kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty

25.04.08, 15:02
M. ponownie zaatakował. Znowu straszy alimentami na siebie. Rozwód bez
orzekania o winie - tak postanowiłam i tak będzie, nie chce się ciągać. Córka
bedzie przy mnie (tak myślę, zresztą m. zabiega tylko o kontakty), więc będzie
miał zasadzone alimenty.
jak to wyglada w rzeczywistości. czy m. naprawde może otrzymac alimenty na
siebie. On wykazuje tylko rente, chociaz dorabia, a teraz nawet planuje
wyjechac zagranice. Ja pracuję, ale nie zarabiam kokosów.
M. powiedział, ze satysfakcję sprawi mi, jeśli "wyrwie" ode mnie 50 zł
miesiecznie.
    • aron95 Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 25.04.08, 15:21
      Skoro chce sie wygadać niech się wygada , wysłuchać każdego można
      a swoje robić .
      • pc_maniac Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 25.04.08, 15:55
        Nie ma w prawodawstwie czegoś takiego jak alimenty na współmałżonka, w sytuacji
        rozwodu bez orzekania o winie.

        Zaproponuj swojemu byłemu, by skorzystał z pomocy ortopedy (bo na głowę widać
        już za późno).
        • cathy_bum Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 25.04.08, 16:01
          pc_maniac napisał:

          > Nie ma w prawodawstwie czegoś takiego jak alimenty na
          współmałżonka, w sytuacji
          > rozwodu bez orzekania o winie.
          >
          Mylisz się. Przez 5 lat od rozwodu można pobierać alimenty na siebie
          z racji braków środków do życia itp. W tej sytuacji zostaje
          uzyskanie orzeczenia o winie.
        • a.b1 Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 25.04.08, 16:59
          a ja radze czytac kodeksy...a jeśli się rozwodzisz to Ty łatwy
          zawodnik jesteś, skoro nie znasz prawa
    • a.b1 Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 25.04.08, 15:54
      to nie jest aż tak łatwe
      musi wykazac się SKRAJNYM ubustwem oraz ABSOLUTNĄ nie możliwośćią
      dorabiania do renty
      • pc_maniac Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 25.04.08, 16:00
        a.b.1 całkowicie nie masz racji.
        W przypadku ustania związku małżeńskiego bez orzekania o winie, jedyną rzeczą,
        która łączy byłych współmałżonków ekonomicznie, to rozdział majątku.
        Jeśli również to się załatwi, to nie ma bata - nie ma zależności finansowej
        pomiędzy nimi. W tym momencie są to 2 obce prawnie osoby, których stan majątkowy
        (choćby i ubóstwo) nie ma najmniejszego wpływu na drugą osobę.

        Powiązanie ekonomiczne, w przypadku rozwodu w każdym przypadku (również bez
        orzekania o winie) rodzi skutki ekonomiczne wyłącznie pomiędzy rodzicami i
        dzieckiem.
        Ty już jesteś wobec drugiej strony osobą obcą i jeśli Twój były żyje w skrajnej
        nędzy, to wyłącznie Opieka Społeczna ma wobec niego jakieś zobowiązania prawne.
        • maza15 Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 25.04.08, 16:42
          pc-maniac jesteś w błędzie,sprawdż
          • beata407 Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 25.04.08, 16:56
            Potwierdzam pc-maniac jesteś w błędzie i jestem tego żywym przykładem. Rozwód
            bez orzekania o winie i przyznane przez sąd alimenty na mnie.
        • a.b1 Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 25.04.08, 16:56
          pc_maniac napisał:

          > a.b.1 całkowicie nie masz racji.
          > W przypadku ustania związku małżeńskiego bez orzekania o winie,
          jedyną rzeczą,
          > która łączy byłych współmałżonków ekonomicznie, to rozdział
          majątku.
          > Jeśli również to się załatwi, to nie ma bata - nie ma zależności
          finansowej
          > pomiędzy nimi. W tym momencie są to 2 obce prawnie osoby, których
          stan majątkow
          Dziękuje za wyczerpującą wypowiedź ale sugeruje posiłkować sie
          kodeksem rodzinnym
          w przypadku rozwodu bez orzekania o winie, jest okres 5 lat gdzie
          były małżonek z przyczyn skrajnego ubóstwa może domagać sie alimentów
          w przypadku winy ten okres wydłuża się do czasu gdy małżonek na
          rzecz którego zasądzono alimenty sformalizuje związek, w przypadku
          winy nie jest też wymagane skrajne ubóstwo
    • burza4 Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 25.04.08, 20:55
      zbierz dowody na jego dorabianie, może umowy-zlecenia, zeznania
      świadków, jakiekolwiek dokumenty potwierdzające ten fakt, nagrania
      rozmów? możnaby wykazać na tej podstawie, że ma możliwości
      zarobkowe, ale w obecnej sytuacji nie chce z nich korzystać.

      sama renta nie musi oznaczać niezdolność do pracy, przecież
      niepełnosprawni pracują. Pytanie, jakie jest w jego przypadku
      orzeczenie lekarskie? może mieć różne:
      - o całkowitej niezdolności do pracy oraz niezdolności do
      samodzielnej egzystencji (dawna I grupa inwalidzka)
      - orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy (dawna II grupa
      inwalidzka) albo
      - o częściowej niezdolności do pracy czyli dawnej III grupy
      inwalidzkiej)

      poczytaj:
      www.tata.pl/budny2.htm
      • aron95 pc_maniak 27.04.08, 08:17
        jeśli współmałżonek nie ma środków do życia , nie pracuje czyli jego sytuacja po
        rozwodzie się pogorszy dostanie alimenty na siebie nawet jeśli rozwód jest bez
        orzekaniu o winie
        • akacjax Re: pc_maniak 27.04.08, 15:26
          aron95 napisał:

          > jeśli współmałżonek nie ma środków do życia , nie pracuje czyli jego sytuacja p
          > o
          > rozwodzie się pogorszy dostanie alimenty na siebie nawet jeśli rozwód jest bez
          > orzekaniu o winie

          Pogorszenie sytuacji to za mało(wystarcza przy alimentach od jedynego winnego). Musi być brak środków do życia. Popadnięcie w ubóstwo.
    • krolowazla Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 28.04.08, 08:20
      Dodam, że mamy nieruchomości (mieszkanie i działke budowalną) m nie chce ich
      sprzedać, deklaruje, że będzie spłacał kredyt hipoteczny i spłaci mnie. Czy to
      moze być argument do nie przyznania alimentów dla niego. przeciez to nie jest
      skrajne ubóstwo. Spłaca kredyt, wszelkie rachunki, utrzymuje samochód - to duzo
      więcej niż renta. Więc to logiczne , ze z renty sie nie utrzymuje. Mam świadków
      na to, że m pracował, do czasu , kiedy otrzymał wezwanie na I sprawę rozwodową.
      • drugiezycie Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 28.04.08, 09:44
        No powiem Ci szczerze, że masz niełatwą wg mnie sytuację (niestety). Bo przy
        rozwodzie bez orzekania (a na taki jestes zdecydowana) m nawet jesli teraz nie
        dostanie alim na siebie, bo udowodnisz, że nie popadł w ubóstwo to może wystąpić
        za rok, dwa, trzy aż do 5 lat. I jak wtedy znajdziesz dowody? A skoro juz teraz
        straszy, to jest obawa, że żeby Cie pognębić, nie odpuści. I będzie Cie przez 5
        lat straszył i nękał, bo kombinator jest niezły. I mimo rozwodu przez 5 lat się
        nie uwolnisz (psychicznie lub materialnie).
        W takiej sytuacji nie wiem, czy nie lepszy dla Ciebie rozw z orzeczeniem winy
        (musisz to sama ocenić, wiesz jakie masz szanse i znasz m).

        • krolowazla Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 28.04.08, 10:11
          Rozwód z orzekaniem winy nie wchodzi w grę, bo nie mam siły walczyć. jakoś te 5
          lat przetrwam. Jak pisałam kokosów nie zarabiam wink
          Pozatym renta m jest kombinowana i tylko do października. Pocieszam się tym, że
          w każdej chwili moge mu zaszkodzić (chociaż nie zależy mi na tym) i poinformować
          odpowiednie osoby o jego machlojkach.
          Rozumiem, że posiadany "majatek" i regularne opłacanie rachunków przez m, nic mi
          tu nie pomogą i w sadzie może mówić, z ezyje tylko z renty? przeciez to bzdury,
          bo samych rachunków, gdyby zliczyc jest 3 razy tyle co renty.
          • drugiezycie Re: kilka dni ciszy i znowu .... burza - alimenty 28.04.08, 10:22
            On może mówić co chce. Ty się musisz odpowiednio przygotować do udowodnienia, że
            mówi kłamstwa (faktury, zrób wykaz kosztów, majątku itp).
            Mam nadzieję, że Sąd to uwzględni. Powodzenia!
Pełna wersja