spadłam z krzesła z wrażenia!

29.06.08, 23:30
Właśnie zadzwoniła do mnie kumpelka i powiedziała,że znalazła "ofertę"mojego męża,razem z jego zdjęciem!!!na portalu randkowym!!!!!Co ja mam z tym zrobić?!!!Albo facet oszalał albo chce mnie do reszty upokorzyć...nasza córka ma prawie 17 lat,biega po takich stronach,co ja jej powiem,jak zobaczy tam zdjęcie tatusia?Czy powinnam skopiować tą stronę?...Boże...co ten człowiek mi jeszcze zafunduje...sad
    • misbaskerwill spokojnie... 29.06.08, 23:35

      Ten facet już dawno nie robi nic dla Ciebie. Ma Cię w d***e.
      On to robi tylko i wyłącznie dla siebie. Więc nie traktuj tego osobiście, bo to
      z Tobą ma niewiele wspólnego (chyba że zamieścił też Twój profil big_grin).
      Możesz to potraktować jako kolejny dowód rozkładu pożycia i tego, że facetowi
      nie zależy na małżeństwie - jeśli chcesz udowodnić jego winę.
      Nie musisz.
      • anetta75 Re: spokojnie... 29.06.08, 23:43
        jak wyżej,
        ]najgorsze jest to, że m. robi wszystko z myślą tylko o sobie a may cały czas
        doszukujemy sieco możemy zrobićżeby to/go zmienić. NIC
        mój m. ma mnie w dupie od dobryh kilku lat a ja cały czas przyłapuję się na tym,
        że interesuję się jego życiem. On moim nie.
        Miej to gdzieś. Jak dziecko zobaczy tatę na portalu randkowym to trudno. On nie
        tym nie martwi. Odetnij się od tego. pozdrawiam.
      • juztylkomama Re: spokojnie... 29.06.08, 23:44
        misbaskerwill napisał:

        >
        > Ten facet już dawno nie robi nic dla Ciebie. Ma Cię w d***e.
        > On to robi tylko i wyłącznie dla siebie. Więc nie traktuj tego osobiście, bo to
        > z Tobą ma niewiele wspólnego (chyba że zamieścił też Twój profil big_grin).
        > Możesz to potraktować jako kolejny dowód rozkładu pożycia i tego, że facetowi
        > nie zależy na małżeństwie - jeśli chcesz udowodnić jego winę.
        > Nie musisz.
        ...rozkład pożycia...ale my jesteśmy małżeństwem od 20 lat...brak mi słów...nie dowierzam,że to wszystko dzieje się naprawdę,to jakiś chory film a ja się na pewno niedługo obudzę...Szukam tego profilu...muszę na własne oczy zobaczyć...
        • eszir Re: spokojnie... 29.06.08, 23:56
          a jak bylo do tej pory miedzy wami?

          trzymaj sie kobieto i nie daj sie zwariowac
          • eszir Re: spokojnie... 29.06.08, 23:57
            och przepraszam, teraz dopiero skojarzylam poprzedni Twoj watek...

            coz mozna powiedziec - przedmowcy moi wszystko chyba powiedzieli
    • juztylkomama Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 00:23
      No to znalazłam to,czego szukałam.Pan odjął sobie kilka latek,widocznie nie
      tylko kobiety mają kompleksy na tym punkcie.Chyba wybiorę się jutro do
      fryzjera...dosyć ciągłego myslenia o nim czas pomyśleć o sobie...
      • manderla Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 00:31
        Podejdz do sprawy perwersyjnie, pobaw sie z nim, i wyprowadz dziada
        na czystą wodę smile
        Byłoby smiesznie, jakbys sie umówiła z nim na randkę.

        Jak to by było?- Zobaczyć gębę własnego męża umawiając się z nim na
        randkę - BEZCENNE!!!

        Uhhh, az się podnieciłam. Ja bym tak zrobiła ;-DDD
        • juztylkomama Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 00:39
          smile))) uśmiechnęłam się! a już myślałam,że mi sie coś w twarzy popsułosmilechyba
          musiałabym też założyć taki profil,żeby się z nim umówić,no waysmileale sam pomysł
          bardzo mi sie podobasmile
        • panda_zielona Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 00:41
          manderla napisała:
          > Jak to by było?- Zobaczyć gębę własnego męża umawiając się z nim
          na
          > randkę - BEZCENNE!!!

          Podoba mi się ten pomysł big_grinDDDD
          • juztylkomama Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 00:46
            W tej chwili to mam ochotę wydrukować ten profilek w 200 egzemplarzach i
            rozkleić po osiedlu-z tym ślicznym zdjęciem, odchudzonym wiekiem i pobożnymi
            życzeniami,które tam o sobie wypisał,ze taki super jest!A dodatkowy powiększony
            egzemplarz przykleiłabym na drzwi jego rodziców,bo twierdzą,że synuś kryształowy
            a ja tu wymyślam kochanki i go dręcze!!!
            • manderla Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 00:49
              What's problem ? So do it!

              I żadne tam "no way"!

              smile))
              • manderla Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 00:53
                A tak serio, to Mis dobrze Ci powiedział. to co on teraz robi, to
                nie ma nic wspolnego z Tobą.
                Facet ma tam jakis okres andropauzy i palma mu odbija. I tyle. do
                siebie tego nie bierz.
                Choc wydruk 'jego" strony radziłabym zachować, aby pomachać mu tym
                przed nosem w odpowiednim momencie.

                Ale szkoda córki. Dorosła dziewczyna w zasadzie, a sie dowie, ze
                ojciec palant.
                ...No chyba ze juz o tym dawno wie...
                • juztylkomama Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 01:09
                  manderla,powiedz mi,proszę, jak się pisze do kogoś "na priv"?nie jestem zbyt
                  lotna w necie a bozenadwa napisała,ze moge do niej na priv tylko nie wiem
                  jaksmileot głupia jestemsmile
                  • manderla Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 01:15
                    A umiesz z poczty korzystać na gazecie?
                    U Bożenki będzie adres taki:

                    bozenadwa@gazeta.pl

                    wez to przekopiuj lub przepisz i wklej w pole "Do:" w poczcie.
                    • manderla Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 01:17
                      Na priv, to znaczy napisac wiadomość na pocztę.
                      Nie przejmuj się tym.
                      Z czasem się nauczysz.
                  • bozenadwa Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 07:41
                    juztylkomama napisała:

                    > manderla,powiedz mi,proszę, jak się pisze do kogoś "na priv"?nie
                    jestem zbyt
                    > lotna w necie a bozenadwa napisała,ze moge do niej na priv tylko
                    nie wiem
                    > jaksmileot głupia jestemsmile
                    Wyslalam poczte
              • juztylkomama Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 01:05
                ...i co mu powiem?..."cześć,jesteś facetem mojego życia więc będę się z tobą umawiać przez internetowe randki,żebyś sobie przypomniał,że kiedyś mnie kochałeś,żebyś puknął sie w czoło,przestał szukać atrakcji poza domem i żebyśmy znów byli kochającą sie rodziną.A tak na marginesie to sprawy alimentacyjnej nie wycofam bo mam dosyć błagania o pieniądze na bilet miesięczny dla dziecka..?"Sam pomysł jest świetny ale nie do wykonania.A tak na marginesie ta jego nowa panienka chyba nie do końca spełnia jego oczekiwania,skoro szuka kogoś jeszcze...Czy facetom po 40-stce zawsze odwala?Moja mama mówi,przestań się rzucać i przeczekaj,ja z Twoim ojcem...i tu nastepuje cały wywód o cierpiętniczym powołaniu żony i matki..a ja nie potrafię ani przeczekać ani tego zakończyć...jestem beznadziejna...
                • manderla Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 01:12
                  cholera,nie wstane jutro... Niewazne.
                  Po pierwsze, nie jestes beznadziejna. Ze co, facetowi odbiło, to Ty
                  jesteś bznadziejna? Nieprawda.

