Czy rozwody są dziedziczne?

11.07.08, 15:41
Czy rodziuce/dziadkowie Waszych Ex - partnerów lub Wasai byli po
rozwodzie?
Chodzi mi o to, czy faktycznie ewentualne rozwody są dziedziczne?
Czy dziecku rozwodnika łatwiej jest podjąć decyzję o rozejściu się z
żoną/mężem, gdyż zna to niejako "z domu"?

Rodzice mojego Exa nie żyli ze sobą (o dziwo zeszli się z powrotem
po 25 latach!!!), ojciec nie wychowywał go. Moja teściowa rozwiodła
się również z kolejnym swoim partnerem. Pamiętam, kiedy Ex podczas
naszego rozwodu mówił, że widział jak matka nie była szczęśliwa z
ojczymem i on nie chce przechodzić tego samego.
Zaznaczam, że nie podjęliśmy żadnej próby ratowania związku, dla
niego łatwiej było nagle, gdy między nami zaczęło się dziać gorzej,
poprostu odejść.
Czy to jest jakaś prawidłowość? Podobno statystyki dowodzą, że tak
jest.
    • ronja.r Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 15:46
      Tak mowia statystyki i pewnie jest w tym cos co twoj malzonek mowi ze dzieci
      rozwodnikow latwiej widza alternatywe. Tradycja przeciez jest ze "przed oltarzem
      przysiegalem/lam wiec do grobu" choc obaj nie zyja razem i sie nienawidza.
      • mini_mini26 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 15:49
        Nie chodzi mi nawet o wartościowanie tego, czy należy zostać razem,
        czy nie warto się męczyć, czy to dobrze, czy źle.
        Chodzi raczej o to właśnie, czy dzieci rozwodników częściej i
        szybciej widzą tą alternatywę, nie podejmując nawet zbytniej walki o
        związek.
        Może tak nie jest.
    • manderla Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 16:08
      Moim zdaniem z dziedziczeniem to nie ma nic wspolnego.
      Fakt, ze kiedys ludzie rzadziej się rozwodzili, wynika z tego, ze
      nie było to takie proste. Ze względów społeczno-ekonomiczno-
      ustrojowych.
      I tak, małżonkowie, którzy się nigdy nie rozwiedlii (małżonkowie
      sprzed 30-40 lat).wcale nie znaczy, ze nie rozwiedliby się, jeśli
      ich małżeństwo trwało by tu i teraz, w e współczesnych czasach.
      Nie rozwiedli się, ale wychowywali swoje dzieci w braku
      porozumienia, w klótniach, cichych dniach i tp. I jest duze
      prawdopodobieństwo, ze dzieci takiego małżeństwa w przyszłości tez
      nie będą w stanie się dogadać, rozmawiać itp., bo nie zostali
      nauczeni poprawnej komunikacji. Biorąc pod uwagę czas, te dzieci
      dzis mają po 20-30-40 lat i się rozwodzą. Bo dziś to jest proste.
      Po co się wysilac by się porozumiewać, komunikować (skoro nie
      zostali nauczeni tego wczesniej i nie jest to czynność naturalna, a
      jest wrecz wysiłkiem i to duzym), jak prościej jest się po prostu
      rozejść, rozwiesc.
      Tak to widzę.
      Nie jest to zatem kwestia dziedziczenia tendencji do rozwodo, ile
      dziedziczenia braku umiejętności porozumiewania się.
      • z_mazur Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 18:52
        Ale jeśli rodzice się rozwiedli, to rozwód jest w przypadku dzieci rozwiedzionych rodziców rozwiązaniem, które jest łatwo akceptowalne i analizowane na równi z innymi rozwiązaniami. Więc w tym sensie rozwód rodziców burzy pewną naturalną emocjonalną barierę i dzieci takich rodziców prędzej podejmą taką decyzję niż takie w których rodzinach rozwodu nie było.

        W tym sensie rozwód w rodzinie jest czynnikiem zwiększającym ryzyko rozwodu w kolejnych pokoleniach. Dlatego rozwodów ciągle przybywa.
        • manderla Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 19:06
          też prawda. tylko ze szukałam źródła na innym poziomie. Głębiej.
          zacząłeś od płytsze. Po sam rozwód, jest konsekwencią braku
          porozumienia, niezależnie od płaszczyzny.
          • mini_mini26 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 19:11
            Brak porozumienia jest przyczyną, natomiast są różne sposoby na wyprowadzenie
            związku na prostą i polepszenie relacji.
            Dzieci rozwodników często z tych rozwiązań nie korzystają, wolą przeprowadzić
            krótkie cięcie, nie szukają innego wyjścia. Tak mi się wydaje.
            • manderla Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 19:18
              mini_mini26 napisała:

              > Brak porozumienia jest przyczyną, natomiast są różne sposoby na
              wyprowadzenie
              > związku na prostą i polepszenie relacji.
              > Dzieci rozwodników często z tych rozwiązań nie korzystają, wolą
              przeprowadzić
              > krótkie cięcie, nie szukają innego wyjścia. Tak mi się wydaje.

              Bo sie uruchamia mechanizm samozachowawczy, to co napisałam w
              pierwszym poscie. aby tylko uniknąć wszelkiego wysiłku z nawiązaniem
              porozumienia. Bo to wymaga pracy. Nad sobą, Nad związkiem.
              Ofiarowanie się poniekąd innej osobi9e.
              Zatem, mając takie doswiadczenie (czy sie rodzice rozwiedli, czy
              tylko trwali w tym nieszczesliwym malzenstwie), prosciej jest podjąć
              decyzje o rozwodzie. Taki wzorzec. Po prostu.
              • ronja.r Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 19:20
                Moze rowniez dlatego ze widzieli ze swiat sie nie wali i zycie nie konczy z
                powodu rozwodu. Przeciwnie, moze polepszyc wiele.
                • manderla Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 19:23
                  Może.
                  Ale to już jest konsekwencja.
                  I uproszczenie.
            • kajetan-pl Re: Czy rozwody są dziedziczne? 17.09.08, 21:18
              mini_mini26 napisała:

              > Brak porozumienia jest przyczyną, natomiast są różne sposoby na wyprowadzenie
              > związku na prostą i polepszenie relacji.
              > Dzieci rozwodników często z tych rozwiązań nie korzystają, wolą przeprowadzić
              > krótkie cięcie, nie szukają innego wyjścia. Tak mi się wydaje.
              masz absolutną raciesmile
        • ronja.r Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 19:10
          z_mazur napisał:


          > W tym sensie rozwód w rodzinie jest czynnikiem zwiększającym ryzyko rozwodu w k
          > olejnych pokoleniach. Dlatego rozwodów ciągle przybywa.
          >

          Raczej nie z tego powodu ale z powodu tolerancji spoleczenstwa, mozliwosci
          finansowych a rowniez ze w dzisiejszych czasach jestesmy bardziej
          "konsumpcyjnie" nastawieni do zycia. Bardziej zdajemy sobie sprawe ze zyje sie
          tylko raz i dlaczego ja mam sie poswiecac, dlaczego ja mam byc ofiara.
          A slusznosc czy nieslusznosc rozwodow? Mozna gadac o tym dlugo jednak wszelkie
          statystyki wskazuja ze 90% rozwiedzionych nie zaluje ze sie rozwiodlo! Wiec?
          • mini_mini26 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 19:14
            A kto się przyzna nawet jeśli żałuje?smile
            • ronja.r Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 19:18
              Fantastyczne widzenie rzeczy sad
              • mini_mini26 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 19:30
                To nie chodzi o to, że większość cieszy się z rozwodu. Myślę, że poprostu
                większość jest szczęśliwa w kolejnych, nowych związkach. Tak się życie potoczyło
                potoczyło i tak jest dobrze. Jednak dużo osób widzi później z perspektywy
                czasu, że stary związek nie był aż taki zły i też mogło być lepiej.
                • catalina26 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 22:54
                  Moja babcia (mama mamy) się rozwiodła.
                  Moja mama się rozwiodła.
                  I jej dwie siostry również - z tym, że od jednej mąż odszedł.
                  Trzecia siostra nie, ale została zdradzona.

                  Ja jestem na granicy rozwodu. Decyzję o odejściu podjął mój mąż,
                  nagle, powiedzialabym że w samym środku rodzinnej sielanki, bo
                  jeszcze dzień wcześniej rozmawialismy o drugim dziecku i remoncie
                  kuchni.

                  Przyczyną jego odejścia była "ta trzecia". On oczywiscie się
                  zapierał, nagle mu się przypomniało jaki to ze mną nieszczęśliwy był.

                  W jego rodzinie nie było rozwodów.
                  Jego rodzina na mnie patrzyła bardzo krzywo - bo ja z "takiej"
                  rodziny (i na pewno się z Tobą rozwiedzie).

                  Ja chciałam ratować małźeństwo. Prosiłam go o powrót, o szansę dla
                  nas. Chwytałam się wszystkich sposobów jakich mogłam.
                  Jemu podjęcie decyzji przyszło lekko, łatwo, bez refleksji.

                  Ja jako dziecko rozwodników nie widze rozwodu jako alternatywy.
                  Dla mnie to zyciowa porazka, klęska i maksymalna krzywda dla każdego
                  a najbardziej dla dzieci.

                  Czasem myślę, że na mojej rodzinie a raczej kobietach z tej rodziny
                  ciąży jakaś klątwa.
                  • mini_mini26 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 11.07.08, 23:10
                    Catalina26 ... szok, jak opisujesz okoliczności odejścia Exa, to tak jakbym o
                    sobie słyszała. Też dzień wcześniej drugie dziecko planowaliśmy...
                    • anetta75 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 12.07.08, 00:13
                      ja jestem dzieckiem porzuconym przez ojca. Mój ex dzieckiem z drugiego związku
                      ojca. On żył cały czas, mam wrażenie w przekonaniu, e powieli schemat ojca - i
                      tak zrobił. Nie chciał walczyć, naprawiać. Ja wiedząc, co czuje dziecko z całych
                      sił chciałam ratować rodzinę...i co wyszlo..
                    • dsz27 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 13.07.08, 22:27
                      Tak dodam coś od siebie...my też planowaliśmy, i dodam, że my je nawet zrobiliśmywink
                      Pięknie.
                      Rodzice exa są po rozwodzie, żyją wprawdzie ze sobą nadal.I żeby było śmieszniej
                      kilka lat temu zorganizowali przyjęcie rodzinne żeby świętować którąś tam
                      rocznice ślubu (dawno byli już po rozwodziesmile

                      pozdrawiam
                  • dzul1 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 12.07.08, 01:56
                    Catalina, u mnie identyczny scenariusz. Ja z rodziny rozwodowej, on
                    z takiej gdzie rodzice przezyli wspolnie 40 lat, jako zgodne i udane
                    malzenstwo. Nie chcialam dla mojego dziecka rozbitej rodziny, jemu
                    przyszlo lekko wymienic mnie na nowszy model, a dziecko na inne.
                    • dzul1 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 12.07.08, 01:58
                      A co do drugiego dziecka, rowniez padla z jego strony ta propozycja.
                      Nawet mam ja na pismie, tzn. w emailu, gdyz na wakacjach z Malym
                      wtedy bylam. Za kilka dni mleko sie wylalo. Te propozycje nastepnych
                      dzieci to chyba wyjatkowo wyrafinowany rodzaj sciemy. Ale jak to
                      bylo nie do przezycia i nie do zrozumienia w owym czasie...
                      • aron95 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 12.07.08, 06:23
                        U mnie jak i u Ex w rodzinie o rozwodach jedynie słyszano, że są .
                        Często sie zastanawiam jak młodemu się potoczy życie, bo emocji w nim sporo
                        ,wyniósł uraz ,który się przenosi na jego relacje z koleżankami .
                        O dziedziczeniu byc mowy nie może ,natomiast po stronie odchodzącej
                        jest przyzwolenie na rozwód, które jest przenoszone na dzieci .
                        Im wiekszy ma taki rodzic wpływ na dziecko tym dla niego gorzej
                        • mini_mini26 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 12.07.08, 17:02
                          natomiast po stronie odchodzącej
                          > jest przyzwolenie na rozwód, które jest przenoszone na dzieci .
                          > Im wiekszy ma taki rodzic wpływ na dziecko tym dla niego gorzej

                          Pewnie masz rację. Mój Ex poznał swojego ojca krótko po naszym ślubie. Przeżywał
                          wielką fascynację ojcem, jako że miał dopiero 23 lata.
                          Wtedy między nami zaczęło się psuć i oddaliliśmy się od siebie.\
                          Ojciec Exa był już po 2 rozwodach, w 3 związku, który też akurat zakańczał.
                          Zdanie o WSZYSTKICH kobietach miał już wyrobione. Wszystkie kłamią,
                          przepuszczają kasę, są puste i wogóle nadają się tylko do jednego...
                          Mój Ex był bardzo pod wpływem ojca. Przetrwaliśmy to, ale byliśmy już o wiele
                          dalej od siebie.
                          Jak się rozeszliśmy w zeszłym roku i ja miałam wtedy straszne poczucie winy,
                          brałam całą winę na siebie, Ex mi to wmówił, więc chciałam za wszelką cenę
                          ratować nasz związek.
                          Powiedział mi tylko "Tak... mój ojciec mówił, że wszystkie żałują, kiedy jest
                          już za późno".
                          No comment
                          • fute.rko Re: Czy rozwody są dziedziczne? 12.07.08, 17:25
                            Odpowiem na to pytanie pozytywnie.
                            Sama jestem dzieckiem rozwodinkow.
                            ojca nie znałam.
                            Jestem tez w związku.
                            Długim, bo 10letnim, mamy dziecko. Nie jesteśmy małżeństwem.
                            Ja sie boje, on nie stara sie o zawarcie 'oficjalnego związku'.
                            Często, gdy jest zle, mowie 'odchodze' i pocieszam sie ze nie zawarlismy
                            malzenstwa, bo bym miala teraz rozwod.
                            Bardzo latwo, o wiele latwiej jestm i odejsc. uwAzam, ze to nic trudnego. Po
                            prostu, odejsc.
                            Moj parter, 'pochodzi' ze zwiazku małżeńskiego o dłuuuugim, bo 30 letnim stażu i
                            dla niego 'my' jesteśmy na cale zycie. Dodatkowo ,chce ot kiedys zalegalizować,
                            ale chyba sie nie zgodzę. Nie wierze w małżeństwa.
    • irena815 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 12.07.08, 18:09
      Moi rodzice przeżyli ze sobą 34 lata,aż do śmierci taty.Moi teściowie przeżyli ze sobą 52 lata i również rozłączyła ich śmierć.Na temat małżeństwa moich rodziców mogę powiedzieć,że były tzw.wzloty i upadki.U teściów życie też nie było słane różami.Co ich trzymało razem? Z biegiem lat myślę,że może strach,może przyzwyczajenie,może my-dzieci-każde miało po pięcioro.A może słowo rozwód po prostu nie istniało.Może myśleli-jak wybrałam-em,niech tak zostanie.Może wstyd,co powiedzą sąsiedzi?Teraz u mnie życie mam malutko kolorowe.Mam jedno dziecko i nie wiem,co mnie trzyma przed rozwiązaniem małżeństwa.Tyle,co muszę znieść psychicznego znęcania się nade mną,krzyków,bluźnierstw.Może gdybym miała się gdzie wyprowadzić,to bym odeszła.A tak .....rodzina 600 km ode mnie.Ja zarabiam pare groszy,i nie starczyło by na utrzymanie mnie i dziecka,a jeszcze płacić za wynajem.Ale jestem pewna,że gdybym poznała kogoś z mieszkaniem i trochę przyjrzała się tej osobie przez jakiś czas,uciekłabym zostawiając cały 21 letni dorobek.Ani bym się nie oglądnęła za tym domem.Tylko to musiałby być ktoś,kto jest naprawdę wartościowy.Tak sobie nieraz myślę,czy ja mam ten strach po mamie,która mówiła,że wszystko jest dobrze,a my widzieliśmy inaczej.Czy ja będę tak tłumiona,jak była tłumiona moja teściowa przez męża.Czy faktycznie podjęcie takiej decyzji jest dziedziczne?Naprawdę,czasami się zastanawiam nad tymi kwestiami,i bez żadnych efektów.Ale,czy to nie jest dziedziczne to nieszczęście w życiu?Pozdrawiam
      • sylwiamich Re: Czy rozwody są dziedziczne? 12.07.08, 19:21
        Pochodzę z rodziny rozwódek.Babcia, matka i ja.Mój eks z małżeństwa
        az do śmierci.Teściowa i teść nie znoszą się serdecznie.Mój obecny z
        rodziny która zabiera 12 dzieci, 12 synowych i zięciów i ich
        wszystkie dzieci i jedzie razem na wakacje...masakrawink))Jego była
        żona z małżeństwa do śmierci....jej ojciec zapił się na śmierć,
        zanim zdążył zakatować na śmierć swoją żonę.
        O ile to coś wnosi do tematu...
        • anarkia Re: Czy rozwody są dziedziczne? 13.07.08, 22:40
          Dobra, to tez powiem.
          Moj dziadek mial dzwie zony. Pierwsza umarła (matka mojej mamy), jak
          mam miała 2 lata niecałe.Mial drugą zonę. Pradziadek, tez miał druga
          żonę,bo zona pierwsza umarła, stąd jest sporo rodzeństwa w
          stylu "siodma woda po kisielu". moja mama - pierwszy mą, przyrodnia
          siostra, drugi mąż (moj ojciec) z którym sie nie rozwiodla, acz
          bardzo chciala, po smierci ojca, trzeci mąż - separacja.
          Nie wnioskuję z tego, ze jak spotkam tego własciqwego, to sie
          rozwiodę. Nie.
          Bo w moim przypadku, jakkolwiek nawet chciałabym nawet wziac wine na
          sibie, to ON to zabagnił, nie ja.
          Chciałam miec rodzinę, potrafilam bardzo wiele wybaczyc.
          Ale w nieskonczonosc sie nie da. Szczególnie wtedy, kiedy widze, ze
          swoim postepowaniem zaczyna niszczyć moje "ja".
          A tylko to mi zostało.
          Mialam prawo tego bronić. dlatego odeszłam. Nie dlatego, ze jest
          taka, anie inna historia rodziny.
          • sylwiamich Re: Czy rozwody są dziedziczne? 13.07.08, 22:44
            anarkia napisała:
            > Mialam prawo tego bronić. dlatego odeszłam.


            Dajesz sobie to prawo, ponieważ widziałaś że bez mężczyzny można
            żyć.Że po nim świat nadal sunie ospale...
      • bozenadwa Re: Czy rozwody są dziedziczne? 13.07.08, 17:12
        irena815 napisała:

        >znieść psychicz
        > nego znęcania się nade mną,krzyków,bluźnierstw.Może gdybym miała
        się gdzie wypr
        > owadzić,to bym odeszła.A tak .....rodzina 600 km ode mnie.Ja
        zarabiam pare gros
        > zy,i nie starczyło by na utrzymanie mnie i dziecka,a jeszcze
        płacić za wynajem.
        > Ale jestem pewna,że gdybym poznała kogoś z mieszkaniem i trochę
        przyjrzała się
        > tej osobie przez jakiś czas,uciekłabym zostawiając cały 21 letni
        dorobek.Ani by
        > m się nie oglądnęła za tym domem.Tylko to musiałby być ktoś,kto
        jest naprawdę w
        > artościowy.Tak sobie nieraz myślę,czy ja mam ten strach po
        mamie,która mówiła,ż
        > e wszystko jest dobrze,a my widzieliśmy inaczej.Czy ja będę tak
        tłumiona,jak by
        > ła tłumiona moja teściowa przez męża.Czy faktycznie podjęcie
        takiej decyzji jes
        > t dziedziczne?Naprawdę,czasami się zastanawiam nad tymi
        kwestiami,i bez żadnych
        > efektów.Ale,czy to nie jest dziedziczne to nieszczęście w życiu?
        Pozdrawiam
        Irenko ,robisz podstawowy blad w mysleniu ,jak wiele kobiet.Ja tez
        tak myslalam ...kiedys.Podejrzewam ze gdyby moj m, nie zaczal znecac
        sie nan naszym synem ,tak myslalabym do tej pory ,Tym bardziej ,ze
        bylam zalkowicie uzalezniona od meza ,i psychicznie i finansowo.Nie
        wyobrazalam sobie jak to bedzie wogole,A jednak... wszystko sie
        da .te ogrzniczenia tylko tkwia w naszej glowie,jeszcze jeden BLAD
        to co napisalas ,.ze gdyby znalazl sie ktos ,itd, to
        odeszlabys ,Irenko ,znowu chcesz dac komus nad soba wladze,Pierwszym
        krokiem ,ktory powinnas zrobic to uniezaleznic sie psychicznie od
        twojego m,Drugim krokiem to uswiadomic sobie ,ze sama dasz sobie
        rade we wszystkim.Jesli potem spotkasz kogos ,kto bedzie chcial z
        Toba dzielic zycie to ok,Mowilas mi ile zarabiasz,to nie sa ostatnie
        grosze A alimenty na syna Twoj m, musialby placic,poki sie syn
        uczy ,nie wiem dokladnie ,do ilu lat ale chyba do 25.Nie musisz
        szukac kogos z mieszkaniem ,bo juz mieszkanie masz swoje,To czego
        sie dorobiliscie wspolnie to jest wasze wspolne ,a nie tylko jego,Ja
        nie pracowalam ,zrobilam domowa seperacje ,podzielilam pokoje ,i nie
        spodziewalam sie ,ze moj ,m postanowi przywolac mnie do porzadku
        glodem.A jak to nie poskutkowalo ,to zafundowal mi swoje
        pocieszycielki ,To bylo, to byl koszmar ,Wiem ,co to znaczy zyc za
        grosze ,Ale nie zaluje niczego,Dalam rade i znalzlam prace.Na razie
        zyjemy pod jednym dachem,traktujemy sie jak powietrze ,i jest ok ,A
        teraz wyjechal i wogole jest super, Ludzie nawet po rozwodzie
        mieszkaja razem ,A jak nie to mozna znalasc na spokojnie mieszkanie
        do wynajecia.Ja WIEM <ze to trudne,WIEM ,ze nieciekawe,Ale nie
        poszlabym na Twoim miejscu z synem na tzw,laske do obcego
        czlowieka,Twoj maz ,nie ma prawa sie nad Toba znecac psychicznie ,od
        tego jest prawo,przemoc psychiczna jest karalna.Irenko ,wiem,ze sama
        mozesz nie dac rady ,totez sa osrodki ,ktore pomagaja ,I tak mysle
        ze sie spotakamy to na ten temat porozmawiamy jesli bedziesz tylko
        chciala.Pozdrawiam Bozena
        • twoje_marzenie Re: Czy rozwody są dziedziczne? 13.07.08, 22:18
          u mnie tak wychodzi...nie tylko to...
          Babcia rodziła wczesnie dzieci,moja matka tez i ja też-18 lat.Rozwody z
          alkoholikami babcia po kilkunastu latach,matka po 20 ja po 17....
          Czyz to nie dziedziczne?
        • irena815 Re: Czy rozwody są dziedziczne? 14.07.08, 16:42
          Cześć Bożenko.Bardzo chętnie się z Tobą spotkam i pójdziemy na piwko..Jak Ci
          wspominałam,mam bardzo malutkie mieszkanie,przejściowe pokoje.Nie wyobrażam
          sobie abyśmy razem po rozstaniu mieszkali. W obecnej chwili są te dni,gdzie jest
          spokój,ale myślę,że to potrwa najwyżej do niedzieli.Idąc do domu,myślę,czy coś
          go nie rąbnie.Tylko teraz pracuje na nocki,to mam super odpoczynek.Pozdrawiam
          Cię bardzo serdecznie.
    • timi_i_aga Re: Czy rozwody są dziedziczne? 18.09.08, 11:47
      Po głębszym zastanowieniu sie myślę że coś w tym jest!
      Moja teściowa nie była nigdy z ojcem mojego męża a teraz będąc w związku
      małżeńskim z ojczymem exa to prawie sie rozwiodła bo pozew już był w sadzie bo
      ją utłukł jak dowiedział sie o zdradzie(dobre co?).
      Wycofała pozew.
      • maryalex Re: Czy rozwody są dziedziczne?- raczej nie 18.09.08, 13:51
        Chyba, jestem wyjątkiem bądź rozpoczynam lawinę rozwodów...
        U mnie: wielopokoleniowa rodzina,katolicka,wielodzietna i tylko ja
        się do tej pory trafiłam ehhhwink
Pełna wersja