czy może bez mojej zgody?

31.07.08, 14:32
Witajcie. Pisałam już wcześniej o mojej sytuacji i nadal nie mam
synka przy sobie, mąż utrudnia mi kontakt z dzieckiem, zresztą brak
słów co się dzieje, nie mam już sił, nikt mi nie chce pomóc bo nie
mam orzeczenia sądu kto ma sprawować opiekę na dziećmi. Z
niecierpliwością czekam na kolejną rozprawę rozodową, która będzie w
połowie września. Strasznie tęsknię z dzieckiem...
Wiem, że mąż jest teraz na urlopie, boję się że może wyjechać na
jakiś dłuższy urlop z synem, czy w takkiej sytacji może to zrobić
bez mojej zgody, przecież muszę wiedzieć co dzieje się synem? Choć
był taki okres, że nie słyszałam dziecka, nie mówiąc że nie
widziałam, ponad tydzień.. Mąż twierdzi, że robi dobrze itp..
Czy mogę złożyć jeszcze jakiś wniosek do sądu żeby dziecko było ze
mną do zakończenia rozprawy rozwodowej, czy czekać jeszcze ponad
miesiąc? Tylko ja już dłużej nie wytrzyma bez mojego dziecka...sad((
    • sauber1 Re: czy może bez mojej zgody? 31.07.08, 14:44
      kaska789 napisała:


      > ...Czy mogę złożyć jeszcze jakiś wniosek do sądu żeby dziecko było
      > ze mną do zakończenia rozprawy rozwodowej, czy czekać jeszcze
      > ponad miesiąc? Tylko ja już dłużej nie wytrzyma bez mojego
      > dziecka...sad((

      Jasne że możesz składać wnioski o to, ale to też żywy przykład na to jak
      bolesnym jest, kiedy jedna strona drugiej odbiera to co wspólne, najcenniejsze,
      co powinno sprawić radość życia, a nie być tylko przedmiotowo traktrowane i jako
      karta przetargowa używane w sądzie do pozyskania jak najwięcej wartości namacalnych.
      • lampka_witoszowska Re: czy może bez mojej zgody? 31.07.08, 21:39
        muszę zaoponowac
        u małego dziecka z reguły kontakt z matką - i matki z dzieckiem -
        jest nieporównywalny z tym, co łączy ojca z dzieckiem
        tak więc rozstanie z matką jest o niebo gorsze niż z ojcem

        powtarzam: u małego dziecka
        wcześniej zresztą natura i tradycja to urządziła tak, że matka sama
        zajmowała się przez pierwsze lata dzieckiem

        ojciec znaczenia nabiera nieco później
        nie jest mniej ważny
        jest ważny inaczej
        ale nie u tak małego dziecka
        • sauber1 Re: czy może bez mojej zgody? 01.08.08, 01:39
          lampka_witoszowska napisała:

          > muszę zaoponowac
          > u małego dziecka z reguły kontakt z matką - i matki z dzieckiem -
          > jest nieporównywalny z tym, co łączy ojca z dzieckiem
          > tak więc rozstanie z matką jest o niebo gorsze niż z ojcem
          >
          > powtarzam: u małego dziecka

          Tu bym zaprotestował, z tym akurat bywa różnie, małe dziecko kiedy już mówi i
          pragnie być samodzielnym, co uważam za pewną prawidłowość, nie jest jeszcze
          skażone nienawiścią do człowieka, a wręcz odwrotnie i z przyjemnością obiera co
          przyjemne i niekoniecznie tylko od mamy, ale być "ojcomatką" czasem z
          konieczności to też wielkie wyzwanie i zaszczytnym obowiązkiem. Wiem coś na ten
          temat, kiedyś nawet na portalu "w stronę ojca" coś próbowałem pisać, lecz
          napadły mnie wredne "biurwy sądowe" w swoim zwichnięciu wypaczyły sens,
          dorysowały wyimaginowaną obrzydliwą historię, teraz brzydzę się tam zaglądać.
          Nie ma reguły co do zasady, choć dobra rada, zważaj, kto ją daje ...
          • lampka_witoszowska Re: czy może bez mojej zgody? 01.08.08, 12:10
            ależ ja się z Toba zgadzam
            ojciec znaczy więcej niż obce osoby (wobec których dziecko też nie
            jest skażone nienawiścią, tak na marginesie)(i na drugim marginesie,
            bywają mądre matki i mądrzy ojcowie, którzy mimo swoich niemożności
            życia we dwójkę nigdy nei skażą nienawiścią dziecka)

