Obiecuje, nie bedzie sentymentalnie...:)

05.05.08, 23:07
4 dni odpoczynku od wszystkiego: pracy, domu, zajec, klotopów i tej
calej mieszaniny zobowiazan i ukladów. 4 dni z myslami, wlasnymi, w
niczym nie zmaconej ciszy; soczysta zielen wokól, tafla jeziora
pokryta delikatnymi falami i horyzont...daleko, dalekosmile

Dlaczego to piszę tu i teraz? Dlatego, ze kilka lat temu (tak, tak)
tu rozpoczelam wirtualne zycie, a teraz - dlatego, ze za chwile mija
5 rocznica mojego (naszego?) rozwodu. Podsumowanie? Nie, a moze...

Dzieki owemu wirtualnemu zyciu poznalam kilka milych osób, nie bede
wymieniac, i z nimi mam nadzieje utrzymac dalej kontakt, kilka
chcialabym jeszcze poznac, zobaczymy czy sie udasmile

I najwazniejsze: chce Wam napisac o przemysleniu ostatnich dni...
Wiele razy pytalam sama siebie: czy jestem szczesliwa? I nie umialam
sobie odpowiedziec. Bo coz to szczescie jest? I wreszcie znalazlam
odpowiedz. I moge powiedziec: tak jestem szczesliwa smile), sama z
soba. I nie wiaze sie to z zadnym konkretnym wydarzeniem ani
mezczyzna w moim zyciu. Po prostu jestem. A widok moich dzieci,
usmiechnietych, dopielnia to uczucie. I syn, ktory ostatnio
przytulajac sie powiedzial "Mamus ty to fajna jestes i jezdzisz
(autem) jak prawdziwy facet"tongue_outPP.
A mowia ze mezczyzni nie lubia sie przytulacsmile

Pozdrawiam wszystkich, tych na zakrecie i tych na prostej.
    • plujeczka Re: Obiecuje, nie bedzie sentymentalnie...:) 06.05.08, 07:46
      Juleczko! jak sama widzisz szczęście dla każdego ma inny wymiar,
      dzisiaj patrzysz z miłoscią na swoje dzieci, jesteś szczęśliwa ale
      kiedyś nadejdzie taka chwila ,że bedziesz patrzyła z miłoscią i
      czułościa na kogoś kto obdarzy cie równie mocnym uczuciem, uwierz to
      tylko kwestia czasu i wcale nie tak odeległego jak Ci się wydaje.
      ps. a to ,ze jeżdzisz autem jak facet to ok, tak trzymaj, jestes dla
      dzieci autorytetem i niech tak pozostanie, usmięchnieta, wypoczęta
      mama to dla nich skarb najwiekszy.
      • to.ja.kas Re: Obiecuje, nie bedzie sentymentalnie...:) 06.05.08, 08:27
        Gratuluję Jula. Dojść tam gdzie Tobie sie udało trafić i gdzie teraz
        jesteś to wynik wielkiej pracy i dużej mądrości. Jeśli rzeczywiście
        tam jesteś to mało prawdopodobne bys trafiła kiedyś znów w tą czarną
        dzirę w którą wpada większość gdy związek się kończy. Mało
        prawdopodobne bo umiesz już cieszyć się z bycia samodzielną. I tak
        trzymaj.

        I pamiętaj, że miałaś dzwonić po długimm weekendzie matko tereso smile
    • z_mazur Re: Obiecuje, nie bedzie sentymentalnie...:) 06.05.08, 08:35
      > A mowia ze mezczyzni nie lubia sie przytulacsmile

      Bzdury gadają. Są tacy co lubią, nawet bardzo. smile))
    • sadaga Re: Obiecuje, nie bedzie sentymentalnie...:) 06.05.08, 08:40
      cieszę się że jest Ci dobrze samej ze sobą. powodzenia i wszystkiego
      co najlepsze źyczę smile))
      • mary171 Re: Obiecuje, nie bedzie sentymentalnie...:) 06.05.08, 09:51
        Ja też Ci życzę wszystkiego najlepszego smile A faceci lubia sie
        przytu;lać. Mój synek uwielbia. tylko neistey powiedział mi, że gdy
        sie bawimy w sztuki walki to "walczę jak baba" a i odgłosy
        strzelania też "jak baba wydaję" kurcze i co z tym zrobić...wink
    • cathy_bum Re: Obiecuje, nie bedzie sentymentalnie...:) 06.05.08, 09:55
      Julka, między innymi z Twojego powodu wciąż zaglądam na to forum.smile
      Dla Twojego poczucia humoru i trzeźwego osądu wielu życiowych
      sytuacji.
      A co do bycia szczęśliwym... Choć jestem w nowym związku, jakiś czas
      temu już dotarło do mnie, że moje szczęście jest "we mnie". Nie
      zależy od najcudowniejszego nawet partnera, stanu konta, uznania
      otoczenia itp.
    • z.odzysku Bardzo miło się to czyta.. :) 06.05.08, 10:02
      julka1800 napisała:
      > ...I najwazniejsze: chce Wam napisac o przemysleniu ostatnich
      > dni... Wiele razy pytalam sama siebie: czy jestem szczesliwa? I
      > nie umialam sobie odpowiedziec. Bo coz to szczescie jest? I
      > wreszcie znalazlam odpowiedz. I moge powiedziec: tak jestem
      > szczesliwa smile), sama z soba. I nie wiaze sie to z zadnym
      > konkretnym wydarzeniem ani mezczyzna w moim zyciu. Po prostu
      > jestem. A widok moich dzieci, usmiechnietych, dopielnia to
      > uczucie. I syn, ktory ostatnio przytulajac sie powiedzial "Mamus
      > ty to fajna jestes i jezdzisz (autem) jak prawdziwy facet"tongue_outPP.

      ... poza tym Twój syn ma rację. smile)
      Fajnie poczytać, że jesteś szczęśliwa sama ze sobą. W rzeczywistości
      też to widać. smile)


      > A mowia ze mezczyzni nie lubia sie przytulacsmile

      Naprawdę??? tongue_outP ... Wydaje mi się, że tylko się do tego nie
      przyznają. smile)


      > Pozdrawiam wszystkich, tych na zakrecie i tych na prostej.

      Też Cię pozdrawiam serdecznie. smile) ... i dużo szczęścia Ci życzę. smile
    • akacjax najlepsze: 06.05.08, 13:01
      > Wiele razy pytalam sama siebie: czy jestem szczesliwa? I nie umialam
      > sobie odpowiedziec. Bo coz to szczescie jest? I wreszcie znalazlam
      > odpowiedz.

      Gratuluję!
      Czy to mozna wypowiedzieć, czy najwyżej opisać przesłanki, objawy, a może tylko przez negację? Czy to może i innym podpowiedzieć-gdzie szukac swojego szczęścia, czy to inne dla każdego?

      Pozdrawiam i podziwiamsmile
    • nangaparbat3 Re: Obiecuje, nie bedzie sentymentalnie...:) 06.05.08, 18:24
      Wszystkiego naj-naj, Julka.
      Miło czytac, co piszeszsmile))
      • libra22 Re: Obiecuje, nie bedzie sentymentalnie...:) 06.05.08, 19:46
        Dobrze czytać takie słowa Julko. Masz bardzo dojrzałą świadomość siebie i dużą mądrość. I taki cudny dystans do spraw wielu. Zaimponowałaś mi tym, kiedy Cię poznałam (z czego bardzo się cieszęsmile
        Życzę Ci szczęścia - tego z Ciebie i tego z zewnątrzsmile ściski
    • julka1800 Re: Usciskam 06.05.08, 23:07
      Was wszystkich narazsmile Chciecie?smile

      A powaznie, Akacjo, nie ma zadnych objawów, po prostu nagle dociera
      do Ciebie, ze dobrze sie czujesz we wlasnej skórze, rozumiesz, sama
      ze soba, z wlasnym "ja", ze nie przeszkadza Ci samotny wyjazd na
      wakacje ani cisza w domu, gdy dzieci usna, ze nie rania Cie slowa
      drugiego czlowieka "nie lubie Cie", bo Ty sama siebie lubisz i to
      wystaczy, i masz poczucie ze jestes wartosciowa....Nie umiem tego
      inaczej opisac.
      • julka1800 Re: i ps. 06.05.08, 23:10
        A wy Panowie lubicie sie przytulac, a jakze, tylko czasami trudno
        jest Wam to wyrazic slowamismile
        • prawie.jak Re: i ps. 09.05.08, 17:35
          julka1800 napisała:
          "Mamus ty to fajna jestes i jezdzisz
          (autem) jak prawdziwy facet"tongue_outPP.

          No, no Julka. Od tej strony Cię nie znałam tongue_outPP. Pozdrowienia dla
          Was wszystkich smile
Pełna wersja