Jeszcze raz o kontaktach z rodziną exa.

16.06.08, 18:21
Siostra exa zaprosiła mnie na ślub. W sumie zgodziłam się, ze będę. Z szacunku
dla nie i jej rodziny. Chętnie się spotkam z tą troszkę dalsza, bo bardzo ich
lubiłam a mieszkją winnym mieście. Domyślam się, że posadzą mnie z exem obok
siebie (młody też będzie). Mi to nie przeszkadza, mamy dobry kontakt (za
dobry, bo ex łudzi, sie ze wybacze po raz 2 zdradę i wrócę po rozwodzie smile.
Pozbawiłam go złudzeń, ale nie wiem czy dobrze robię idąc. Chciałam poznać
Wasze zdanie.
    • womania Re: Jeszcze raz o kontaktach z rodziną exa. 16.06.08, 18:37
      dobrze.
    • panda_zielona Re: Jeszcze raz o kontaktach z rodziną exa. 16.06.08, 19:17
      Zawsze możesz poprosić o miejsce bliżej drzwi.
      Wcale nie musisz siedzieć obok exa jak nie chcesz.
      Ja do tej pory utrzymuję dobre kontakty z tamtą rodziną.
      • anula36 Re: Jeszcze raz o kontaktach z rodziną exa. 16.06.08, 19:21
        ja bym poszla, a jakby przestalo byc milo wyszlabym po angielsku, co na weselach nie jest trudne, ze wzgledu na ilosc gosci i ogole zamieszaniesmile
        • maza15 Re: Jeszcze raz o kontaktach z rodziną exa. 16.06.08, 19:35
          Idż.

          Zastanawiam się tylko,czy jeśli on byłby z nex,też byś poszła?
          Czy wtedy, chęć spotkania sie z jego rodziną byłaby taka oczywista?
          • mary171 Maza nie wiem, ale chyba 16.06.08, 19:42
            jeśli to byłaby kobieta z którą mnie zdradzał to nie chciałbym cih oglądać
            razem. Ale gdyby zupełnie inna - to chyba tak. Pewnie on sobie znajdzie kogoś
            szybciej niż ja - ja nie chce dać mu 3 szansy już wiec muszę i tak się z tym
            pogodzić smileOj nexia będzie musiała go bardzo kochać by z nim wytrzymać big_grinD
    • mary171 Re: Jeszcze raz o kontaktach z rodziną exa. 16.06.08, 19:33
      Nie jest problem siedzieć obok exa. nawet zatańczyć z nim mogę smile. Tylko
      zastanawiam się, czy nie będą na nas patrzec dziwnie smile
      • panda_zielona Re: Jeszcze raz o kontaktach z rodziną exa. 16.06.08, 19:47
        mary171 napisała:

        > Nie jest problem siedzieć obok exa. nawet zatańczyć z nim mogę smile.
        Tylko
        > zastanawiam się, czy nie będą na nas patrzec dziwnie smile

        Nie masz większych problemów smileTo sobie wynalazłaś
        • mary171 Panda :)))))) 16.06.08, 19:52

    • drugiezycie Re: Jeszcze raz o kontaktach z rodziną exa. 16.06.08, 19:34
      Jak widać czasem po rozwodzie można utrzymywać normalne kontakty z rodziną m (to
      fajnie ze względu na dziecko).
      Na Twoim miejscu poszłabym, uważając na swoje zachowanie w stos do eksa (tańce i
      takie tam...coby sobie nie pomyślał smile)
      Swoją drogą zazdroszczę ci takiego kulturalnego rozstania smile))
      • ferro2 Re: Jeszcze raz o kontaktach z rodziną exa. 16.06.08, 20:14
        ja np. nie mam kontaktu z exem, tzn, jak cos potrzebuje to czasem
        zadzwoni, ale to rzadko, ale z jego siostra mam bardzo dobry
        kontakt, tak jak kiedyssmile))
    • plujeczka Re: Jeszcze raz o kontaktach z rodziną exa. 17.06.08, 07:48
      chciłabym miec takie problemy jak Ty-idź i baw sie dobrze.
      • d234 Re: Jeszcze raz o kontaktach z rodziną exa. 17.06.08, 07:59
        A ja mam córki ślub we wrześniu, rodzina m.(jeszcze nie byłego, pozew chcę
        złożyć po ślubie córki) też będzie zaproszona. Wiem, że przyjdą. Do tej pory (24
        lata) utrzymywaliśmy stosunki przyjazne, mniej lub bardziej. Ale były. też boję
        się spotkania, wiem, że uważają mnie za drania w spódnicy, nie widzą powodu dla
        jakiego chcę rozstać się, ot, odbiło mi na stare lata. Jestem "harpią, przesadzam".
        Pozostaje mi unieść głowę do góry i z wysokości patrzeć na ich miny. Psyche
        siądzie po wszystkim, ale nie okazywać ile to będzie mnie kosztowało.
        I co na to?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja