gosia190682
23.05.08, 17:02
Witam!
Jestem przed kolejną decyzją czy złożyć pozew rozwodowy. Dłużej już
nie wytrzymam.Chodze i popłakuje a on patrzy i głupio się
pyta "czemu ryczysz"?. Obiecuje po raz setny poprawe a ja już z góry
wiem, że i tak z tego nic nie będzie. Mamy rocznego synka i to mnie
co chwila odwodzi o tej decyzji. Cały czas mnie z czymś okłamuje,
często popija z kumplami. Rodzice z nim rozmawiali a on się śmieje
czego my wszyscy chcemy. Są tygodnie, że jest super a później jego
kolejny wybryk zwala mnie z nóg.
Nie wiem co robić to już trwa naprawde długo. Wyprowadziłam się
nawet na 2 m-ce ale to nic nie dało.POMÓŻCIE BO CZEKA MNIE DOM
WARIATÓW!!!!!!!!!!!!!