Szukamy równowagi...?

21.06.08, 20:20
Tak obserwuję sobie rózne związki, typy etc i sie zastanawiam, jak
to jest, ze facet zabawi się z jedną, a sie ożeni z inną. Jaką? Ano
taką, co daję poczucie stabilności i spokoju. Czasami bezwzględnego
przebaczeniam jak nabruździ, to ona przeciez i tak przebaczy...
(czyli co? mamuski szuka?). Natomiast po jakimś czasie, juz nie
chce tej 'mamuski", szuka emocji, ekscytacji, wrażeń,
podniecenia.... i zapomina o wszelkich dotychczasowych obowiązkach i
zobowiązanich, o przyzwoitości i godności...
Jak to jest z tymi facetami, bo sie już pogubilam...?
Oczywiście, najlepiej, aby partnerka była zoną, kochanka, matka dla
niego i i ich dzieci, praczką, sprzataczką, pieniadze do domu
przynosiła, była wyrozumiała i przymykała oko na "odchyły" i
potknięcia partnera, wybaczała i kochała bezwzględnie.
Ale czego właściwie faceci poszukują? Czego chcą? Czego oczekują?
Im starsza sie robię, tym wiecej pytań i watpliwości mam.
Jakie macie doświadczenia i co o NICH myslicie?
    • teuta1 Re: Szukamy równowagi...? 21.06.08, 20:40
      Ja Ci powiemwink. Mąż ostatnio bardzo przejęty powiedział mi, że w
      związku szuka szacunku, stabilizacji, podziwu i miłości. No to go
      zapytałam, czy dużo widział osób, które by tego nie chciały w
      związku. Trochę go przytkało i przyznał mi rację. Wiec problem nie w
      tym, co mówią i czego chcą, ale co przez to rozumieją. U mnie miał
      być najprawdopodobniej bezgraniczny podziw dla Pana Kierownika oraz
      zgoda na to, że po nim samym, pracy i dzieciach jestem ja i moje
      potrzeby, jakie? no jakże by inaczej - szacunku, stabilizacji,
      podziwu i miłości oczywiście...
      • manderla Re: Szukamy równowagi...? 21.06.08, 21:08
        No tak, własnie. A feci to zazwyczaj mówia, ze baby nie wiedzą,
        czego chcą. W druga strone jak widać sytuacja wygląda dokładnie tak
        samo ;-/
        • lampka_witoszowska Re: Szukamy równowagi...? 21.06.08, 22:08
          jesteśmy dojrzalsze przynajmniej o umiejętnosc nazywania smile
          i o ich prawo do wyśmiewania tego, czego chce kobieta smile

          w zasadzie śmieją się z siebie samych,
          tylko jeszcze powiedziec o tym nie umieją, ba! usłyszec też
          rzadkawo smile
          • sylwiamich Re: Szukamy równowagi...? 21.06.08, 22:32
            Guzik mnie obchodzi, co oni chcą. Daję co mam i albo jest dobrze,
            albo nie.Słów mi nie potrzeba...zbyt dużo się ich nasłuchałam w
            życiu.No i jeszcze jedno zagrożenie...a jak naprawdę uwierzę?smile)
Pełna wersja