..najlepszy przyjaciel kobiety ...

25.04.08, 12:21
Gej najlepszym przyjacielem kobiety:
Nie podrywa i nie ciągnie do łóżka.
Nie obgada za plecami jak zawistne koleżanki.
Pójdzie na zakupy i doradzi w wyborze butów.
Cierpliwie wysłucha wszystkich pretensji do facetów, w końcu wie, co to znaczy stracić ukochanego.

...ciekawe....
    • jasminowo Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 12:23
      nie ma to jak stereotypy...
      • zuza145 Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 12:25
        święte słowa- miałam takowego- - to prawda- co prawda he- buty sama
        kupowałam- ale reszta- prawdziwa.
      • pc_maniac Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 12:28
        Może to Ci sie wydawać stereotypem, ale mam kolegę geja, znaem kilku
        gejów i jest to prawda.
        Sam jestem hetero, ale jeśli gej mnie nie podrywa, to może być nawet
        moim kumplem. Mnie to zupełnie nie przeszkadza.

        Taki sie urodził i pieprzenie o "leczeniu z gejostwa" jest tak
        sensowne, jak pieprzenie o leczeniu kogoś z odmiennego koloru skóry.
        • manderla Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 12:35
          pc_maniac napisał:


          >
          > Taki sie urodził i pieprzenie o "leczeniu z gejostwa" jest tak
          > sensowne, jak pieprzenie o leczeniu kogoś z odmiennego koloru
          skóry.

          Haha, dokładnie! Geje, to jak opowiadają, maja raczej innej natury
          problem. Mianowicie, ze trafi sie jakas laska, ktora za chiny ludowe
          nie jest w stanie zrozumiec ze gość jest gejem,i sie zakocha i trwa
          w przekonaniu, ze ona go "wyleczy". ufff, biedactwa...

          Ale, gej - fajny kumpel. potwierdzam.
          • pc_maniac Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 12:37
            manderla napisała:
            > .....

            Wow, jestem pod wrażeniem!
            Myślałem, ze znów mnie zrugasz big_grin
            • manderla Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 12:42
              pc_maniac napisał:

              > manderla napisała:
              > > .....
              >
              > Wow, jestem pod wrażeniem!
              > Myślałem, ze znów mnie zrugasz big_grin


              Eeee, no taka straszna to ja nie jestem!
              Jestem łagodnym potworkiem wink
              • pc_maniac Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 13:21
                manderla napisała:

                > Jestem łagodnym potworkiem wink


                Ciasteczkowym?
                Hłe,hłe
      • cathy_bum Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 14:48
        jasminowo napisała:

        > nie ma to jak stereotypy...

        Dokładniesmile Geje tak jak i heterycy różni bywają przecież. Z jednym
        poplotkujesz o ciuchach i facetach, inny potraktuje cię jak wroga
        lub rywalkę. Dokładnie tak jak z kobietami: są takie, którym jestem
        gotowa powierzyć najintymniejsze sekrety i wiem, że mi nie dokopią
        (choćby przedpiszącej), innym niechętnie ujawnie nawet numer butawink
        W swoim środkowisku zawodowym mam silną nadreprezentację osób
        homoseksualnych i widzę, jak mały wpływ orientacja seksualna ma na
        charakter.
        I piszę to wszystko mimo wspomnienia mojego cudownego przyjaciela
        (niestety mieszkającego teraz na drugim końcu świata), z którym
        rzeczywiście można było ciuchy powybierać i przy winie i genialnym
        spaghettii jego roboty wygadać się od serca na każdy temat. Pomógł
        mi zachować zdrowe zmysły w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Gdyby
        nie on i moja najserdeczniejsza przyjaciółka mogloby być ze mną
        źle...
    • manderla Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 12:26
      biedroneczka33 napisała:

      > Gej najlepszym przyjacielem kobiety:
      > Nie podrywa i nie ciągnie do łóżka.
      > Nie obgada za plecami jak zawistne koleżanki.
      > Pójdzie na zakupy i doradzi w wyborze butów.
      > Cierpliwie wysłucha wszystkich pretensji do facetów, w końcu wie,
      co to znaczy
      > stracić ukochanego.
      >
      > ...ciekawe....

      Nie stereotyp, to prawda. Mam takich przyjaciół dwóch. Święta prawda.
    • sylwiamich Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 12:57
      biedroneczka33 napisała:

      > Gej najlepszym przyjacielem kobiety:

      Nie!!!Jakby mi opowiadał że go Zdzisiek porzucił, to nie dałabym
      radysmile)))))A opowiadanie sobie przy winku o intymnościach?Nie!!!
      A jakby podobali nam się tacy sami faceci?smile)))
      • manderla Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 13:01
        sylwiamich napisała:

        > biedroneczka33 napisała:
        >
        > > Gej najlepszym przyjacielem kobiety:
        >
        > Nie!!!Jakby mi opowiadał że go Zdzisiek porzucił, to nie dałabym
        > radysmile)))))A opowiadanie sobie przy winku o intymnościach?Nie!!!
        > A jakby podobali nam się tacy sami faceci?smile)))

        Tylko ze geje maja to do siebie ze jak siedzą z kobieta hetero, to
        sam z siebie nigdy nie opowie., ze go zdzisiu porzucił. Ale jak
        zapytam, to owszem. Pytam się, bom ciekawa. W same intymnosci nie
        wnikam.
        • sylwiamich Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 13:22
          Znam gejów.W wawce swoejgo czasu było modne obracanie się w ich
          środowisku.Nawet śmiałam się że żeby być modną musisz zaprzyjażnić
          się z gejem.Nie kręci mnie to środowisko-to na serio.Poprzedni post
          był trochę prześmiewczy.
          • manderla Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 13:29
            sylwiamich napisała:

            > Znam gejów.W wawce swoejgo czasu było modne obracanie się w ich
            > środowisku.Nawet śmiałam się że żeby być modną musisz zaprzyjażnić
            > się z gejem.Nie kręci mnie to środowisko-to na serio.Poprzedni
            post
            > był trochę prześmiewczy.


            No widzisz wszystko to zależy. Towarzystwo mnie tez nie kreci. Nie
            poszukuje, nie poszukiwaŁAM tego by byc modnym , trendy czy cóś.
            Tylko że jak się poznalo takiego człowieka jakichś 15 lat temu, jak
            sie widziało jakie ma problemy, z otoczeniem, rodziną itp., i jak to
            wszystko sie dzieje na twoich oczach, to juz zupełnie inaczej
            zaczynasz to traktowac. Taki ktos, to jest twoj przyjaciel i nie
            wartoscujesz jego zycia i jego zachowania i sposobu zycia, nie
            oceniasz. A to ze jest gejem? ... Znam też krzywych, slepych,
            garbatych, biednych, i na wózkach... i co z tego, ze nie sa tacy jak
            ja?!
            • sylwiamich Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 13:40
              Teraz zadałam sobie pytanie czy jestem nietolerancyjna? Tak. Mogą
              mieszkać obok mnie.Zaproszę ich na obiad.Pogadam.Mogę wz nimi
              pracować...jeśli będą fajnymi ludżmi...nawet bardzo.Ale wkurwia mnie
              ich epatowanie własną seksualnością.Bardzo mnie wkurwia.
              • manderla Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 14:25
                sylwiamich napisała:

                ...jeśli będą fajnymi ludżmi...nawet bardzo.Ale wkurwia mnie
                > ich epatowanie własną seksualnością.Bardzo mnie wkurwia.
                >


                No właśnie... jeśli będą fajnymi ludzmi, czyli..? sama sobie
                odpowiedziałaś.
                A co do epatowania swojej seksualności, to tez mnie to draznI, Ale
                to juz zalezy bardziej od człowieka , anie tego czy ktos jest gejem.

                a swoja drogą, mam taką serdeczną przyjaciółkę ze studiów,do dziś,
                która mnie karmiła w zasadzie przez pare semestrów.Bo zdychałam z
                głodu. Cały czas powtarzała, ze nienawidzi obcych, czarnych,
                pedałówi wszelakich innych itp.
                A ja byłam tą obcą, inną, bo miałam 16 lat jak przyjechałam do
                Polski. zupełnie sama.
                Ot, taki paradoks wink
            • pc_maniac Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 13:40
              > oceniasz. A to ze jest gejem? ... Znam też krzywych, slepych,
              > garbatych, biednych, i na wózkach... i co z tego, ze nie sa tacy
              jak
              > ja?!

              Ty to przyrównujesz do ułomności.
              Ja do odmienności ;o)

              Oni są inni nie dla tego, ze czegoś im brakuje.
              Murzyn nie jest ułomny, tylko dla tego, ze jest czarny :o)
              • manderla Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 14:29
                pc_maniac napisał:

                > > oceniasz. A to ze jest gejem? ... Znam też krzywych, slepych,
                > > garbatych, biednych, i na wózkach... i co z tego, ze nie sa tacy
                > jak
                > > ja?!
                >
                > Ty to przyrównujesz do ułomności.
                > Ja do odmienności ;o)
                >
                > Oni są inni nie dla tego, ze czegoś im brakuje.
                > Murzyn nie jest ułomny, tylko dla tego, ze jest czarny :o)

                Dlatego wtrąciłam w ten słowotok np słowo "biedny". Rowniez dobrze
                mogłam wymiecić "milioner". Czy jest to ułomność? Nie, inność,
                wykraczająca poza średnią, przeciętną itp itd...poza wszystko do
                czego jesteśmy na codzien przeyzwyczajeni i co spotykamy na codzien.
                Wiedziałam ze sie ktos doczepi. To się doczepiles. Ale nie
                zrozumiałeś, co miałam na mysli.
                Teraz juz wiesz.
              • tricolour A dlaczego Murzyn jest ułomny? 25.04.08, 16:09
                Bardzo fajna dyskusja, bo co jakiś czas ludzie broniący wszelkich odmienności
                tak przywalą, że jaja jak berety.

