zdziwiona.2
04.08.08, 16:52
Wyszłam na wiedźmę i wstrętne babsko, które przymusza prawie ex do
wizyt u dzieci. Dokładnie to sam przychodzi i niezmiernie
punktualnie. Zapowiedział mi jednocześnie, że jeżeli kogoś na
poważnnie będzie miał to wogóle z jakichkolwiek kontaktów z nimi
zrezygnuje. A ja jako niedobra kobieta nie słucham tego co mówi i
robię swoje, nakłaniam do spędzania w umówionych terminach czasu z
dziećmi, chwalę-bo naprawdę zajmuje się nimi rewelacyjnie. Tylko
zastanawiam się coraz bardziej, czy nie byłoby lepiej dla...dzieci
oczywiście, żeby przestał przychodzić, skoro i tak kiedyś to
nastąpi. Według mamusi szanownego tatusia, powinnam odpuścić, ale
jakoś intuicja podpowiada mi co innego. Robię dobrze, czy źle,
powiedzcie proszę...