czy rozwód to już konieczność?

23.05.08, 17:02
Witam!
Jestem przed kolejną decyzją czy złożyć pozew rozwodowy. Dłużej już
nie wytrzymam.Chodze i popłakuje a on patrzy i głupio się
pyta "czemu ryczysz"?. Obiecuje po raz setny poprawe a ja już z góry
wiem, że i tak z tego nic nie będzie. Mamy rocznego synka i to mnie
co chwila odwodzi o tej decyzji. Cały czas mnie z czymś okłamuje,
często popija z kumplami. Rodzice z nim rozmawiali a on się śmieje
czego my wszyscy chcemy. Są tygodnie, że jest super a później jego
kolejny wybryk zwala mnie z nóg.
Nie wiem co robić to już trwa naprawde długo. Wyprowadziłam się
nawet na 2 m-ce ale to nic nie dało.POMÓŻCIE BO CZEKA MNIE DOM
WARIATÓW!!!!!!!!!!!!!
    • d234 Re: czy rozwód to już konieczność? 23.05.08, 18:32
      według mnie powinnaś jak najszybciej podziękować m. i rozpoczynać życie na
      własną rękę i własną odpowiedzialność. Z mojego doświadczenia (też kiedyś tak
      było) wierzyłam, ufałam, dawałam szanse. Po 24 latach małżeństwa podjęłam
      decyzję i od miesiąca jestem sama, powolutku staję na nogi, stopniowo wyzbywam
      się jego rzeczy, mam chwile zwątpienia, ale prę uparcie do przodu, wbrew
      wszystkiemu. Ale żeby tak było i tak się stało musiałam rok układać sobie w
      głowie, że muszę walczyć o siebie,o dzieci, bo jego wódka zniszczy mnie i przy
      okazji moje kochane córeczki. Dlatego uciekaj jak szybko możesz. Pa
      • bozenadwa Re: czy rozwód to już konieczność? 23.05.08, 18:51
        Mysle ,ze u Ciebie moze rozwinal sie system wspoluzaleznienia, Nie
        wiesz co masz zrobic ,placzesz ,i nie wiesz czy masz juz wniesc
        pozew czy nie.Sa osrodki ,ktore pomagaja osobom uzaleznionym od
        alklcholu i ich rodzinom,Najczesciej osoby uzaleznione nie chca
        sobie pomoc,ale Ciebie namawiam ,Wybierz sie koniecznie ,Szkoda
        zycia,Dostaniesz profesjonalna pomoc ,czeka Cie walka o sama
        siebie.Jemu nie pomozesz ,jesli nie bedzie tago chcial.A byc
        moze ,bo to sie najczesciej tak zdarza jak zaczniesz nad soba
        pracowac,to on tez bedzie musial cos ze soba zrobic ,ale to nie jest
        norma,Uzaleznionemu musi tak doskierac promlem ,musi go zobaczyc,ze
        cos ze soba zrobil.Zycze Ci powodzenia i duzo sily.
    • aron95 Re: czy rozwód to już konieczność? 23.05.08, 20:33
      Bo jak pyta czemu ryczysz to odpowiedz .
      To nie głupie a raczej proste, konkretne pytanie .
      Rozmijacie się w pojmowaniu siebie , jemu sie wydaje że nic złego nie robi /może
      nie robi , a Tobie że to złe /a może nic w tym złego .
      Ktoś by Wam musiał pomóc się spotkać w tej drodze, abyście w jednym kierunku
      kroczyli i nie rozmijali się
      • salemka1 Re: czy rozwód to już konieczność? 24.05.08, 17:26
        OOO! Właśnie Aron, święta racja.
    • akacjax Re: czy rozwód to już konieczność? 24.05.08, 14:37
      Poprawa bez konkretnych czynów nie istnieje, jego obietnice nic nie znaczą. Tylko działanie-terapia, czy inna pomoc w zależności od problemu jaki istnieje może dawać nadzieję.
      Jeżeli nie ma między Wami trwałego i zupełnego rozkładu , a do tego mogłoby ucierpieć dobro małoletniego dziecka-to rozwodu nie dostaniecie-ale separację to już prędzej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja