ta druga

02.04.08, 23:24
Jestem po rozwodzie.Pogodziłam się z tym faktem i żyję.Byłego męża
najchętniej nie oglądałabym do końca własnego życia.Jest jednak
malutki drobiazg-dziecko.Znoszę z pokorą widzenia Byłego,bardzo
cierpi moje ego ale relacja tata-dziecko rzecz święta.Od pewnego
czasu pan Były ma przyjaciółkę,która kiedyś była moją (na czas
obecny)pseudokoleżanką,niemalże przyjaciółką.Jest zazdrosna o
swojego faceta.Nie wiem co Były opowiada tej biednej kobiecie o
mnie.A może nie opowiada tylko tamta kobieta ma problem w swoim
nowym związku.Tym się nie martwię w końcu "widziały gały co
brały".Martwią mnie jednak niepokojące sms-y od tej kobiety.Co
robić???Milczenie i zwrotny sms typu "spadaj"są bez echa
    • danagr Re: ta druga 03.04.08, 01:17
      napisac, ze nie zyczysz sobie nekania z jej strony, jak ma problem niech
      rozwiaze go ze swoim facetem i wiecej nie odpowiadac....jakie niektore kobiety
      sa nieprzecietnie hmmm jak to ujac delikatnie....glupie?.
    • plujeczka Re: ta druga 03.04.08, 07:49
      widzę ,ze trafił swój na swego czyli twój M znalazł " właściwą"
      kobietę.Pisanie SMS do byłej zony jest szczeniackie, prostackie i po
      prostu nie wypada-ale zeby to zrozumieć trzeba mieć odrobinę
      inteligencji.jesli się tego przymiotu nie posiada ..trudno nie
      mozna go kupic-Tobie radzę nie reagowac na SMS i Broń Boże nie
      odpowiadać ani tez nie wdawać się w "akademickie" dyskusje. Z czasem
      zacznie pachnieć nudą takie pisanie w jedna strone , w ostateczności
      możesz zmienić numer tel i nie dawać go swojemuj byłemu M.
      Pozdrawiam
      • otylka24 Re: ta druga 03.04.08, 08:09
        Coś wiem na ten temat. Kochanka mojego m pisała do mnie sms jeszcze
        gdy bylismy razem. Ostatnio cisza ale miałam takie sms: Możesz już
        sobie zabrać swojego męża i cos tam dalej.Najgorsze jest to że ona
        odbiera jego telefon i ma z tego tytułu wielką satysfakcję bo jak
        napisała: ja mam dostęp do telefonu m w przeciwieństwie do ciebie a
        będę odbierać bi taki mam kaprys. M oczywiście uważa, że może tak
        robić i nic w tym złego.
    • agita123 Re: ta druga 03.04.08, 09:59
      A nie da się pogadać z facetem? Że jestes w stanie wszystko
      zrozumieć, nawet że ta jego nowa kobieta ma jakies problemy z głową
      i niskie poczucie własnej wartosci.... ale ty nie zyczysz sobie
      takich widomosci od niej bo nie wnasza nic konstruktywnego do
      sytuacji, a tylko ja pogarszaja, bo pyskówki smsowe mozecie
      prowadzic do smierci a to nie o to chodzi, wiec niech on - facet - z
      nia porozmawia. W koncu jest ojcem dziecka i ma zapewnic jego mamie
      spokoj. Daloby rade?

      A jak nie to na ostro... poinformuj ze skrzetnie kolekcjonujesz
      tworczosc pani next i idziesz na policje... nekanie psychiczne i
      takie tam.
    • dusza44 Re: ta druga 05.04.08, 20:35
      Dziękuję za wsparcie.Wszystkie uwagi są cenne i skorzystam z nich
      napewno jak nadal mój spokój będzie mącony,pozdrawiam
      • nicol.lublin Re: ta druga 05.04.08, 23:53
        ale czego ona chce konkretnie od ciebie?
        ja bym chyba jednak nie odpisywała. moze jej się znudzi, albo
        pomysli, że zmieniłaś numer.
      • kurka_wodna2 sposobem 06.04.08, 22:42
        Wyłącz funkcję SMS w swoim telefonie.

        Kup drugi aparat i starter i wysyłaj w nocy i rano miłosne tęskne SMSy do exa
        podpisując je popularnym imieniem.

        Masz szansę na to,że się wkrótce znienawidzą...
Pełna wersja