                Żeby było jasne: Murzyn jest ułomny, bo jest czarny - ma inny kolor skóry.
                Kaleka jest ułomny, bo cywilizacja jest dla nie-kalek. Gej jest ułomny, bo
                zasadza koledze do tyłka, który z konstrukcji i zamysłu służy do innych celów...
                itp.
                • sylwiamich Re: A dlaczego Murzyn jest ułomny? 25.04.08, 17:10
                  A dziewczynki są ułomne, bo nie mają siusiakawink))
                  • tricolour To może być ułomnością... 25.04.08, 17:16
                    ... jeśli interesują Cię dziewczynki i masz ambicje większe niż języczek...
                    • sylwiamich Re: To może być ułomnością... 25.04.08, 18:22
                      Ułomnością może być brak siusiaka, gdy sie ma ambicje?? Seksista?
                      Języczek to moja cecha o9dziedziczona- po matce...noszę ją jak
                      bielmo na oku, bez przyjemności.
                      Poza tym wkradła sie tu pewna nielogiczność...gdybym lubiła
                      dziewczynki, to brak siusiaka nie byłby ułomnością.U faceta brak
                      siusiaka jest ułomnością, lub jego przerost...wiesz coś jak słoń w
                      składzie porcelany...smile))
                      • tricolour Słoń w składzie... 25.04.08, 18:43
                        ... wiem, wiem...

                        smile
              • sadaga Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 20:07
                Ty to przyrównujesz do ułomności.
                > Ja do odmienności ;o)
                >
                > Oni są inni nie dla tego, ze czegoś im brakuje.
                > Murzyn nie jest ułomny, tylko dla tego, ze jest czarny :o)

                pc_maniak masz za to buziaka.

                btw - co do epatowania seksualnosćią to jest podobnie jak wśród
                hetero. tylko ze po pierwsze homo jest mniej, więc łatwiej się to w
                oczy rzuca.
                poza tym problem jest taki, ze wielu hetero postrzega homo wlasnie
                przez pryzmat seksualności. a to mylace. przeciez to przede
                wszystkim człowiek smile
                a jesli już o tym mówimy to jutro marsz równości w Krakowie.
                • sylwiamich Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 20:16
                  sadaga napisała:
                  btw - co do epatowania seksualnosćią to jest podobnie jak wśród
                  > hetero. tylko ze po pierwsze homo jest mniej, więc łatwiej się to
                  w
                  > oczy rzuca.
                  > poza tym problem jest taki, ze wielu hetero postrzega homo wlasnie
                  > przez pryzmat seksualności. a to mylace. przeciez to przede
                  > wszystkim człowiek smile
                  > a jesli już o tym mówimy to jutro marsz równości w Krakowie.


                  Obmindlanie się hetero mnie też wkurza.I nie o obmindlanie mi
                  chodzi, tylko o te chamskie przebieranki na paradach.Skutek wręcz
                  odwrotny.No i nie lubię wpływów gejowkich na modę.I tak naprawdę
                  chodzi mi nie o geja-człwieka, tylko o geja-symbol.
    • aron95 Tak a les...najlepszą przyjaciółką meżczyzny jest 25.04.08, 15:08

    • sadaga Re: ..najlepszy przyjaciel kobiety ... 25.04.08, 20:01
      pewnie wszystko zależy od konkretnej osoby.
      ale mam znajomych gejów i mamy świetny kontakt. świetnie mi się z
      nimi rozmawia na każdy temat.
      • tricolour Muszę Ci powiedzieć... 25.04.08, 20:13
        ... że mam wielu znajomych, z którym ma dobry kontakt... ale opowiem Ci dowcip.

        Podczas festiwalu rosyjski dyrygent chwali się, że nie jest antysemitą, bo w
        jego orkiestrze gra 17 Żydów. Na to odpowiada angielski dyrygent, który mówi, że
        też nie jest antysemitą więc nawet nie wie czy którykolwiek jego muzyk jest Żydem.

        Mówiąc inaczej: Twoja wypowiedź "mam znajomych gejów i mamy świetny kontakt"
        jest ukrytą homofobią.
        • sadaga Re: Muszę Ci powiedzieć... 25.04.08, 20:23
          Mówiąc inaczej: Twoja wypowiedź "mam znajomych gejów i mamy świetny
          kontakt"
          > jest ukrytą homofobią

          w mojej wypowiedzi nie ma drugiego dna. do homofobii mi daleko. po
          prostu pytanie dot. gejów, więc do nich odpowiedź zawęziłam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja