Drugi rozwód, jak przeżyć kolejna porażkę?

23.07.08, 18:51
Mam 34 lata, nie czuję się ani młoda ani stara, mój drugi mąż
oszukiwał mnie i zdradzał, w końcu odszedł i uwił gniazdko z tą
drugą. Młodszą 10 lat. Byliśmy małżeństwem 7 lat. Jestem typem
naiwnej, dla której to było szokiem, nie mogę się pozbierać. Tak
trudno żyć z tym normalnie dalej, dodatkowo dochodzą lęki o życie,
wyszły na jaw jego długi, boję się, że stracę mieszkanie, w którym
mieszkam z dwójką dzieci. Najgorsze jest to, że czuję się przegrana.
Muszę kolejny raz zaczynać od nowa. Bez oszczędności, walczyć o
przetrwanie i byt, i przygniata mnie uczucie pt. "przegrałaś swoje
życie". To małżeństwo było dla mnie wszystkim, kochałam go i ufałam
jak dziecko. Wiem, że muszę być silna dla swoich dzieci, dla
przyszłości, ale czemu to takie trudne?!
Jak długo może trwac takie "dochodzenie do siebie"?
    • lampka_witoszowska Re: Drugi rozwód, jak przeżyć kolejna porażkę? 23.07.08, 18:59
      witaj w klubie... podwójnych
      myślę, ze to właściwie nei ma znaczenia, który to rozwód, i tak ma
      się wrażenie konca świata, szczególnie, gdy są dzieci

      o ile krewni i bliscy nie wytykają, bo to może zamęczac do bólu,
      szczególnie, jak człowiek usiłuje trzymac się jako tako pionu smile

      może będziemy już mega-maxi-ostrożne? a może jak nikt nauczymy się
      byc szczęśliwe w pojedynkę i inni będą od nas się tego uczyc?

      bo zaufanie to jak dla mnie temat żartów, pojęcie abstrakcyjne
      podwójnie big_grinDDDD
    • krolowazla Re: Drugi rozwód, jak przeżyć kolejna porażkę? 24.07.08, 07:47
      Współczuję ci. Ale popatrz na to z drugiej strony. Masz 34 lata. Jeszcze kawał
      życia przed tobą, dobrze, że wszystko wyszło na jaw teraz, a nie za lat 20.
      Wtedy trudniej byłoby zaczynać wszystko od nowa/
      CZy macie dzieci? Jeśli tak, to rozstanie rodziców, chyba bedzie lepsze dla
      maluchów. Po co maja brac przykład z ojca, który zdradza i oszukuje mamę.
      Pozdawiam.
    • kaja-p Re: Drugi rozwód, jak przeżyć kolejna porażkę? 24.07.08, 10:28
      Witaj, "dochodzenie do siebie" to rzecz bardzo indywidualna,
      wszystko zależy od Ciebie samej, mi jest łatwo pisać to wszystko ale
      trudniej wdrożyć w życie, ja po podobnej sytuacji do Twojej (z tą
      różnicą że to moje pierwsze małżeństwo) "dochodzę do siebie" juz
      drugi rok, i jest na pewni lepiej, ale zupełnie się nie pozbierałam,
      nachodzą mnie często myśli o nim, boje się dalszego życia i
      funkcjonowania, też mam dziecko i dzieki niemu staram się jakoś
      trzymać...pozdrawiam
      • aron95 Re: Drugi rozwód, jak przeżyć kolejna porażkę? 24.07.08, 10:41
        To proste tak jak pierwszą .
        Recydywistka jesteś .
        • iranka_1 Re: Drugi rozwód, jak przeżyć kolejna porażkę? 24.07.08, 11:34
          No jestem recydywistka, widać nie było mi pisane życie małżeństwie
          szczęsliwie do końca.
          Z tym, że pierwsze rozstanie było "kulturalne", bez zdrady,
          oszukiwania, no i miałam 26 lat smile

          pozdrawiam
          Iranka

          > To proste tak jak pierwszą .
          > Recydywistka jesteś .
          • aron95 Re: Drugi rozwód, jak przeżyć kolejna porażkę? 24.07.08, 11:42
            No niestety zdrada boli .
            Pocieszę Cię - zdradzający zazwyczaj zdradza jeszcze raz
            • lampka_witoszowska Re: Drugi rozwód, jak przeżyć kolejna porażkę? 24.07.08, 11:56
              a potem jeszcze, i jeszcze...
              to kwestia kręgosłupa moralnego, jeśli się dopuszcza u siebie zdradę
              i umiejętnie jatłumaczy przed sobą, to nie siły, wewnętrzne
              przyzwolenie popycha w konkretnym kierunku przy najlżejszym impulsie

              ciężko zmienic w sobie owo przekonanie
              • iranka_1 Re: Drugi rozwód, jak przeżyć kolejna porażkę? 24.07.08, 12:10
                Pewnie tak będzie i dziewczyna, która bywala u nas w
                domu, "koleżankowała" się ze mną, pracowała biurko w biurko,
                jednocześnie mając romans z moim mężem też mu się znudzi i zrozumie,
                że być może to nie była jednak wielka miłość tylko "potrzeba
                odmiany". Lub być może ona zostawi jego, bo obudzi się obok
                schorowanego faceta lat prawie 40. Ale nie obchodzi mnie już to, są
                dla mnie nikim, nie chcę mieć z tym nic do czynienia, niestety
                poprzez dzieci będę mieć. Myslę teraz o sobie i o dzieciach. I
                zastanawiam się czy z takim "piętnem" da się żyć znowu szczęsliwie.
                Zaufać komuś chyba już nie będę w stanie. To mnie smuci bo jestem
                bardzo rodzinna i nie jestem typem dzielnej samotniczki smile
                • a.b1 Re: Drugi rozwód, jak przeżyć kolejna porażkę? 29.07.08, 16:08
                  słuchaj
                  samotniczką to Ty napewno nie beziesz, masz dzieciaki
                  a zobaczysz po pewnym czasie jak wszystko wróci do normy to nie
                  wiesz co będzie...prawda?
                  teraz powinnaś się skupic na tym, żeby jakoś rozwiązac sprawe długów
                  i przejść rozwód bezboleśnie...
                  musisz się zorientowac jak stoją Twoje sprawy mieszkaniowe
                  byłas u adwokata o porade?
    • alo.ne Re: Drugi rozwód, jak przeżyć kolejna porażkę? 30.07.08, 20:32
      Przede wszystkim naprawdę Cię podziwiam. Mi właśnie rozpada się
      pierwsze małżeństwo i juz nie wiem jak dalej z tym żyć. jest
      strasznie ciężko. Naprawdę trzymaj się. Powiem coś, co zawsze mnie
      strasznie denerwowało, ale może coś w tym jest " musi się w końcu
      odwrócić"
    • dzul1 Re: Drugi rozwód, jak przeżyć kolejna porażkę? 31.07.08, 07:26
      "Jak długo może trwac takie "dochodzenie do siebie"?
      Podobno od roku do trzech lat. Przykro mi, ze spotkal cie kolejny
      zawod.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja