tufano
04.04.08, 11:55
Rozwód..i co dalej? podpieram głowę ręka i myślę co napisac?.. co to
jest to dalej.
dla mnie..uporac sie z myślą,ze się skończyło, że nie ma przy mnie
syna, że ciąglę o tym myślę i nie potrafię się od tego uwolnic.
uwazam się za wspaniałego ojca ale co ztego...dla sądu chocbyś miał
anielski umysł zawsze będziesz męszczyzną.
nie potrafię normalnie reagowac na te przysługujace godziny
odwiedzin, na co drugi weekend, na pytania trzy letniego
syna "zostań ze mną cały dzień i cała nockę".