnej sytuacji pomiędzy ka a ex- to inna sprawa.
          Proponuję nie mieszać- bo w sądzie padnie słowo- zamach na fakt że
          młody ma dostać mieszkanie i jego kosztem chcecie sobie lokum kupić.
          Należy się skupić na faktach- sprawa opieki i dogadania ew. zwrotu
          zaległych alimentów lub rozliczenia ich w poczet alimentów które ew.
          k dostanie od sądu do płacenia ex na syna.
          Nie uważasz że z sensem propozycja?
          • alexolo Re: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE??? 28.03.08, 19:12
            HEEEE
            taaak tylko w jaki prawny sposób egzekwowac...postanowienia
            aktu...hm nie jest to dla mnie oczywiste... taaak ale to
            odrebna sprawa.
            mysle i zachodze w głowe... jak by tu kredyt załatwic..
            i raczej nasze możliwosci sa na poziomie kawalerki....a
            co to za sens dla rodziny 4 a moz e w krótce 5 osobowej....
            zostaje nadzieja na totka ..lub spadek

            tak chcemy sie skupic na alimentach i prawach
            rodzicielskich ...z tym ż e z tego co wiem na tej
            kwietniowej sprawie nie bedzie mowy o zaległych
            alimentach..tylko bieżących ...wiec czeka nas kolejna sprawa!!!!
            założona przez k
            aaai jeszcze jedno ..czy prawda jest ze sprawa nie moze
            dotyczyc jednocześnie opieki i alimentów???????????
            • zuza145 Re: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE??? 28.03.08, 19:21
              postanowienia jakiego aktu chcesz egzekwować?
              Notarialnego?
              To z deczka za wcześnie chyba bo jak zrozumiałam młody po
              osiągnięciu pełnoletności ma otrzymać osobne lokum?
              Więc co chcesz egzekwować jak młody jest niepełnoletni?
              No mówię- daj se z tym spokój bo zarzucą że kosztem młodego chcecie
              się urządzić- z boku tak to wygląda- to nie ocena ciebie- tylko
              wynik obserwacji z boku- niezależnej osoby- mój .
              Kredyt się w banku załatwia- najpierw konsulotwać można z doradcami-
              coś dobiorą- nie startuj na pałać- bo prawad jest taka- jak się chce
              być razem i się ludzie kochają to bywają szczęśliwsi w klitach ale
              razem!!!!!
              Alemnety a raczej ich dochodzenie- odnośnie zaległych też ma jakąś
              drogę- ja akurat nie pamiętam kiedy można mówić o przedawnieniu-
              więc tu nie poradzę.
              Ja sprawę zabezpieczenia na jednej z rozwodowych załatwiłam- ale
              chyba trzeba odzielną zakładać- zadzwoń do sekretariatu sądu gdzie
              toczy się sprawa- jak się grzecznie spytać to bardzo duuuuuuuuużo
              można się dowiedzieć.
              Ja radzę- skupić się na opiece i alementach.
              Dajcie sobie spokój ze zmianą aktu podpisanego wspólnie przez
              rodziców dziecka- to jego wiano- i tak ma przegwizdane- a nie rozum
              że oceniam kto winien- tylko sytuację dziecka.
              Start w dorosłe życie z własnym mieszkaniem- nawet najmniejszym- to
              coś dobrego dla każdego.
              Wy jako kochający się- macie wzajemne swoje wsparcie- więc
              korzystajcie z niego- bez takich roszad bo jak nic będą argumentować
              że kosztem młodego chcecie się ustawić. Tym bardzioej że młody chce
              z mamą.
              • alexolo Re: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE??? 28.03.08, 19:32
                O RANY NO PEWNIE Ż E NIE TERAZ ... chodzi mi w przyszłosci
                jak wyegzekwowac postanowienia ...aktu notarialnego....mały ma
                wytoczyc sparwe matce?
                wybiegam w przyszłosc...ale z ciekawosci pytam.... bo nie
                zanosi sie na plany matki dziecka i juz zapowiada z e
                zamieszkaja razem

                mały chce z ojcem tak samo jak z
                matką !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale nie w pokoju 9 m!!!
                przykre to wszystko

    • alexolo Re: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE??? 28.03.08, 19:20
      sorki z a byki...
      po za tym matka małego juz teraz mu sugeruje" przeciez nie
      wyrzucisz starej matki na bruk"...skończy tak...ze ach
      wiecie co chce powiedziec....

      mnie przeraza zagubienie tego młodego człowieka...on nie ma
      swojego kata..wszędzie sie żle czuje....zaczyna miec problemy
      w szkole... a jednoczesnie w żciu nie słyzsałam aby
      żle mówił na jednego czy drugiego rodzica...
      hm...
      • zuza145 Re: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE??? 28.03.08, 19:40
        Alexolo,
        To biegiem ojca popędż z dzieckiem do psychologa.
        Dziecko jak widzisz sama ma problem- któreś z rodziców musi być tym
        zdrowszym na rozsądku.
        Matka być może( tego nie wiem gdybam) manipuluje dzieckiem.
        Skoro jednak młody ma dobry kontakt również z ojcem- to mopże ojciec
        powinien zawalczyć o prawa do opieki dla siebie i to na całego?
        Tylko nie ruszajcie kwestii aktu notarialnego.
        Moim zdaniem- ale tu już gdybam- w prezyszłości sądownie będzie
        można starać się wyegzekwować zapisy aktu- ale treści nie widziałam-
        to gdybam.
        Nie martw się tym na wyrost- zajmijcie się małym.
        • alexolo Re: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE??? 28.03.08, 19:47
          K JEST W SAŁYM KONTAKCIE z psychologiem...razem chhodzimy
          na spotkania "komunikacje ..mediacje...rodzic dziecko"
          mały jset w takim wieku...ż e chce tu i tu...nigdzie nie
          zagrzewając miejsca...nie zdaje sobie sprawy jak dla niego
          jest to destrukcyjne... niezgadza sie z kochankiem matki
          przychodzi do ojca.... ojciec sprawdza mu zeszyty i pyta o
          szkołe on sie buntuje i ... idzie do matki...kołomyja...
          rany jak dobrze z e mój maluch ma 1 dom...i czuje sie
          bezpieczny...choc nie wiadomo co mnie czeka za 10 lat
          • zuza145 Re: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE??? 28.03.08, 19:51
            hm- mały manipuluje- jak jedno się nie zgadza leci pędem do drugiego.
            Hm- niestety0 jak się oboje rodzice nie dogadają- to kiepsko widzę-
            zawsze się pocieszyciel- ten co pozwoli znajdzie.
            Dzieci są jak anteny- łapią i wyciągają wnioski.
            Czu ojciec rozmawiał z synem i nazwał mu jego zachowanie- oraz
            określił jak to się nazywa- ale tak bez kłótni- tylko aby opisać jak
            to działa?
            Hm- mój synek kiedyś zaczynał- byłam czujna- osadziłam go i
            zaprzestał zanim zaczął- bez pomocy tatusia syna- ale twardą ręką
            wyprowadziłam na prostą jak tylko zauważyłam- ojcem starał się
            manipulować. A głupi ojciec nie zakumał- ja zakumałam i oboje mamy
            spokój.
            • alexolo Re: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE??? 28.03.08, 19:56
              własnie...SWOJA drogą uważam z e k pobłazał... powinien byc
              ostrzejszy...a on bał sie mu zabronic.... vchciał mu
              poblażac aby mu zrękompensowac sytuacje...nic dobrego z tego
              nie wyszło...
              nie wiem jak to bedzie .....
              ja z moim mam sytuacje ustalona i uregulowaną ... ale
              czy tak bedzie zawsze
              mam nadzieje'
            • zuza145 mogę się mylić 28.03.08, 20:00
              ale wiesz co ja bym zrobiła na sprawie o opikę?
              Ano bym powiadomiła sąd o zachowaniu syna, o braku możliwości
              wypracowania wspólnego z matką stanowiska dotyczącego egzekwowania
              od młodego zasad oraz obowiązków ( lekcje itpo) oraz zawnioskowała o
              częściowe ograniczenie jej praw poprzez zobowiązanie jej do
              uczestnictwa w spotkaniach młodego ojca z psychologiem.
              to ona powinna tam być a nie ty-nie jest to zarzut- tylko karkołomna
              dośc teopria udowodnienia sądowi że ojciec jest odpowiedzialny i
              zależy mu na dobru syna. Niech się stara o zobowiąznie sądowe matki
              do uczestnictwa w takich spotkaniach.
              Podobno nie można zmusić siła- ale o jednym takim przypadku
              słyszałam- że sąd w ten sposób ograniczył prawa/władzę - nie
              pamiętam zobowiązując do wspólnej terapii dotyczącej dziecka.
              Kupił, ie kupił- myślę że warto.
              Ojcu w oczach sąu to nie zaszkodzi z pewnością. Nawet jak sąd
              pominie i nie zaleci.
              • alexolo Re: mogę się mylić 28.03.08, 20:19
                MASZ RACJE
                musze poszperac w histori tych spotkań..
                było ich kilka do tego dodatkowo 2 płatne kursy
                mediacji...... na które była zaproszona matka ...ale sie
                nie stawiała... k jest niezwykle otwarta osoba ... mimo z
                e skrzywdzony przez żone .....to ona zachowuje sie
                typowo jak zraniona..odrzuca każda pomoc.. propozycje..nie
                chce rozmawiac.... ostatnio k zaproponował ze pokryje
                połowe kosztów korypetycji......milaczała..ponowił
                propozycje...cisza....... zaptroponował wyjazd małego do jej
                rodziny w góry ..i sponsoring... cisza...sami
                zabieramy ,małego gdzie sie da , choc on ma juz 15 lat i
                swoje zdanie..i upodobania. mały chciał tel. k zadzwonił do
                matki rozmawiajac o kupnie tel i
                kosztach...uzgodnili...po czym ona sama kupiła inny
                model...nie powiadamiając o tym k
                k od syna usłyszał ... "mama mi kupiła"....
                k załatwił małemu niemal nowe buty "korki do gry.. po
                moim kuzynie ...który kupił i wystapił w nich 3
                razy.....mały odniósł je po 3 dniach " mama powiedziała z e
                nie bedą chodził w używanych bo to siara"
                ah i takie tam.....troche zalu wylewam ...bo żal mi
                k....jest super człowiekiem i dobrym ojcem ...dla swojego i
                mojego syna.....
                • zuza145 Re: mogę się mylić 28.03.08, 20:24
                  to będzie musiał niestety uzbroić się w anielską cierpliwość.
                  ja nie wytłumaczę co kieruje drugim człowiekiem- ale jedno wiem- dla
                  dziecka warto- a ty dokumentację szykuj- żeby K nie dostał
                  ograniczenia praw/władzy.
                  Młody manipuluje i na tym trzeba się skupić.
                  • alexolo Re: mogę się mylić 28.03.08, 20:33
                    TYM RAZEM K BIERZE PRAWNIKA ...bo on za miekki jest...i
                    chce go uchronić przed kolejna naiwną decyzja ..prowadzaca
                    do ugody...która potem go po kieszeni i sercu uderza...
                    własnie pisze wszystko przeciw odebraniu mu praw...

                    hee zeby tak mój ex robił 1/10 z tego co k.....
                    • zuza145 Re: mogę się mylić 28.03.08, 20:34
                      i dobrze- szkoda tracić kontakt z dzieckiem i przykre jest że rodzic
                      musi aż prawnika brać żeby sobie to zagwarantować- przykre.
                      Trzymaj się.
                      Pozdrawiam.
    • alexolo ALE CHCCE WRÓCIC DO TEMATU...... 28.03.08, 20:38
      czy można oddac opieke matce...bo z nia prawdopodobnie
      zamieszka. mały .. walczyc o utrzymanie dotychczasowych praw
      rodzicielskich....te dwie sprawy chyba sie nie wykluczaja ?
      • alexolo i jeszcze jedno.. 28.03.08, 20:41
        mamy zaplanowane wakacje w czwórke 10 dni lipca...mały
        chce jechac i juz snuje plany co do wyjazdu... ma 15
        lat i powiadomił o tym matke....k również.
        ale ostaenio mały przębakiwał ż e chce jechac ale mama
        chyba wówczas planuje co innego...czy mały ma cos do
        powiedzenia?
        • zuza145 Re: i jeszcze jedno.. 28.03.08, 21:18
          no chyba raczej rodzice się dogadują.
          A jak nie mogą- wtedy sąd określa zasady spędzania wakcji.
          Kiedy ta sprawa ma być?
    • chalsia Re: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE??? 29.03.08, 00:14
      Alexolo, już ci przecież napisałam, że opieka może być przyznana matce BEZ
      ograniczania praw ojcu. Koniec kropka.

      A co do alimentów - niech K jak najszybciej złoży u komornika wniosek o
      egzekucję zaległych alimentów (jeszcze się nie przedawniły skoro mniej niż 3
      lata upłynęły odkąd matka ich nie płaci, a wyrok był w tej sprawie). To dla sądu
      jest tzw. twardy dowód i wtedy można tym "utargować" zaliczenie zaległych
      alimentw w poczet tych, które będzie miał płacic K.
      I niech K w trakcie sprawy będzie przygotowany na to by wnieśc o ustalenie
      kontaktów z synem.
      Aaaa i od razu powinien wnosić o badanie w RODK.

      A kwestii aktu notarialnego nie tykać.
Pełna wersja