            "ojcomatka" zaś fajnie się sprawdza, jednak to ciągle zastępstwo
            niejakie matki właśnie

            ps. zastrzegam, że nie jestem biurwą sądową! poza urlopem
            wychowawczym pracuję z bandą chłopa, nawet kask noszę, i dosc męską
            pracę mam, żeby potem nie było)
        • wojtekp67 Re: czy może bez mojej zgody? 01.08.08, 10:38
          a na jakiej podstawie taki wniosek?
          jesli niemowle to ok ale kilkuletnie dziecko?
          • lampka_witoszowska Re: czy może bez mojej zgody? 01.08.08, 12:13
            dzieci mają różnie, kiedys chłopak przechodził pod opieke ojca w
            wieku 7miu lat, a dzis psychologowie mówią, że do przedszkola
            niektóre dzieci są gotowe w wieku 3 lat, inne 4, a inne dopiero 5

            nie ma reguł, bo chodzi o żywe stworzenia, które rozwijają się każde
            w swoim tempie
            i do tego należy dodac dojrzałosc rodziców, jak beznadziejna matka
            (z punktu widzenia dobra dziecka, jak się tylko da obiektywnie, a
            nie z punktu widzenia wkurzonego taty), to najlepiej od razu
            byc "ojcomatką" - a jak ojciec taki nei do końca w stronę dziecka?
            to może i nigdy... albo do pierwszych pretensji nastolatka pod jego
            adresem...
            • kaska789 Re: czy może bez mojej zgody? 01.08.08, 13:07
              mój synek ma 4 latka, bardzo tęsknię za nim i brakuje mi sił,
              chciałabym go zobaczyć i nawet nie mam takiej możliwości, a już nie
              mówię o tym, że chciałabym go przytulić, pocałować...
              pytam się Was, czy nie mażliwości złożenia wniosku do sądu o
              przespieszenie, wydanie dziecka pod opiekę mi?..pozdrawiam
              • chalsia Re: czy może bez mojej zgody? 01.08.08, 17:29
                > pytam się Was, czy nie mażliwości złożenia wniosku do sądu o
                > przespieszenie, wydanie dziecka pod opiekę mi?..pozdrawiam

                możesz napisać wniosek o przyspieszenie terminu rozprawy z powodu
                uniemożliwienia Ci kontaktów z synem
                możesz złożyc wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem na czas
                trwania sprawy
                możesz złożyć wniosek o ukaranie ojca grzywną za nadużywanie władzy
                rodzicielskiej w formie całkowitego pozbawienia Cię możliwości
                kontaktów z dzieckiem
              • alo.ne Re: czy może bez mojej zgody? 01.08.08, 20:28
                Ale czy Ty masz ograniczone prawa do opieki nad dzieckiem?
                • kaska789 Re: czy może bez mojej zgody? 02.08.08, 13:37
                  nie mam ograniczonych praw, mamy z mężem takie samo prawo opieki nad
                  dzieckiem...mąż mi zabrał dziecko obiecując, że mi go odda na drugi dzień i tak
                  to trwa od ponad miesiąca, utrudnia mi strasznie kontakty, jak chcę zobaczyć
                  syna to zaraz jest przewożony w inne miejsce p. do rodziców męża a tam już nie
                  mam wstępu, próbowałam i zostałam wyzwana i wyrzucona, a tylko chciałam zobaczyć
                  swojego synka, czy jest zdrowy itp...dziecko przez telefon, jak mąż ma ochotę to
                  odbierze telefon, mówi że przyjedzie, ale tak się nie staje, moje prośby
                  skierowane do męża nic nie dają, a sam nie interesuje się starszym synem który
                  przebywa ze mną, nie chce przywieźć młodszego żeby był był razem z nami, ze
                  swoim sterszym bratem..
Pełna wersja