                  Jak bardzo kochasz, to mozesz wziąć radę mamy do serca i spróbowac
                  przetrzymać. Jesłi natomiast facet w Twoich oczach sie zeszmacił
                  kompletnie, to odpuść. Odstaw na bocznicę.

                  Nie wiesz jak zakonczyć? Normalnie! Wystawiasz bety za drzwi. na
                  walizke nie zapomnij przykleić wydruk z portalu z jego podobizną.

                  Zaczekaj, i zobacz co on wtedy zrobi.
                  A Wy w ogóle rozmawiacie cóśkolwiek ze sobą? czy juz nic? kompletnie?
                  • juztylkomama Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 01:21
                    O wystawianiu walizki nie ma mowy,bo mieszkanie wspólne.Tak rozmawialiśmy:on
                    chce rozwodu bo "odnalazł miłość swojego życia" i znudziło go małżeństwo..on
                    chce rozwodu bez orzekania o winie,wczoraj zapytałam jak głupia gęś,czy mamy
                    jeszcze jakąś szanse-odpowiedział: "nie w tym życiu".To trwa już drugi
                    rok-powiedział też,że bedzie płacił na młodą jesli sie zgodzę na rozwód.Nie daję
                    rady z kasą więc w kwietniu złożyłam pozew o alimenty i czekam na sprawę(nie mam
                    pojecia czemu to tak długo)...
                    • manderla Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 01:28
                      Boszszsze i skąd wy bierzecie takich facetów.... sorki, to nie do
                      Ciebie, tylko tak ogólnie, mysli na głos wink jak czytam takie posty,
                      ze faceci najpierw zdradzaja a potem jeszcze maja czelność
                      szantazowac rozwód albo alimenty. Koszmar jakiś. Alimenty dziecku
                      się należa jak psu kosć i facet nie fruwa w kosmos z takim
                      szantażem. a rozwód rozwodem. zawsze mozesz sie nie zgodzić.
                      A to jego "chce rozwodu", to znaczy, ze on go złoży? złożył? czy Ty?
                      Chce rozwodu, niech składa sam. Zobaczysz, ze mu z pare lat to
                      zajmie , jesli jeszcze nie złozył do tej pory.
                      trzymaj sie, kobietko! smile
                      dobranoc
                      muszę już znikać do Lulkowic,bo znowu przeżyję jutro ból wstawania,
                      a bede miała cięzki dzień wink
                      • adela38 Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 08:21
                        Facet sie z toba rozwodzi i zamierza znalezc sobie nowa partnerke badz tez mile
                        towarzystwo...Portal randkowy akurat dobrze sie do tego nadaje.Ja tam nie widze
                        nic w tym zlego...17-letnia corka napewnowie juz ze sie rozwodzicie wiec nie
                        sadze by ja to szokowalo...Chyba zewychowana przez mamusie w duchu pani
                        dulskiej...ale wtedy szok tez bylby tylko na pokaz...Jak chcesz byc szanowana
                        przez corke i myslisz o jej dobru zalatw sprawy z mezem po dzentelmensku...
                        Daj spokoj temu czlowiekowi i zajmij sie swoim zyciem.Zazdroscisz mu? Mozesz
                        sama tez zalogowac sie na portalu randkowym...Co do niezgody na rozwod to jest
                        wrecz smieszne...W obecnych czasach i tak on uzyska ten rozwod, jesli mu bedzie
                        zalezalo, a twoja postawa tylko go utwierdzi w przekonaniu, ze dobrze robi...A
                        jak mu nie bedzie zalezalo to i tak przedluzanie wszystkiego i konklikt
                        najbardziej tobie zaszkodzi...Jeszcze raz powiem- zajmij sie swoim zyciem...
                        • bozenadwa Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 22:37
                          adela38 napisała:

                          > Facet sie z toba rozwodzi i zamierza znalezc sobie nowa partnerke
                          badz tez mile
                          > towarzystwo...Portal randkowy akurat dobrze sie do tego nadaje.Ja
                          tam nie widze
                          > nic w tym zlego...17-letnia corka napewnowie juz ze sie
                          rozwodzicie wiec nie
                          > sadze by ja to szokowalo...Chyba zewychowana przez mamusie w duchu
                          pani
                          > dulskiej...ale wtedy szok tez bylby tylko na pokaz...Jak chcesz
                          byc szanowana
                          > przez corke i myslisz o jej dobru zalatw sprawy z mezem po
                          dzentelmensku...
                          > Daj spokoj temu czlowiekowi i zajmij sie swoim zyciem.Zazdroscisz
                          mu? Mozesz
                          > sama tez zalogowac sie na portalu randkowym...Co do niezgody na
                          rozwod to jest
                          > wrecz smieszne...W obecnych czasach i tak on uzyska ten rozwod,
                          jesli mu bedzie
                          > zalezalo, a twoja postawa tylko go utwierdzi w przekonaniu, ze
                          dobrze robi...A
                          > jak mu nie bedzie zalezalo to i tak przedluzanie wszystkiego i
                          konklikt
                          > najbardziej tobie zaszkodzi...Jeszcze raz powiem- zajmij sie swoim
                          zyciem...
                          I to pisze kobieta??? Nie wierze.
                    • nicol.lublin Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 08:22
                      idź do sądu. jest tam taki rejestr w którym mozna sprawdzić czy
                      twoja sprawa wogóle wpłynęła i kiedy będzie na wokandzie. może twój
                      mąż (skoro mieszka z tobą) zwinął ci zawiadomienie????
                      • sylwiamich Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 09:02
                        Myślę, że jesteś na dobrej drodze, żeby przeczekać.
    • lampka_witoszowska Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 30.06.08, 09:02
      no i co z tego, że jesteście 20 lat po ślubie?
      jakby Ci wywinął taki numer po 2ch, 5ciu czy 15 latach tak samo byś
      cierpiała
      zobacz wątki innych dziewczyn, boli i tak, i tak...

      a powoływanie się na swiętośc tych 20stu lat nic nie da, bo on ma to
      gdzies, ma nowe życie i zawiódł Cię jak cholera
      z tym się siłuj, nie zamydlaj sobie myślenia tym, że 20 lat mineło
      albo że dziecko znajdzie jego ofertę - i co z tego, duża jest,
      wyciągnie wnioski na temat tatusia (i pewnie nawet z nim sie nei
      umówi)

      ja nie mogłabym sobie darowac, żeby go nei powodzic za nos na tym
      portalu, wystąpiłabym jako 22 latka na superstudiach ze zgrabną...
      no, nogami, i odkładałabym spotkanie - zresztą, skoro znalazł na
      naszej klasie, to może wcale się nei śpieszyc smile

      - ale to już kwestia, co kogo bawi (bo kto powiedział, że przez
      faceta ma się tylko wylewac morze łez? przecież to tylko mężczyzna)

      mój ukochany jak podjął decyzję, że się będzie rowodzic, zmienił
      naszą ślubną sygnaturkę na skypie na znak jin-jang, że niby
      nareszcie ma spokój i równowagę wewnętrzną smile)))))))))) na razie mu
      zmieniłam na czerwone majteczki w kropeczki, wypisując się
      równocześnie z konta - z tego, co widzę, jeszcze się nei
      zorientował - ale to taki drobiazg w porównaniu z tym, jak można
      poszalec na portalu randkowym, będąc anonimem... smile


