Pytanie

08.07.08, 09:44
Witam ,znow was nachodze .ale mam wazne pytanie -kto ma dzieciom
oznajmaic ze tatus ma nowa kobiete?moze w skrocie -sa po rozwodzie
bo eks mojej siostry ,,dusil ,,sie w zwiazku i nie kochal juz zony
[sam to oznajmil dzieciom]krotko po rozwodzie okazalo sie ze
wynjumuje mieszkanie z panienka -teraz chce dzieci poznac z
panienka jako ze to kolezanka ,,tatusia,, i tu sie nasuwa moje
pytanie kto ma powiedziec ze to nowa kobieta taty?bo konatakty beda
mieli wypadalo by przeciez dziciom nie klamac ,[bo nadzieja zyja
ze ,,tatus,, wroci]wiec kto ?moja siostra?drugie pytanie wybaczcie -
konatakty dzici z rodzina eksa ,sa zle ,czy ojciec ma prawo w
czasie tych godzin z dzieckiem ,dzieci zawiezc do wlasnej mamy ,,i
zostawic ,na godzine bo on musi pare spraw zalatwic?chyba widzienie
sie dzieckiem to jest miedzy ojcem a dzieckiem a nie babcia?
    • sylwiamich Re: Pytanie 08.07.08, 09:48
      Wydaje mi się że ojciec powienien poinformować dzieci, to w końcu
      jego prywatna sprawa.A dzieci mają prawo również z dziadkami się
      wydywać.
      Wiesz jędzo...bardzo dobrze rozumiem Twój ból i żal bo byłego męża
      siostry. Pomóż siostrze pogodzić się z tym faktem. Bo tak będzie dla
      NIEJ lepiej.
    • a.b1 Re: Pytanie 08.07.08, 10:27
      i siostra i eks siostry powinni się zdobyć na to, zeby się spotkać i
      wspólnie dziecią wszystko wyjaśnić
      powinni się zdobyć rówież na to, ze będą szczerzy i nikt nikomu
      aluzji robic nie będzie ani złośliwych uwag
      Oboje rodzice są odpowiedzialni za zamieszanie w zyciu dzieci, więc
      oboje rodzice powinni być odpowiedzialni za przedstawienie SWOIM
      dziecią nowej wizji rodziny....
      tak to powinno wyglądać wg mnie
      ale ja naleze do wyginającego już gatunku idealistów wink
      • jedza.4 Re: Pytanie 08.07.08, 10:49
        Tak masz racje sylwia ,to jest zal ale tak polowiczny z jednej
        strony to du..ka bym udusila ,a z drugiej to chyba kaktusa wysle
        jego panience ze wyzwolila siorke od niego ,ale zawsze sa jeszcze
        dzieci i te cierpia najbardziej ,i ona tez cieprpi ,bo niby rozwod
        orzeczony ,kazdy wolny to teraz dopiero zaczyna sie wojna ,mozna tak
        okreslic na epitety ,dogryzanie ze strony eksa -jaki 0n teraz jest
        szczesliwy dogryzka do swojej bylej zony ,wybaczcie ale to juz
        ponizej pasa ,chyba jestesmy ludzmi.Sam w sadzie stwierdzil ze mu te
        pare godzin na 3 tygodnie straczy z dziecmi bo on tez ma
        zycie ,wspaniale ale teraz niech nie oczekuje ze moze dzieci zabrac
        na dwie godzinki i odstawic ,to sa dzieci nie przdmiot,one maja
        uczucia.im sie nie da wyalczyc jak zegarka uczuc ,i to mnie boli
        najbardziej.ale moja rodzinka ma jeszcze dluga droge do wyjscia na
        prosta.uff chyba caly kwas wyrzucilam ,wiec lepiej najgorsza prawda
        niz klamstwo.
        • sylwiamich Re: Pytanie 08.07.08, 12:13
          Nie masz wpływu na ich ojca.Żadnego.Nie możesz ustrzeć dzieci przed
          bólem...ani teraz, ani nigdy.Możesz dać im coś w zamian...spokój,
          uśmiech, wsparcie, zainteresowanie.Żeby wiedziały że fakt odejścia
          taty, nie stanowi dla nich zagrożenia, że i mama zniknie, czy
          rodzina.Eks dogryza bo widzi reakcję.Gdy jej nie będzie, nie będzie
          zabawy.
          Pomóż siostrze się wyciszyć.To możesz dla niej zrobić.Ale najpierw
          sama musisz pozbyć się gniewu.Na początek pomyśl że pozbyła się go.
        • lampka_witoszowska Re: Pytanie 08.07.08, 13:21
          jędzi, proponuję postawic się też w skórze dzieci
          czego oczekują - i potrzebują - od rodziny mamy?
          czy najeżdżania na ojca, czy choc z tej strony spokój i największe
          zainteresowanie nimi, nie ich ojcem?

          nawet dorosłym najazdy na stronę krzywdzącą pomagają na baaardzo
          krótko i nei zwalniają od poukładania tematu w sobie i pogodzenia
          się z faktami - a co dopiero dzieciom...
          (i idzie tu o przerzucenie uwagi na dzieci, a nie zmienianie tematu
          z ich ojca na jakiś, gdy dzieci pojawią się w pobliżu... dzieci
          czują podskórnie i kiedys o tym opowiedzą)

    • nangaparbat3 Re: Pytanie 08.07.08, 14:28
      Nie wiem, czy to jest wykonalne, i nie bede sie zupelnie dziwic, jeśli nie jest,
      ale najlepiej - dla dzieci - bedzie, jesli powie im o tej pani ich mama, powie
      spokojnie i uznajac fakty, bez najeżdżania na ojca czy panienke, bez łez i zalu.
      Bo nie ma dla dzieci nic gorszego jak sytuacja, w której czuja sie zmuszone do
      wystepowania przeciw jednemu z rodzicow w imie drugiego.
      • teuta1 Re: Pytanie 10.07.08, 16:32
        Po dwóch miesiącach płaczu dzieci i tatusiowego powtarzania, że był
        niedobry i musiał odejsć, sama powiedziałam starszemu synowi (9
        lat), że tata kocha inną kobietę, a nie mamę. A ich kocha nadal.
        Mołody powiedział "AHA". Tyle że tata wszystko spierniczył, bo
        zaczął go przekonywać, że mamę też kocha. No i młody po 6 miesiącach
        ma metlik w głowie. Mój mąż też dążył do jak najszybszych spotkań z
        kochanką, ale dzieciaki dopiero od niedawna naprawde poczuły, że nie
        ma go w domu i zaczęły cierpieć i tęsknić. W sumie wygląda na to, że
        sa dwie szkoły poznawania z nowym partnerem - amerykańska - jak
        najszybciej, dzieci sie przecież przyzwyczają, no i
        środkowoeuropejska - po pewnym czasie. Dla kazdego będzie to inny
        czas. Dla mnie - jak mąż wprowadzi sie do tej pani, czego nie zrobił
        od póół roku, bo cały czas coś mu staje na przeszkodzie...
Pełna wersja