franklin76
28.04.08, 20:47
orzekania o winie, żeby było szybciej, bo chce jak najszybciej
oświadczyć się "miłości swojego życia".
Slub (konkordatowy) braliśmy w lipcu 2001, w czerwcu 2003 urodziła
się starsza córka, w marcu 2005 mąż wyjechał na 3 miesiące za
granicę, po czym wrócił i po kilku miesiącach rzucił pracę tutaj i
podjął decyzję o wyjeździe bez mojej zgody. Przyjeżdżał raz na 5
miesięcy, zmienił się i nie interesował się nami za bardzo. W marcu
2007 zaszłam w ciążę podczas kolejnej jego wizyty, pozostał tam,
przyjechał w listopadzie, urodziła się młodsza córeczka, miał zostać.
Pytałam wiele razy czy nie ma kogoś na boku. Zaprzeczał.
W styczniu wyjechał oznajmując że to już na stałe. Miał pomyśleć o
zabraniu nas tam.
Dzisiaj zaczął proponować rozwód i przyznał się wreszcie że się
zakochał.
Myślę że od początku oszukiwał.
Nie chcę zgodzić się na rozwód, zamierzam się wkrótce wyprowadzić
(mieszkamy w jego mieszkaniu)
nie wiem co mam robić jeśli chodzi o prawo zielona jak trawa w maju
jestem....
moze mi coś poradzicie?