    • aron95 A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 09:39
      Bo jak dobrze zrozumiałem to postawił sprawę jasno że nie widzi sensu
      w tym małżeństwie , nie ma nikogo a dopiero szuka .
      Więc nie możesz mu zarzucić typowej zdrady .
      W sytuacji jakiej się znaleźliście równie dużo jest Twojej winy .
      Czy to już koniec ? Sądzę że nie . On ideału nie znajdzie
      Ty zajmij się sobą , tym co "knociłaś" przez ostatnie lata tak żeby znów w Tobie
      kobiete a nie jedzę widział . I znowu bedzie oki

      17 latki profili dziadków nie oglądają
      • dziewczyna_pingwina06 Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 09:47
        A nawet jak oglądają, to 17-latka ma swój rozum i możesz powiedzieć,
        że za głupotę jej ojca nie możesz ponosic odpowiedzialności. Moi
        pasierbowie (16 i 21 lat) sami to stwierdzili i powiedzieli mi, że
        głupio im z tym co ojciec robi, ale co oni mogą. ustaliliśmy, że
        ojciec jest juz dużym chłopcem i sam odpowiada za swoje czyny i ten
        temat poruszany nie będzie.
        Więcej zaufania do swojego dziecka. A ja będzie chciała to sama mu
        wygarnie, że jest stary satyr.
      • z_mazur Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 10:03
        Hmm, a co tu bronić?
        Faceta który zachowuje się jak palant?
        Niezależnie do tego, czy ma kogoś, czy nie, to wypadałoby się
        zachować jak facet z jajami. Wyprowadzić się przynajmniej, złożyć
        pozew rozwodowy. A tak stawia w krępującej sytuacji swoją żonę.
        Oczywiście to jemu wystawia świadectwo, ale przyjemne pewnie nie
        jest.

        Postaw się w jej sytuacji. Mieszkasz z żoną, która nie ma zamiaru
        się wyprowadzić, chodzi sobie na randki z różnymi facetami, o czym
        wiedzą Twoi znajomi i uzasadnia to tym, że byłeś beznadziejnym mężem
        i ona ma tego dosyć.
      • menab Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 10:03
        Aron,autorka w innym wątku pisze, ze znalazł wcześniej miłość
        swojego życia i chce rozwodu.
      • bozenadwa Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 13:56
        aron95 napisał:

        > Bo jak dobrze zrozumiałem to postawił sprawę jasno że nie widzi
        sensu
        > w tym małżeństwie , nie ma nikogo a dopiero szuka .
        > Więc nie możesz mu zarzucić typowej zdrady .
        > W sytuacji jakiej się znaleźliście równie dużo jest Twojej winy .
        > Aron tak pewnie to napisales ,ze rowno duzo tez jest jej
        winy .Skad wyciagneles taki wniosek ???
        • bozenadwa Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 13:57
          Ma byc rownie duzo ,przepraszam literowka
      • bozenadwa Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 22:33
        aron95 napisał:

        > Bo jak dobrze zrozumiałem to postawił sprawę jasno że nie widzi
        sensu
        > w tym małżeństwie , nie ma nikogo a dopiero szuka .
        > Więc nie możesz mu zarzucić typowej zdrady .
        > W sytuacji jakiej się znaleźliście równie dużo jest Twojej winy .
        > Czy to już koniec ? Sądzę że nie . On ideału nie znajdzie
        > Ty zajmij się sobą , tym co "knociłaś" przez ostatnie lata tak
        żeby znów w Tobi
        > e
        > kobiete a nie jedzę widział . I znowu bedzie oki
        >
        > 17 latki profili dziadków nie oglądają
        Przesadziles i nie masz racji ,Powiem ci ze troche mi kogos
        przypomina ten post ,Co Cie ugryzlo ???
        • aron95 Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 23:06
          Nic mnie nie ugryzło . Po prostu przeczytałem dokladnie autorki wypowiedz.
          Skupiliście się na początku mojej wypowiedzi a sedno tkwi w końcówce .
          • bozenadwa Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 23:12
            aron95 napisał:

            > Nic mnie nie ugryzło . Po prostu przeczytałem dokladnie autorki
            wypowiedz.
            > Skupiliście się na początku mojej wypowiedzi a sedno tkwi w
            końcówce .
            >
            Ok Aron ale wez pod uwage ,ze tutaj przychodza niekiedy bardzo
            poranieni ludzie, byc moze w depresji ,i jak to tutaj ktos pieknie
            napisal wypadalo by sie ,najpierw pochylic nad ich cierpieniem ,a
            nie obwiniac ma tym bardziej obrazac ,nie bede juz cytowac bo
            przykre,
      • juztylkomama Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 23:23

        > Ty zajmij się sobą , tym co "knociłaś" przez ostatnie lata tak żeby znów w Tobi
        > e
        > kobiete a nie jedzę widział .
        Dlaczego wychodzisz z założenia,ze cos knociłam..?Przez tyle lat sie nie kłóciliśmy,nie było zadnych rozmów o rozwodzie...wyjechał,zarobił wiecej niz do tej pory widział na oczy,pobył trochę sam i uznał,że kawalerskie życie fajniejsze niż płacenie rachunków,kupowanie nowej pary butów dziecku a nie sobie,jeżdżenie dwuosobowym bmw niz rodzinnym autem,chodzenie do solarium niz płacenie za dentystę...jest mi bardzo przykro,że tak napisałaś...nie czepiam sie..po prostu byłam w szoku,nie spodziewałam się...i wstydzę sie za niego..
        • sylwiamich Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 23:43
          juztylkomama napisała:
          chodzenie do solarium niz płacenie za dentystę

          Fuj...bez zębów, ale opalony?wink))
          • juztylkomama Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 23:54
            sylwiamich napisała:

            > juztylkomama napisała:
            > chodzenie do solarium niz płacenie za dentystę
            >
            > Fuj...bez zębów, ale opalony?wink))
            O swoje dba bardzo...miałam na myśli dentyste dla młodej...zresztą co za różnica czy wydaje kasę na solarium czy na cokolwiek innego,nie płaci na dziecko-na swoje dziecko,bo tej nowej pani rozpieszcza jak może...nie będę więcej żebrać...sąd wyegzekwuje pieniądze a o reszte zadba czas...
        • aron95 Re: A ja stanę w jego obronie 01.07.08, 11:42
          Dlaczego wychodzisz z założenia,ze cos knociłam..?Przez tyle lat sie nie kłócil
          > iśmy,nie było zadnych rozmów o rozwodzie...wyjechał,zarobił wiecej niz do tej p
          > ory widział na oczy,pobył trochę sam i uznał,że kawalerskie życie fajniejsze ni
          > ż płacenie rachunków,kupowanie nowej pary butów dziecku a nie sobie,jeżdżenie d
          > wuosobowym bmw niz rodzinnym autem,chodzenie do solarium niz płacenie za dentys
          > tę...jest mi bardzo przykro,że tak napisałaś...nie czepiam sie..po prostu byłam
          > w szoku,nie spodziewałam się...i wstydzę sie za niego..



          Więc się pomyliłem w ocenie , za mało napisałaś w początkowym poście
          Tylko - jest jakiś powód , że stałaś sie dla niego mniej atrakcyjna
      • juztylkomama Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 23:38
        nie ma nikogo a dopiero szuka .
        > Więc nie możesz mu zarzucić typowej zdrady .
        > W sytuacji jakiej się znaleźliście równie dużo jest Twojej winy .

        Ma.Ma nową-starą panią,z która spotykał się jak był nastolatkiem i z którą spedza wolny czas,zabawiając i przytulając jej dziecko,co uwiecznił na zdjeciach-nie patrząc na uczucia własnej córki.A skąd i dlaczego jeszcze dodatkowo szuka tego nie wiem i chyba nie chce już wiedzieć,mógłby przynajmniej podarować sobie zamieszczanie tam swojego zdjęcia,wciąż jeszcze jesteśmy małżeństwem,niczy nie zasłużyłam,żeby mnie tak upakarzać...
        • lampka_witoszowska Re: A ja stanę w jego obronie 30.06.08, 23:58
          Ciebie nie jest w stanie upokorzyc uczynek nikogo na tym świecie
          możesz to jedynie odbierac, ale dokładniejsza nazwa brzmi: krzywda
          nie upokorzenie

          upokorzyc to się może każdy sam - i tylko siebie

          wiesz, niezależnie od tego, co on zrobi, można zawsze miec
          podniesioną głowę
          odwołam się do Biblii - policzek wymierzony przez żołnierza
          Jezusowi - myślisz, że Jezusa upokorzył?
          nie sądzę
          źle myślimy o żołnierzu, który Go spoliczkował...

          i w każdej relacji między ludźmi jest dokładnie tak samo
          • sagaretia Re: A ja stanę w jego obronie 01.07.08, 00:17
            Mądre lampko....bardzo mądre smile
            I dlatego najważniejsze to postępować tak ,by móc spojrzeć w lustro sobie prosto
            w twarz.Aby sumienie nas nie zjadło.
            Nasi "oprawcy" pewnie też patrzą co rano w lustro .....ale czy aby na pewno prosto ?


    • inseg juztylkomama daj ten profil 30.06.08, 22:49
      Daj ten jego profil.Najpierw skrzykniemy się baby - zaczarujemy faceta
      oszołomimy ...że aż dech mu zabierze ... Ty juztylkomama przeczekaj stan jego
      fascynacji, potem go obedrzemy ze skórki powolutku i wyrzucimy jak wyrzuca
      się nielojalnych facetów.Może warto sprawdzić w jakich typach kobiet gustuje po
      20 latach małżeństwa i czego facetowi trzeba wink)
      • juztylkomama Re: juztylkomama daj ten profil 30.06.08, 23:02
        inseg napisała:

        > Daj ten jego profil.Najpierw skrzykniemy się baby - zaczarujemy faceta
        > oszołomimy ...że aż dech mu zabierze ... Ty juztylkomama przeczekaj stan jego
        > fascynacji, potem go obedrzemy ze skórki powolutku i wyrzucimy jak wyrzuca
        > się nielojalnych facetów.Może warto sprawdzić w jakich typach kobiet gustuje po
        > 20 latach małżeństwa i czego facetowi trzeba wink)
        O rany!!!to forum to najlepsza rzecz jaka mnie ostatnio spotkałasmile))Dziewczyny
        jesteście cudowne!Ja sie smieję!Jak pragne zakwitnąć!Śmieje się!smile))
        • womania Re: juztylkomama daj ten profil 02.07.08, 17:28
          powinnas miec nick narewszcietylkomama
    • clio11 Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 02.07.08, 10:22
      Hej, dziewczyno, "relax, take it easy"...
      "Mój" Ex, pomimo tego, że w sądzie kłócił się o 50 zł alimentów nie
      miał jakoś skrupułów, by na NK zamieścić swoje zdjęcie na motorówce,
      na pełnym morzu (właściwie-oceanie).
      Widocznie niektórzy faceci tak mają-lans jest im potrzebny.
      Też uważam, że w ten sposób dany osobnik wystawia świadectwo sobie.
      Tylko i wyłącznie.
      Całe szczęście na (byłe) żony ani na dzieci to nie przechodzi wink

      • adela38 Re: spadłam z krzesła z wrażenia! 02.07.08, 20:00
        Przeczytalam twoj inny wpis... Moze powinnas sie zastanowic? Bo jesli on szuka
        towarzystwa na portalu randkowym w czasie,gdy jest ze swoja nowa-stara miloscia,
        to niezbyt to dobrze im wrozy...
        Z drugiej strony mogl zalozyc konto jeszcze zanim znalazl dawna milosc, a to
        mowi, ze z wami bylo nie tak jak powinno juz wczesniej i "nasza klasa" jest
        niewinna...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja