opieka nad dzieckiem

22.07.08, 15:12
Witam ponownie i liczę znowu na jakieś mądre słowa smile
Mój mąż zapowiedział mi ostatnio że będzie starał się o opiekę nad
dzieckiem. Dziecko ma 1,5 roku a mój mąż zaczął się nim opiekować i
wogóle interesować jak przeczytał pozew o rozwód. W tej chwili
twierdzi że on jest osobą chorą i prawie inwalidą ( pół roku temu
miał wypadek w pracy gdzie poznał swoją "przyjaciółkę"i połamał se
prawą nogę , miał ją w gipsie ,gips mu ściągnęli ok. 2miesiące
temu). Dzisiaj zapisał się na jakieś rehabilitacje. Może ktoś mi
pomoże co on knuje i co z opieką nad malutkim? Chcę dodać ze ma on
swoją działalność i jest od wypadku na chorobowym, ino że chodzi do
pracy bo bez niej nie może żyć ...... nie tylko bez niej.
    • to.ja.kas Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 15:21
      Ale my nie możemy odpowiedziec Ci na pytanie "co on knuje i co z
      opieką nad malutkim?" bo skąd mamy to wiedziec?
      Nie wiem co Ci odpowiedzieć.
      • a.b1 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 15:30
        w ekstremalnych przypadkach, kiedy jednen z małżonków jest chory i
        wymaga opieki sąd może nie zgodzić się na rozwód
        podkreślam w sytuacjach ekstremalnych
        natomiast jeśli złam noge i ma rechabilitacje, przy próbie odebrania
        dziecka, możesz podnieść ten problem, że maż ma WIELKIE PROBLEMY
        zdrowotne i nie może zapewnić dziecku, małemu dziecku odpowiedniej
        opieki i rozwoju
    • krolowazla Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 15:27
      CZy ty masz sobie coś do zarzucenia jako matka?? Wszedzie wyczytasz, że śady
      opieke nad dzieckiem powierzają przewaznie matkom (dzisiaj czytalam, że 4 %
      ojców ma przyznaną opieke nad dzieckiem). Więc co by nie robił twój m. jest to
      skierowane raczej, aby ciebie zastraszyć.
      • a.b1 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 15:31
        Królowa, wiesz jak to jest
        są emocje to jest i strach
        warto dziewczyne uspokoić i jakies rady dać
        żeby głupotami sobie głowy nie zawracała
    • edytasy0 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 15:50
      To wszystko o jego WIELKICH PROBLEMACH wiem , tylko że on jest
      nieobliczalny i sprytny, ma wszedzie znajomości i zmartwiła mnie ta
      rehabilitacja (akurat teraz). Ja też obstawałabym przy tym że to
      jest jego próba kolejna zresztą żeby mnie zastraszyć. A sobie zła
      królowo nie mam nic do zarzucenia jeżeli chodzi o opiekę nad
      dzieckiem . Bardzo dziękuję za wypowiedzi bo czasami gubię się w
      intrygach mojego męża.
      • ivone7 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 15:57
        no to teraz na poprawe humoru powiem ci ze moj ex, zeby obnizyc
        alimenty na mloda..przedstawil zaswiadczenie ze w wieku 9 lat (sic!)
        mial skrzywiona lewa lopatke...
        gdybym to ja wiedziala ze on ta lopatke ma krzywa....hihi..ale
        cholera nic mi o tym nigdy nie mowil..
    • ivone7 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 15:53
      od razu napisze co on knuje...
      1.ta choroba i ciezkie inwalidztwo, oraz to ze byl dlugo na
      zwolnieniu to chwyt na zanizenie alimentow jakie bedzie placil na
      dziecko..
      2.granie tym ze odbierze Ci dziecko ma na celu zmiekczenie ciebie,
      zebys na jakies ustepstwa poszla..moze macie rozwod z orzeczeniem
      jego winy i on chce tego uniknac
      najlepsza obrona jest atak i on sie tym kieruje..
      • edytasy0 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 16:11
        No to minę mam taką smile i to od ucha do ucha. Dzięki Ci Iwona no i
        ten twój drugi punkcik to jak w mordę do mnie! Ach i ja tak
        codziennie , codziennie coś nowego a to że mi dziecko zabierze , a
        to że mam iść na ugodę tzn. wina po obu stronach, a to że to nie
        kochanka ino koleżnka, a to wyzwiska by mnie zastraszyć a to jakieś
        kłamstwa co ja to niby nie mówiłam ..... rzygam tym już.
        • ivone7 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 16:31
          jesli pozwolisz dam ci dobra rade a nawet kilka
          1.zachowaj spokoj, nie wchodz w dyskusje, przemysl sobie
          wszystko..nie dawaj sie wciagac w zadne, ale to zadne rozgrywki
          slowno-kłotliwe bo znajac ten typ..on to bedzie nagrywal i staszyl
          cie ze to wykorzysta..
          2,nic tak nie boli jak obojetnosc..dopoki sie szarpiesz on widzi ze
          ci zalezy..pewnie na nim..spokoj i oponowanie..wiem, ze ciezko ale
          warto.
          3.nastaw sie na raczej dlugi rozwod z praniem brudow..
          4.nie wiem na jakim etapie jest rozwod...musisz przemyslec, czy nie
          lepiej miec spokoj i zrobic bez orzekania o winie..
          • edytasy0 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 16:48
            Była dopiero 1 sprawa i trwała z 3min. Co to znaczy dłuuuuuuuuuugi
            rozwód - ile to może trwać ? Sędzina dała nam czas do 30 dni na
            zebranie dowodów potem już nie będą takowe przyjmowane . A jeżeli
            chodzi o sam rozwód to dlaczego mam się zgadzać na porozumienie
            stron skoro nie jestem winna - on se znalazł PANIĄ jak ja byłam w
            7miesiącu ciąży i to jest dla mnie chwyt poniżej pasa , dlatego że 3
            ciąże poroniłam. Oboje cieszyliśmy się z tego dziecka. Nagle sperma
            uderzyła mu do głowy - bo innego wytłumaczenia nie widzę.
            • ivone7 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 16:59
              dluuuuuugi rozwod moze trwac i 3 i 5 lat..
              w zaleznosci od dowodow swiadkow itd...
              nie chce cie denerwowac..ale z doswiadczenia wiem, co moze wyplynac..
              sad orzeka o winie..ale nie o tym kto bardziej a kto mniej
              winny..jesli uzna ze choc odrobine bylas winna..to orzeknie z winy
              obu stron..
              a maz moze przedstawic wlasnie to..ze poronilas 2 x i w twojej
              glowie byla chorobliwa chec posiadania dzieci, ze az go
              zaniedbalas..potem ciaza na ktora dmuchalas i chuchalas..a on biedny
              zuczek...
              wiem ze to chwyt ponizej pasa...ale w takiej rozgrywce fair to juz
              nie bedzie..
              zobacz co bedzie na 2 sprawie..zawsze mozesz zmienic na rozwod bez
              orzekania..jesli uznasz za stosowne
              ja tylko podaje mozliwe scenariusze..
              miej na uwadze jeszcze jedno..jest macie male dziecko..czyli duzo
              kontaktow przed soba..czasami trzeba zrobic bilans zyskow i strat..
              • lampka_witoszowska Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 20:12
                może byc też tak, że rozwód będzie ekspresowy smile
                znam historię, gdy babka wnosiła o rozwód bez orzekania, byle spokój
                miec, wyszło na rozprawie, że małżonek nei pracował, nie skorzystał
                z pracy, która ona mu załatwiła, bo mu się nei opłacało, byli ze
                sobą tyle lat, że na pewno mógł sie do niej czepic... ona z domu
                zwiała z dorosłym synem, bo pan albo siebie chciał mordowac, albo ją
                wyrzucic...
                a to podobno złe się zaczęło, jak ona przestała mu kasę na fajki
                dawac, niedobra

                i sąd sam z siebie orzekł winę pana chyba na pierwszej rozprawie,
                mimo, że rozwód odbywał się ciągle bez orzekania
                po apelacji ex jeszcze bardziej poczuł się pogrążony, 3 minuty i
                potwierdzony wyrok

                sądy miewają swoje własne pomysły na życie...
                • ivone7 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 20:47
                  masz racje nie ma co gdybac...
      • edytasy0 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 16:13
        Iwona nie jeden punkt tylko obydwa są trafne.
        • edytasy0 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 21:30
          Napewno dam znać jak poszła druga rozprawa , bo moim zdaniem to
          będzie ta najważniejsza (dowody ,świadkowie) Już mam stracha na samą
          myśl.

          Czemu to wszystko jest takie trudne. Ja mam złamane serce bo PAN
          rzuca Panią , zostaję z dzieckiem bez dochodów i mieszkam kątem u
          mamy. A mój pan : bawi się do woli, pracuje i zostawiłam mu
          wszystko czego się dorobiliśmy bo - ON mówi że jak ruszę JEGO
          majątek to mnie zabije!

          • ivone7 Re: opieka nad dzieckiem 22.07.08, 23:10
            to jest Wasz majatek..pan musi sie z tym pogodzic..albo bedzie musial..
            nie denerwuj sie..pamietaj tylko spokoj..i opanowanie oraz
            obojetnosc..oczywiscie na pokaz..
            a do spraw przygotowuj sie..i pokaz co potrafisz na sali..
    • krolowazla Re: opieka nad dzieckiem 23.07.08, 08:05
      Skoro nie masz sobie niczego do zarzucenia jako matka - to problem jeden masz z
      głowy. Niue warto sobie zawracać myśli, tym co mówi m. Miałam podobną sytuację.
      Też szykałam pomocy na forum. Ex groził, straszył. Bałam się, ale im wiecej tu
      pisałam, tym bardziej byłam świadoma tego co mogę ja i co może m. Obecnie
      poszłam o krok dalej. Zaczęłam być pewna siebie i mówić wprost czego oczekuje.
      Chociaż miałam przejścia z kontaktami exa z córką i cholernie się bałam, to
      powiedziałm, ze ex ma trzymać się ustalonych kontaktów. Ex tak jakby ochłonał.
      Zobaczymy co będzie dalej.

      Jeśli chodzi o leczenie twojego m. to jest to ewidentny sposób na obniżenie
      alimentów. U mnie m. jest na rencie i przed sadem ukrywał , że pracuje na
      czarno. Wyszło z tego to, ze ja mam małe alimenty na córę (200Zł), za to ex
      wkopał się sam, bo sędzia ustalił kontakty w godzinach kiedy ex powinien być w
      pracy. W taki sposób ex traci dwa dni robocze w tygodniu , ja przez to nie
      zbiednieję , ale ex tak smile.

      Trzymaj się dzielnie. Pisz na forum o swoich wątpliwościach. Przepisy
      przepisami, ale warto posłuchac jak przechodzili rozwody inni i jakich wyników
      możesz sie spodziewać.
Pełna wersja